Postępowanie egzekucyjne wobec organu administracji

  • Autor wątku Autor wątku Adam Wójcik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
A

Adam Wójcik

Użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
32
Witam.

Wójt gminy wydał decyzję o rozgraniczeniu nieruchomości, która w chwili obecnej stała się ostateczą. Jednakże Starosta odmawia wprowadzenia zmian do rejestru ewidencji gruntów, pomimo ze ustawa Prawo geodezyjne i kartograficzne go do tego zobowiązuje (art.23 tej ustawy). Czy osoba fizyczna (strona postępowania) może, celem przymuszenia Starosty do wykonania decyzji, skutecznie powołać się na przepisy ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji?

Moje wątpliwości budzi art.5 §1 pkt 1 tej ustawy stanowiący, że uprawnionym do żądania wykonania w drodze egzekucji administracyjnej obowiązków wynikających z decyzji lub postanowień organów administracji rządowej i organów jednostek samorządu terytorialnego – jest właściwy do orzekania organ I instancji, a nie osioba fizyczna. Czy ta ustawa działa tylko w jedną stronę?

Pozdrawiam, Adam Wójcik.
 
Nie siedzę na co dzień w tej dziedzinie ale podejrzewam, że tu trzeba pewnie raczej skarżyć odmowę starosty.
 
Po uprawomocnieniu się decyzji Wójta Gminy właściciel nieruchomości złożył do Starostwa wniosek o wydanie wypisu z rejestru ewidencji gruntów, uwzględniający zmiany powstałe w wyniku rozgraniczenia nieruchomości. Następnie, po upływie miesiąca, wezwał Starostę o usunięcia naruszenia prawa, polegającego na bezczynności organu w przedmiocie wprowadzenia zmian do ewidencji i wydania wypisu z rejestru. W odpowiedzi na pismo Starosta odmówił wprowadzenia tych zmian. Jasnym jest, że właściciel może teraz skierować skargę do WSA - na bezczynność organu w sprawie wydania wypisu uwzględniającego zmiany.

Ale czy równolegle właściciel nieruchomości nie może "przymusić" Starosty do działania w jednakże innej sprawie -> wprowadzenia zmiany do ewidencji? Wydanie wypisu jest bowiem czystą konsekwencją wprowadzenia zmian do ewidencji.
 
§2 regulaminu tego forum stanowi, że:
<<
ForumPrawne.org nie udziela pomocy ani porad prawnych. Jest jedynie platformą, dzięki której użytkownicy mogą sobie taką pomoc wzajemnie świadczyć.
Użyte na stronach serwisu ForumPrawne.org zwroty "porady prawne" i "pomoc prawna" powinny być interpretowane tożsamo i być traktowane jako wsparcie w problemach związanych z prawem. Nie mogą być traktowane na równi z poradami prawnymi udzielanymi przez powołane do tego jednostki i instytucje.
>>

I faktycznie tak się dzieje... Pytania pozostają bez odpowiedzi... Proponuję zatem zmianę nazwy forum na "Pytajcie, a i tak nikt wam nic sensownego nie poradzi..."

Moje spostrzeżenia nie wynikają jedynie z rozwoju tego wątku. Podobnie działo się w wątkach w dziale "Prawo wykroczeń". Też pytania zostały bez odpowiedzi... Po co to forum? Wystarczy na stronie napisać, że tutaj nioe ma fachowców, a o poradę należy zwrócić się do adwokata. I ja to rozumiem. Wiedza jest towarem. A nie, że za darmo ktoś doradzi w problemie...

Pozdrawiam, Adam Wójcik.
 
OK. Przepraszam za swoją ostatnią wypowiedź. To faktycznie nie jest kancelaria prawna.

Nie mniej jednak nazwy: Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Postępowanie administracyjne > Prawo administracyjne wprowadza w błąd, bo przecież Regulamin forum stanowi, że "ForumPrawne.org nie udziela pomocy ani porad prawnych". Proponuję zatem zmianę nazwy tego działu...
 
