postępowanie nieprocesowe - zażalenie na odrzucenie wniosku

  • Autor wątku Autor wątku idefiks
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

idefiks

Użytkownik
Dołączył
04.2013
Odpowiedzi
47
W postępowaniu nieprocesowym sąd odrzucił na niejawnym posiedzeniu mój wniosek o nieobciążanie mnie kosztami postępowania (ekspertyza biegłego).
W decyzji, którą dostałem pocztą, było pouczenie, że mogę złożyć zażalenie na decyzję sądu w ciągu 7 dni od dnia doręczenia.

Gdzie składam to zażalenie? Do tego samego sądu rejonowego, który prowadzi to postępowanie? Co powinienem napisać w zażaleniu, poza uzasadnieniem?

Postępowanie trwa nadal - nie zostało jeszcze zakończone.
 
idefiks napisał:
Gdzie składam to zażalenie? Do tego samego sądu rejonowego, który prowadzi to postępowanie?
Tak
idefiks napisał:
Co powinienem napisać w zażaleniu, poza uzasadnieniem?
Co żalisz. Forma pisma procesowego.
idefiks napisał:
sąd odrzucił na niejawnym posiedzeniu mój wniosek o nieobciążanie mnie kosztami postępowania (ekspertyza biegłego).
Przeczytaj art. 520 kpc
 
Dziękuję.

Ja jestem świadomy tego, co jest zapisane w art. 520 kpc natomiast sprawa jest trochę nietypowa.

Wniosłem o ustalenie treści aktu urodzenia dziecka martwo urodzonego (szpital nie wystawił pisemnego zgłoszenia urodzenia bo stwierdził, że nie zna płci dziecka). Złożyłem więc do sądu wniosek o ustalenie treści akt urodzenia i we wniosku podałem płeć "z odczucia matki". Pomimo tego sąd uznał, że zleci ekspertyzę biegłego, czyli badanie genetyczne, które określi płeć dziecka. Moim zdaniem to nie jest więc "koszt postępowania związany z moim postępowaniem w sprawie". To sąd uznał, że musi spróbować sprawdzić, czy można ustalić płeć dziecka przez badanie genetyczne, bo to państwo polskie tak sobie wymyśliło, że musi koniecznie znać tą płeć. Czyli moim zdaniem ta ekspertyza została przeprowadzona wyłącznie w interesie państwa polskiego - ja nie potrzebuję znać płci tego dziecka.

Jeśli ja za to zapłacę to tym samym opłacę państwu polskiemu jego potrzebę pozyskania wiedzy na temat płci tego dziecka - tak samo, jak bym to opłacił szpitalowi, który chciał, abym zrobił to badanie i dostarczył do szpitala wynik to wtedy oni wystawią pisemne zgłoszenie urodzenia. Szpital ma ustalić płeć dziecka ale chciał, żeby to ja za to zapłacił a teraz jest dokładnie ta sama sytuacja z sądem.

Sąd odrzucając mój wniosek o umorzenie argumentował, że postępowanie jest prowadzone nie z urzędu a na mój wniosek, więc to ja muszę za to zapłacić. Wnosiłem o umorzenie kosztów powołując się na art. 32 konstytucji czyli na nierówność wobec prawa - bo nie wszyscy rodzice dzieci martwo urodzonych są zmuszani przez państwo do ponoszenia kosztów badania płci dziecka aby otrzymać należny im z urzędu akt urodzenia - często płeć dziecka jest ustalana "z odczucia matki" i na tej podstawie jest wydawany akt urodzenia.

Sąd stwierdził natomiast, że jestem wystarczająco bogaty, aby sobie za to zapłacić.

Powstaje pytanie, czy akt urodzenia dziecka przysługuje mi, z urzędu czy jest wydawany na mój wniosek. A skoro z urzędu to czemu go nie mogłem otrzymać, bo szpital uznał, że nie ustali płci dziecka, skoro prawo szpital do tego zmusza - obowiązkiem szpitala było przekazać pisemne zgłoszenie martwego urodzenia, w którym miała zostać określona płeć dziecka.
 
Powrót
Góra