A
Atlent
Witam,
Na wstępie chciałbym się wytłumaczyć - temat umieszczam w tym dziale, ponieważ tego dotyczy moje główne pytanie - jednak nie jest ono jedyne, i jeśli któryś z szanownych moderatorów uzna że należy przenieść wątek, pokornie przepraszam za zamieszanie
Moja niepełnoletnia siostra miała jakiś czas temu wypadek - na przejściu dla pieszych potrącił ją autobus komunikacji miejskiej. Nic poważnego jej się nie stało, a przynajmniej do tej pory nic się nie ujawniło. Przejście dla pieszych jest w takim miejscu, że konstrukcja drogi niemal wymusza zwolnienie; tymczasem po śladach hamowania widać, że autobus był dość mocno rozpędzony.
Na miejscu wypadku oczywiście była policja, przeprowadzili tam czynności, od mojej mamy wzięli numer telefonu i dane kontaktowe. Na tym kontakt z policją się urwał.
Teraz moje pytania:
1. Czy moja mama, jako prawny opiekun może udzielić mi pełnomocnictwa administracyjnego które będzie skuteczne w kontaktach z policją? Chodzi mi tutaj głównie o możliwość wglądu we wszelkie materiały w sprawie (i w ogóle o dostęp do informacji czy sprawa jest prowadzona, co z tym zrobiono), notatki policyjne itp. itd.
2. Jak zaznaczyłem wyżej, najprawdopodobniej - choć wizyta u specjalisty jeszcze ją czeka - siostrze nic fizycznie się nie stało. Czy istnieje wobec tego możliwość uzyskania odszkodowania i zadośćuczynienia? Jeśli tak, to do kogo z tym występować: do ubezpieczyciela siostry, do ubezpieczalni komunikacji miejskiej, kierowcy, a może bezpośrednio jakieś wezwanie do polubownego załatwienia sprawy z komunikacją? Dodam tylko, że z niepotwierdzonych informacji wynika że autobus mógł mieć nie całkiem sprawny system hamulcowy - ale to potwierdzę dopiero po wglądzie do materiałów policyjnych.
Słowem - jak to ugryźć?
Dziękuję z góry za wszelkie odpowiedzi i jeszcze raz przepraszam, jeśli namieszałem z umiejscowieniem wątku
Na wstępie chciałbym się wytłumaczyć - temat umieszczam w tym dziale, ponieważ tego dotyczy moje główne pytanie - jednak nie jest ono jedyne, i jeśli któryś z szanownych moderatorów uzna że należy przenieść wątek, pokornie przepraszam za zamieszanie
Moja niepełnoletnia siostra miała jakiś czas temu wypadek - na przejściu dla pieszych potrącił ją autobus komunikacji miejskiej. Nic poważnego jej się nie stało, a przynajmniej do tej pory nic się nie ujawniło. Przejście dla pieszych jest w takim miejscu, że konstrukcja drogi niemal wymusza zwolnienie; tymczasem po śladach hamowania widać, że autobus był dość mocno rozpędzony.
Na miejscu wypadku oczywiście była policja, przeprowadzili tam czynności, od mojej mamy wzięli numer telefonu i dane kontaktowe. Na tym kontakt z policją się urwał.
Teraz moje pytania:
1. Czy moja mama, jako prawny opiekun może udzielić mi pełnomocnictwa administracyjnego które będzie skuteczne w kontaktach z policją? Chodzi mi tutaj głównie o możliwość wglądu we wszelkie materiały w sprawie (i w ogóle o dostęp do informacji czy sprawa jest prowadzona, co z tym zrobiono), notatki policyjne itp. itd.
2. Jak zaznaczyłem wyżej, najprawdopodobniej - choć wizyta u specjalisty jeszcze ją czeka - siostrze nic fizycznie się nie stało. Czy istnieje wobec tego możliwość uzyskania odszkodowania i zadośćuczynienia? Jeśli tak, to do kogo z tym występować: do ubezpieczyciela siostry, do ubezpieczalni komunikacji miejskiej, kierowcy, a może bezpośrednio jakieś wezwanie do polubownego załatwienia sprawy z komunikacją? Dodam tylko, że z niepotwierdzonych informacji wynika że autobus mógł mieć nie całkiem sprawny system hamulcowy - ale to potwierdzę dopiero po wglądzie do materiałów policyjnych.
Słowem - jak to ugryźć?
Dziękuję z góry za wszelkie odpowiedzi i jeszcze raz przepraszam, jeśli namieszałem z umiejscowieniem wątku