A
AdamekTychy
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2007
- Odpowiedzi
- 1
Witam.
Przed wakacjami, jak większość młodych ludzi w tym okresie, chciałem sobie "dorobić" do wyjazdu. Udałem się do biura pośrednictwa pracy, w którym przepracowałem miesiąc. Później było oczekiwanie na wypłate i.. niespodzianka! Z wypłaty potrącono mi 100 zł! Niezwłocznie udałem się do biura gdzie zostałem poinformowany, że owa kwota to koszt badań lekarskich(60 zł) i stroju roboczego(40 zł).. po powrocie do domu jeszcze raz dokładnie przeanalizowałem umowe i znalazłem punkt brzmiący następująco : "Zleceniobiorca zobowiązany jest do pokrycia kosztów poniesionych przez Zleceniodawcę lub inna osobę na szkolenia oraz badania lekarskie Zleceniobiorcy." Jednak "przykładowa" umowa, którą mi pokazano po przyjściu do biura ( zaznaczam, że nie była to moja umowa tylko od innej osoby, która niedawno ją podpisała - tak dla przykładu) wyglądała nieco inaczej choć wszyscy pracownicy biura uparcie twierdzili, że wszystkie umowy są takie same. W owej umowie do podpunktu o pokrywaniu kosztów przez zleceniobiorcę był dopisek o ubraniu roboczym. Z nieoficjalnych źródeł dowiedziałem się, że firma ta od lipca wprowadziła nowe umowy, właśnie z wspomnianą wzmianką, jednakże ja pracowałem tam do końca czerwca o czym wielokrotnie wspominałem podczas rozmowy. Gdy udałem się tam ze swoją umową, w której nie ma mowy o ubraniu roboczym państwo stwierdzili, że przecież i tak mam ten strój w domu, jest on moją własnością czyli nic się nie stało. Jednak wciąż nalegałem, że nie mam takiego punktu w umowie więc pani stwierdziła, że zadzwoni do centrali i być może będę musiał zwrócić strój i pokryć połowe ceny (20 zł) jako, że nie jest on nowy lecz już używany.
W związku z tym, moje pytanie: Czy biuro pośrednicze, nie zastrzegając tego w umowie, może potrącić mi pieniądze? Co powinienem zrobić?
Przed wakacjami, jak większość młodych ludzi w tym okresie, chciałem sobie "dorobić" do wyjazdu. Udałem się do biura pośrednictwa pracy, w którym przepracowałem miesiąc. Później było oczekiwanie na wypłate i.. niespodzianka! Z wypłaty potrącono mi 100 zł! Niezwłocznie udałem się do biura gdzie zostałem poinformowany, że owa kwota to koszt badań lekarskich(60 zł) i stroju roboczego(40 zł).. po powrocie do domu jeszcze raz dokładnie przeanalizowałem umowe i znalazłem punkt brzmiący następująco : "Zleceniobiorca zobowiązany jest do pokrycia kosztów poniesionych przez Zleceniodawcę lub inna osobę na szkolenia oraz badania lekarskie Zleceniobiorcy." Jednak "przykładowa" umowa, którą mi pokazano po przyjściu do biura ( zaznaczam, że nie była to moja umowa tylko od innej osoby, która niedawno ją podpisała - tak dla przykładu) wyglądała nieco inaczej choć wszyscy pracownicy biura uparcie twierdzili, że wszystkie umowy są takie same. W owej umowie do podpunktu o pokrywaniu kosztów przez zleceniobiorcę był dopisek o ubraniu roboczym. Z nieoficjalnych źródeł dowiedziałem się, że firma ta od lipca wprowadziła nowe umowy, właśnie z wspomnianą wzmianką, jednakże ja pracowałem tam do końca czerwca o czym wielokrotnie wspominałem podczas rozmowy. Gdy udałem się tam ze swoją umową, w której nie ma mowy o ubraniu roboczym państwo stwierdzili, że przecież i tak mam ten strój w domu, jest on moją własnością czyli nic się nie stało. Jednak wciąż nalegałem, że nie mam takiego punktu w umowie więc pani stwierdziła, że zadzwoni do centrali i być może będę musiał zwrócić strój i pokryć połowe ceny (20 zł) jako, że nie jest on nowy lecz już używany.
W związku z tym, moje pytanie: Czy biuro pośrednicze, nie zastrzegając tego w umowie, może potrącić mi pieniądze? Co powinienem zrobić?