Postępowanie przed sądem

  • Autor wątku Autor wątku Marekgaza
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Marekgaza

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2010
Odpowiedzi
11
Witam serdecznie. Mam jedno zasadnicze pytanie.
W chwili obecnej mam dwie rózne sprawy w sądzie rodzinno-opiekuńczym dotyczące rent alimentacyjnych. Jedna o podwyższenie alimentów dla starszej córki, druga o alimenty dla młodszej córki. Matki moich dzieci nie utrzymują ze sobą kontaktów. Jednak w czasie postępowania zwróciłem uwagę, że jedna z nich poprzez swojego pełnomocnika lub osobiście stale przegląda akta drugiej sprawy, gdzie nie jest stroną postępowania. W jej pismach procesowych są cyt. nr kart z drugiego postępowania sądowego.
Z tego co się orientuję przewodniczący składu sędziowskiego prowadzącego postępowanie nie wydawał żadnej zgody na przejrzenie akt drugiej sprawy.

Wobec powyższego moje pytanie brzmi:
1.Czy moja była małżonka osobiście lub poprzez swojego pełnomocnika może przeglądać sobie akta drugiej, inne sprawy, której nie jest uczestnikiem?
2. Czy nie powinna być wydana zgoda przez sędziego prowadzącego postępowanie, co do wglądu do akt zupełnie innej sprawy?
3. Jakie przepisy ewentualnie opisują poruszoną przeze mnie tematykę?
4. Czy zwrócenie się z pismem do Prezesa Sądu Rejonowego w którym toczą się te sprawy jest właściwym .
 
Myślę, że jeśli obie Panie się dogadały w tej sprawie to nie ma takiego przepisu który zabraniał by im tego. Nie jestem jednak pewna więc poczekam na potwierdzenie przez kogoś kto wie to na pewno:)
Swoją drogą masz chłopie przechlapane jak dwie baby się uwzięły:D
 
Nie jest tak źle, jednak nurtuje mnie ten problem, ponieważ wiemy jak to jest z przeglądaniem akt. Ja osobiście wchodzę i podaje sygn. akt i mam je przed sobą. Nikt nie sprawdza mojej tożsamości. A wiem że moja była jest zdolna do wszystkiego i podając nr konkretnych kart z akt innej sprawy trochę przegina.
 
a skąd wiesz, że ona przegląda te akta osobiście?
Może (o czym nie wiesz) zaczęły ze sobą utrzymywać jakiś kontakt i jedna matka drugiej mówi, lub nawet bierze ksero akt sprawy...
 
Złożyła stosowne oświadczenie, na moje pytanie w tej kwestii, że nie przekazuje nikomu informacji dotyczących toczacego się postepowania. I wiem na pewno, że nie utrzymują ze sobą żadnych kontaktów.
 
Sama sobie z sądu nie bierze. Wierz mi:) Ktoś- czytaj druga kobieta, musi jej je dawać:)
 
Może i tak jest ale gdzie mógłbym poczytać o tych regulacjach prawnych?
 
Pojęcia nie mam. Myślę, że KRiO tego nie reguluje więc nie wiem:). Może zadzwoń anonimowo do sądu i zapytaj?
 
te sprawy reguluje kpc, najlepiej udać się samemu do wydziału, zapytać po prostu, kto miał dostęp do akt. Ja ja chciałam zobaczyć akta sprawy, owszem dostałam je, ale musiałam się wylegitymować i Pani coś sobie zanotowała. Jeżeli ktoś brał jakiekolwiek odpisy z akt sprawy, musi być podanie, nawet o wydanie kserokopii dokumentów, więc może coś takiego jest.
 
Dowiedziałem się, że pełnomocnik który reprezentuje stronę nie w tym postępowaniu musi uzyskać osobne pełnomocnictwo strony, która bierze udziałw tym postępowaniu. Dodatkowo takie pełnomocnictwo musi znajdować się w aktach sprawy.;)
 
Powrót
Góra