Ja proponuję, aby Pan zmienił forum. Pomogę w podjęciu decyzji zamykając Panu dostęp do naszego.
 
tak jest dokladnie, forumprawne.org pomocy nie udziela ani porad, robia to tylko i wylacznie zarejestrowani uzytkownicy lub osoby pelniace tu funkcje na zasadzie wolontariatu
 
Janusz M. napisał:
Ja proponuję, aby Pan zmienił forum. Pomogę w podjęciu decyzji zamykając Panu dostęp do naszego.

Szanowny Panie Januszu M.

Niepotrzebnie zatroszczył się Pan o mnie i przyszedł z nieoczekiwaną przeze mnie pomocą podjęcia jedynie słusznej, w Pana mniemaniu, decyzji o zmianie forum. Pana pomoc przeszła moje oczekiwania. Bardzo dziękuję za poświęcenie czasu i włożony trud. Jak przypuszczam, mogę być pewien, że ponownie udzieli mi Pan pomocy w tej sprawie. Jestem wręcz pewien, że znowu z własnej inicjatywy pośpieszy Pan z pomocą. Jestem jedynie ciekawy, czy tym razem pomoże mi się Pan rozstać z tym forum definitywnie, czy też uzna Pan, że ponownie potrzebny mi jest czas do namysłu, na zrozumienie swoich błędów, skruchę, samokrytykę, np. przez kolejny miesiąc?


Pana chęć do niesienia tak szerokiej pomocy budzi u mnie szacunek. Nie jest to przecież Pana obowiązek, a jedynie jest to zapewne wyraz niesionej przez Pana "misji". Opracowany przez Pana i Pańskich kolegów "Regulamin forum" nie dopuszcza bowiem cenzury wypowiedzi. Ale Pan nie występuje tutaj przecież w roli "Głównego Cenzora", ale jedynie w roli społecznego "Moderatora Globalnego". I pomaga Pan innym w podejmowaniu jedynie słusznych decyzji. Szacun...


Zastanawiam się jedynie jak do tej całej sytuacji ma się n/w zapis Regulaminu Forum:
>>
§6 Publikować posty na forum może każdy zarejestrowany użytkownik.
<<

Pytam więc: jestem zarejestrowanym użytkownikiem tego zacnego forum, czy nie? Jeżeli odpowiedź brzmi: TAK - to dlaczego w okresie ostatniego miesiąca nie mogłem publikować zgodnie z w/w zapisem Regulaminu swoich postów? Jeżeli odpowiedź natomiast brzmi: NIE - to jakim cudem ten oto post tutaj się znalazł?

Panie Januszu P. (nie brzmi to dobrze), Panie Administratorze, Panie Moderatorze, inni Wielcy Panowie Mający Wpływ Na Kształt Tego Forum... Może czas zmienić sposób podejścia (to nie Wysoki Sąd, gdzie arogancja jak wiem i z autopsji i z opowiadań to norma), bądź zmienić Regulamin Forum.

Przyznam, że nie spodziewałem się takiej arogancji i traktowania "z góry". Jeżeli forum to jest "elitarne", to po co dopuszczacie do rejestracji na forum w zasadzie "każdego", np. mnie? Może zaszczytu tego powinni dostąpić jedynie osoby z nieposzlakowanym życiorysem, dający gwarancję i rękojmię. Może jakiś egzamin byłby wskazany, albo jakaś rekomendacja? Nie karany, bez nałogów... No i po co ten Regulamin skoro nie jest przez Was przestrzegany? Bo powinien być? No gdzie jak gdzie... Ale na forum prawnym... Żenada...


Pozdrawiam, być może po raz ostatni Forumowiczów, Adam Wójcik.



PS. Specjalne pozdrowienia dla Administratora tego Forum, do którego skierowałem ostatni post:

<<
Swoją opinię na temat działania Pana Janusza M. przedstawiłem w swoich wcześniejszych postach. I nie zamierzam drążyć dalej tego tematu. Skoro uważa Pan, że takie działanie Moderatora Globalnego jest zgodne z Regulaminem Forum, to proszę nie odblokowywać mi konta i skreślić z rejestru tego zacnego Forum.

Pozdrawiam, Adam Wójcik.
>>

W moich oczach Pana autorytet legł w gruzach. Ale bywa... Jeszcze raz pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra