L
lenusoida2
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2017
- Odpowiedzi
- 12
Miasto. Wyjechałam do nieodległej apteki. Godzina 15:30, skrzyżowanie, światła, ostre słońce, mam zielone, skręcam w lewo, słońce oślepia, najeżdżam na pieszą na pasach przy skrzyżowaniu, która też ma zielone. Widzę na centymetry przed maską kobietę, hamuję, ale jeszcze moment samochód się toczy. Czuję, jak uderza w momencie zatrzymywania się. Wybiegam, są przechodnie, tel. na policję i na pogotowie. Kobieta kontaktowa, rozmawia, ale zabraniamy jej się ruszać do czasu przyjazdu pogotowia. Są prawie natychmiast. Mnie do radiowozu, dokumenty, krótkie przesłuchanie, sprawdzenie trzeźwości, pomiary, sprawdzenie techniczne auta. Wszystkie formalności bez zastrzeżeń. Nie miałam najmniejszych szans dowiedzieć się, co z poszkodowaną. Miałam czekać w radiowozie. Dla mnie tragedia, szok, ogromny żal poszkodowanej!!! Potworny ból, żal poszkodowanej. Nikomu nie życzę tego, nikomu!!! Dzwoniłam na policję, żadnych informacji, mam czekać na telefon, bo opinia biegłego, czy jakoś ... Czekam już piąty dzień, nie śpię, mam roztrój, nie radzę sobie... Boję się o życie tej Pani, boję się więzienia, utraty prawo jazdy, boję się. Nigdy nie byłam karana. Grubo ponad 20 lat bezszkodowej jazdy. Mam pod całkowitą opieką 85 letniego staruszka chorego na raka, którego wożę co 3 tygodnie na chemię. Jestem dla niego jedyną rodziną i opiekunką, beze mnie nie egzystuje.
Co mi za to grozi?
1. Jestem świadoma wszelkiego zadośćuczynienia z mojego OC i nie tylko;
2. Co mi za to grozi?
3. Czy stracę prawo jazdy?
Co mi za to grozi?
1. Jestem świadoma wszelkiego zadośćuczynienia z mojego OC i nie tylko;
2. Co mi za to grozi?
3. Czy stracę prawo jazdy?