poszkodowany przez komornika - jak dochodzić roszczeń?

  • Autor wątku Autor wątku pipek2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pipek2

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2007
Odpowiedzi
17
Witam,
nie wiem czy w dobrym dziale, więc proszę o pokierowanie jakby co ;)

No więc tak:
Jakiś czas temu komornik X zajął panu Y konto. Wówczas Y dowiedział się, że toczyło się przeciwko niemu postępowanie upominawcze, a komornik działał w wyniku wyroku tego postępowania. Y złożył wniosek o przywrócenie teminu, natychmiast powiadomił o tym komornika X. Następnie termin w postępowaniu przywrócono, sprawa wróciła na wokandę. O tym również komornik został powiadomiony. Mimo to zajętą kwotę wysłał na konto wierzyciela na podstawie pierwotnego tytułu. I zaraz po tym postępowanie zakończył. X tutaj również próbował blokować zakończenie postępowania przez X, ale mimo sprzeciwów tak się stało.
W wyniku wznowionego postępowania sąd oddalił pozew wierzyciela i Y już nic nie miał do zapłaty. Wierzyciel zwrócił kwotę podstawową + część odsetek. Pozostały koszty komornicze oraz reszta odsetek.
Na żądanie zapłaty do komornika X odpowiada komornik Z że teraz on odpowiada za rewir. Czy X już nie zajmuje się tym czy też nastąpiła zmiana rewiru- nie wiadomo. W każdym razie Z odpowiada, że tamto postępowanie zostało zakończone na podstawie prawomocnego wyroku.
Pytanie - jak to ugryźć? Gdzie i co złożyć?
Skargi na czynność komornika już były wcześniej - gdy oddawał wierzycielowi kasę wiedząc o wznowieniu postępowania - bez skutku.
 
Komornik działał na podstawie tytułu egzekucyjnego? Działał. No to od komornika nic nie dostaniesz.

Dlaczego odpis nakazu został wysłany na nieprawidłowy adres i czyja to ew. wina? (to jest podpowiedź)
 
rewt napisał:
Dlaczego odpis nakazu został wysłany na nieprawidłowy adres i czyja to ew. wina? (to jest podpowiedź)

Wierzyciel wysyłał wszystko na adres mieszkania, którego sprawa dotyczyła. Ten sam adres podał komornikowi. Był w posiadaniu właściwiego adresu zamieszkania Y ale go nie podał, dlatego właśnie termin w postępowaniu został przywrócony.
A jak się ma przekazanie pieniędzy wierzycielowi przez komornika mimo, iż posiadał informację o:
- złożeniu wniosku o przyrócenie terminu,
- wznowieniu postępowania,
?
Czy powyższe nie powoduje, że wyrok postępowania traci ważność? Przecież toczące sie postępowanie zawsze ma nowy wyrok. Komornik o tym był pisemnie poinformowany. Fizycznie - natychmiast po zajęciu konta został złożony wniosek przywrócenie terminu, a następnie kopia wniosku wraz z poświadczeniem przyjęcia w sądzie została dostarczona komornikowi.
A... i nakaz nie został wysłany nawet na adres zameldowania Y... tylko na adres pustego, niezamieszkałego lokalu.
 
Ostatnia edycja:
pipek2 napisał:
X tutaj również próbował blokować zakończenie postępowania przez X, ale mimo sprzeciwów tak się stało.
miało być w pierwszym poście:
Y tutaj również próbował blokować zakończenie postępowania przez X, ale mimo sprzeciwów tak się stało.

---------------------
bo może być niezrozumiale :)
 
I jeszcze jedna kwestia, pominięta wyżej.
Tego samego dnia, gdy konto zostało zajęte Y odwiedził komornika X (bo przecież Y nie wiedział o co chodzi i dlaczego zajęto mu konto) i tego samego dnia złożył sprzeciw od nakazu zapłaty, który równocześnie został mu na miejscu wręczony.
 
Po pierwsze istnieje na Forum taka opcja EDYTUJ działa przez ok. 20 min od napisania postu i można dodać w tym czasie nowe wątki bez konieczności mnożenia postów.
To tak gwoli porządków.

Po drugie komornik nie zawiesza ani nie umarza postępowania z powodu wiedzy że dłużnik złożył wniosek do sądu..ponieważ złożenie wniosku do sądu nie jest równoznaczne z rozstrzygnięciem sprawy i nie ma wpływu na egzekucję.

