P
pat889
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2020
- Odpowiedzi
- 1
Witam wszystkich.
Chciałbym prosić Państwa o poradę dotyczącą sprawy spadkowej , w której uczestniczę. Przedstawię w skrócie jak to wygląda... Sprawa dotyczy działu spadku po moim dziadku zmarłym jeszcze za czasów minionych i została założona przez mojego kuzyna. W założeniu miała dotyczyć nieruchomości tj. 3 działek/gruntów. Sprawa miała zakończyć się po prostu uznaniem współwłasności powyższych gruntów jednak podczas kolejnych rozpraw doszło do mnie, że kuzyn chce za wszelką cenę mnie spłacić mimo , że ustalenia były inne. Zaczęło się od moim zdaniem bardzo zaniżonej propozycji spłaty na podstawię wyceny jego rzeczoznawcy i wtedy zacząłem mieć wątpliwości co do uczciwości drugiej strony. Nie zgodziłem się na jego propozycje i jednocześnie zagłębiłem bardziej w temat przeszłości rodzinnej. Po odwiedzeniu kilku urzędów i instytucji dowiedziałem się również o następnej działce/gruncie z KW oraz działce której wieczystym dzierżawcą według dokumentów jest również mój zmarły w latach 60 dziadek. O ile działka z KW zostanie przeze mnie zgłoszona w sądzie i będzie podlegać tej samej procedurze co całe postępowanie to mam pytanie jak wygląda kwestia dziedziczenia umowy dzierżawy? Oprócz powyższego znalazłem również dokumenty świadczące o tym , że w masie spadkowej powinno również być mieszkanie , które nie wiadomo jakim cudem kilka lat temu zostało sprzedane i nie wiem sam co o tym myśleć. Dziwi mnie bardzo że kuzyn posiłkując się prawnikami i rzeczoznawcami nie doszedł do tych faktów... Ostatnia kwestia do której doszedłem analizując dokumenty z przeszłości jest taka, że z całej procedury spadkowej celowo wykluczona jest część rodziny tzn kuzyn zataił istnienie jednego z potomków mojego dziadka , o którym ja sam dowiedziałem się z dokumentów. Proszę o poradę od czego zacząć. Niestety , ale nie jestem majętnym człowiekiem i nie stać mnie na prawnika, który by to wszystko ogarnął. Przede wszystkim chciałbym też wiedzieć jak wygląda kwestia dziedziczenia dzierżawy oraz jakie skutki będzie miało dla postępowania ujawnienie tych wszystkich prawdopodobnie zatajonych kwestii spadkowych? Czy w przypadku gdybym zgodził się na propozycje spłacenia mnie kuzyn dziedziczyłby również sam pozostałe nieujawnione do tej pory składniki spadku? Czy jest sens wydać grosza na "swojego rzeczoznawce" by ocenił wartość gruntów?
Chciałbym prosić Państwa o poradę dotyczącą sprawy spadkowej , w której uczestniczę. Przedstawię w skrócie jak to wygląda... Sprawa dotyczy działu spadku po moim dziadku zmarłym jeszcze za czasów minionych i została założona przez mojego kuzyna. W założeniu miała dotyczyć nieruchomości tj. 3 działek/gruntów. Sprawa miała zakończyć się po prostu uznaniem współwłasności powyższych gruntów jednak podczas kolejnych rozpraw doszło do mnie, że kuzyn chce za wszelką cenę mnie spłacić mimo , że ustalenia były inne. Zaczęło się od moim zdaniem bardzo zaniżonej propozycji spłaty na podstawię wyceny jego rzeczoznawcy i wtedy zacząłem mieć wątpliwości co do uczciwości drugiej strony. Nie zgodziłem się na jego propozycje i jednocześnie zagłębiłem bardziej w temat przeszłości rodzinnej. Po odwiedzeniu kilku urzędów i instytucji dowiedziałem się również o następnej działce/gruncie z KW oraz działce której wieczystym dzierżawcą według dokumentów jest również mój zmarły w latach 60 dziadek. O ile działka z KW zostanie przeze mnie zgłoszona w sądzie i będzie podlegać tej samej procedurze co całe postępowanie to mam pytanie jak wygląda kwestia dziedziczenia umowy dzierżawy? Oprócz powyższego znalazłem również dokumenty świadczące o tym , że w masie spadkowej powinno również być mieszkanie , które nie wiadomo jakim cudem kilka lat temu zostało sprzedane i nie wiem sam co o tym myśleć. Dziwi mnie bardzo że kuzyn posiłkując się prawnikami i rzeczoznawcami nie doszedł do tych faktów... Ostatnia kwestia do której doszedłem analizując dokumenty z przeszłości jest taka, że z całej procedury spadkowej celowo wykluczona jest część rodziny tzn kuzyn zataił istnienie jednego z potomków mojego dziadka , o którym ja sam dowiedziałem się z dokumentów. Proszę o poradę od czego zacząć. Niestety , ale nie jestem majętnym człowiekiem i nie stać mnie na prawnika, który by to wszystko ogarnął. Przede wszystkim chciałbym też wiedzieć jak wygląda kwestia dziedziczenia dzierżawy oraz jakie skutki będzie miało dla postępowania ujawnienie tych wszystkich prawdopodobnie zatajonych kwestii spadkowych? Czy w przypadku gdybym zgodził się na propozycje spłacenia mnie kuzyn dziedziczyłby również sam pozostałe nieujawnione do tej pory składniki spadku? Czy jest sens wydać grosza na "swojego rzeczoznawce" by ocenił wartość gruntów?