X
Xofer
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2008
- Odpowiedzi
- 3
Witam. Jestem nowy więc na początku witam wszystkich serdecznie
W zeszłym tygodniu mój tata prowadząc auto Fiat Fiorino potrącił pieszego, w wyniku potrącenia poszkodowana miała obite ramie, natomiast fiat utrącone lusterko. Jak ustaliła policja tata był trzeźwy a auto sprawne technicznie. Do zdarzenia doszło na wąskiej nieoświetlonej drodze po godzinie 20, widoczność była słaba ze względu na padający deszcz jak i to iż droga nie miała oznakowania poziomego natomiast sama piesza była cała ubrana na czarno. I poruszała się nie po właściwej stronie pobocza.
Tata otrzymał 500zł mandatu i 6pkt karnych.
Nie będę rozstrzygał potrącenia gdyż ono było, sprawcą jest tata itp itp... chodzi tylko o samo postępowanie policjanta.
Kilka przykładowych dialogów.
T: Ta Pani była ubrana na czarno i jej nie zauważyłem, padał deszcz
P: Nie Pan bezie decydował jak ma się ubierać poszkodowana
T: Muszę wziąć tabletkę bo się zdenerwowałem
P: Jak Pan jest chory to zabierzemy Panu prawo jazdy bo nie może Pan prowadzić
T: Czy mogę coś wyjaśnić?
P: Jak będzie Pan dyskutował to zabierzemy Panu prawo jazdy.
Ponadto na miejscu zdarzenia zjawił się syn poszkodowanej, który wulgarnie odnosił się do mojego ojca, ja zwracając mu uwagą, mój tata ponownie usłyszał od policji:
- Jeśli nie potrafi uspokoić Pan syna to zabierzemy Panu prawo jazdy.
Sama poszkodowana twierdziła iż mój tata jechał wolno i cytując jej słowa "Ten Pan jest nie winny"
Policja wraz z synem poszkodowanej ustaliła również że potrącona szła zgodnie z przepisami. Okolicznością sprzeczną jest też to iż poszkodowana wracała pieszo z pracy do domu, a idąc po tej stronie po której nastąpiło potrącenie musiała iść plecami do pojazdów.
Moje pytanie brzmi:
Czy w wyniku zaistniałych okoliczności mogę złożyć skargę na postępowania policjanta? Chciałbym wysłuchać również waszych uwag w stosunku do całego zajścia.
W zeszłym tygodniu mój tata prowadząc auto Fiat Fiorino potrącił pieszego, w wyniku potrącenia poszkodowana miała obite ramie, natomiast fiat utrącone lusterko. Jak ustaliła policja tata był trzeźwy a auto sprawne technicznie. Do zdarzenia doszło na wąskiej nieoświetlonej drodze po godzinie 20, widoczność była słaba ze względu na padający deszcz jak i to iż droga nie miała oznakowania poziomego natomiast sama piesza była cała ubrana na czarno. I poruszała się nie po właściwej stronie pobocza.
Tata otrzymał 500zł mandatu i 6pkt karnych.
Nie będę rozstrzygał potrącenia gdyż ono było, sprawcą jest tata itp itp... chodzi tylko o samo postępowanie policjanta.
Kilka przykładowych dialogów.
T: Ta Pani była ubrana na czarno i jej nie zauważyłem, padał deszcz
P: Nie Pan bezie decydował jak ma się ubierać poszkodowana
T: Muszę wziąć tabletkę bo się zdenerwowałem
P: Jak Pan jest chory to zabierzemy Panu prawo jazdy bo nie może Pan prowadzić
T: Czy mogę coś wyjaśnić?
P: Jak będzie Pan dyskutował to zabierzemy Panu prawo jazdy.
Ponadto na miejscu zdarzenia zjawił się syn poszkodowanej, który wulgarnie odnosił się do mojego ojca, ja zwracając mu uwagą, mój tata ponownie usłyszał od policji:
- Jeśli nie potrafi uspokoić Pan syna to zabierzemy Panu prawo jazdy.
Sama poszkodowana twierdziła iż mój tata jechał wolno i cytując jej słowa "Ten Pan jest nie winny"
Policja wraz z synem poszkodowanej ustaliła również że potrącona szła zgodnie z przepisami. Okolicznością sprzeczną jest też to iż poszkodowana wracała pieszo z pracy do domu, a idąc po tej stronie po której nastąpiło potrącenie musiała iść plecami do pojazdów.
Moje pytanie brzmi:
Czy w wyniku zaistniałych okoliczności mogę złożyć skargę na postępowania policjanta? Chciałbym wysłuchać również waszych uwag w stosunku do całego zajścia.