Komornik wywiązał się ze swoich obowiązków i wyegzekwował zobowiązanie na podstawie ważnego tytułu.
Komornik nie może niczego zwrócić bo w trakcie trwania postępowania i w chwili jego zakończenia tytuł ciągle był ważny. Więc komornik nikomu szkody nie wyrządził.
Sąd rozpatrzył w wyniku przywrócenia terminiu sprawę w inny sposób, ale to już wydarzyło się bez wpływu na postępowanie egzekucyjne które było w tym momencie już zakończone.
Gdyby trwało to być może sąd zobowiązałby komornika do jakiś czynności jak zawieszenie bądź umorzenie postępowania, ale nie było już takiej potrzeby.

Między stronami istnieje inna relacja i można żądać zwrotu pieniędzy (część została odzyskana) ale nie może to uderzać w komornika, który nie jest ani stroną w tym sporze ani stroną postępowania egzekucyjnego. Wykonał swoje obowiązki, otrzymał wynagrodzenie i tyle.
 
Za nieedytowanie przepraszam i więcej nie będę :)
A w takim razie jak ma się do powyższego art 544 i 505KPC? Dlaczego mimo złożonego sprzeciwu (o czy komornik był powiadomiony) komornik nadal mógł w tym zakresie prowadzić czynności? Poproszę jak do kompletnego laika, bo chcę zrozumieć gdzie tkwi problem.
I jeszcze art. 803 gdzie w moim kodeksie z komentarzem jak byk stoi: "...również świadczenia wyegzekwowane na podstawie tutułu wykonawczego pozbawionego wykonalności prawomocnym orzeczeniem podlegają zwrotowi, w myśl przepisów o bezpośrednim wzbogaceniu". Dlaczego w tym przypadku ma być inaczej?
Ze znalezionej przeze mnie informacji (wyroku) wynika, że komornik powinien zwrócić mi koszty, a postępowanie umorzyć, zaś od wierzyciela żądać zwrotu faktycznie poniesionych przez siebie kosztów. Ale jak to się ma do postępowania które zostało zamknięte?
 
Ostatnia edycja:
Twój nakaz się uprawomocnił bo w terminie nie został wniesiony sprzeciw. Gdybyś wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu złożył też wniosek o zawieszenie post. egzekucyjnego i *gdyby* się ono nadal toczyło, to sąd mógłby je zawiesić. Jeśli jednak się już skończyło, a potem okazało się, że jednak powództwo zostało odrzucone, to możesz dochodzić od wierzyciela zwrotu świadczenia na podst. bezpodstawnego wzbogacenia. Koszty komornika nie są jednak częścią świadczenia i od komornika ich z powrotem nie dostaniesz. Jeśli jesteś w stanie dowieść, że wierzyciel wyrządził ci szkodę swoim działaniem to możesz zwrotu tych kosztów dochodzić właśnie od niego.
 
Hmmm...
wniosek o zawieszenie postępowania egzekucyjnego również był - oddalony, bo w międzyczasie komornik X zamknął postępowanie. Komornik wiedział o wszelakich pismach, bo ich kopie otrzymał, a mimo to w rewelacyjnie krótkim czasie zamknął postępowanie... W sumie to tu mnie boli - w sądzie był termin, ale komornik X bardzo starał się by zakończyć zanim sąd ustosunkuje się do wniosku.
A bezpodstawne wzbogacenie w sprawie kosztów komorniczych chyba nie dotyczy wierzyciela. Resztę zajętej kasy zwrócił :/
Poza tym tak nie bardzo chce mi się wierzyć, że tylko od wierzyciela tego można dochodzić i to w ramach zadośćuczynienia...
Przecież - teoretycznie - równie dobrze można wyjechać na wakacje i pisma nie odebrać. I co? Wtedy od kogo można tych kosztów dochodzić?
A to?
"...również świadczenia wyegzekwowane na podstawie tutułu wykonawczego pozbawionego wykonalności prawomocnym orzeczeniem podlegają zwrotowi, w myśl przepisów o bezpośrednim wzbogaceniu"
To nie dotyczy komornika?
Znaczy jak zamknie postępowanie (szczególnie gdy wie, że na rozpatrzenie w sądzie czekają wnioski) to ma, za przeproszeniem, "z bańki"? Znów poproszę jak do kompletnego laika, bo na logikę to się nie trzyma kupy :(
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra