Potrzebuję merytorycznej opinii procesowej – czy w tej sytuacji jest sens wnosić zażalenie i w jakim kierunku je budować.

  • Autor wątku Autor wątku Larysa_
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

Larysa_

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2026
Odpowiedzi
1
Stan faktyczny (KPC, sprawa pracownicza, odszkodowanie za nieuzasadnione rozwiązanie umowy o pracę na czas nieokreślony):

  • apelacja od wyroku SR została wniesiona w terminie przez profesjonalnego pełnomocnika,
  • sąd wezwał do uzupełnienia braku formalnego apelacji poprzez złożenie prawidłowego pełnomocnictwa do postępowania apelacyjnego (art. 89 § 1 KPC),
  • pełnomocnik w terminie odpowiedział na wezwanie, ale omyłkowo złożył zwykłą kopię pełnomocnictwa zamiast uwierzytelnionego odpisu/originalu,
  • apelacja została odrzucona z uwagi na nieusunięcie braku formalnego,
  • pełnomocnik nie poinformował mnie o odrzuceniu apelacji ani o upływie terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie o odrzuceniu apelacji,
  • o prawomocnym zakończeniu sprawy dowiedziałam się dopiero po otrzymaniu od pełnomocnika strony przeciwnej wezwania do zapłaty kosztów.
Po uzyskaniu informacji niezwłocznie złożyłam samodzielnie:
  1. wniosek o przywrócenie terminu do uzupełnienia braków formalnych apelacji,
  2. prawidłowe pełnomocnictwo,
  3. apelację,
  4. dowody braku winy (m.in. oświadczenie pełnomocnika, że to jego działanie było przyczyną uchybienia oraz korespondencję potwierdzającą, że interesowałam się sprawą i nie wiedziałam o odrzuceniu apelacji).
Sąd oddalił wniosek wskazując, że:

po prawomocnym odrzuceniu apelacji czynność polegająca na uzupełnieniu braków formalnych utraciła byt/znaczenie procesowe, więc przywrócenie terminu do tej czynności jest niedopuszczalne;
oraz że:

ewentualnie należało wnosić o przywrócenie terminu do wniesienia apelacji, a nie do usunięcia jej braków formalnych.
Mam wątpliwości co do tej argumentacji, ponieważ:
  • apelacja została wniesiona w terminie,
  • uchybienie dotyczyło wyłącznie wadliwego uzupełnienia braku formalnego,
  • działałam już samodzielnie (bez profesjonalnego pełnomocnika) i z treści mojego pisma jasno wynikało, że chodzi o odzyskanie możliwości rozpoznania apelacji utraconej bez mojej winy.
Mam dodatkowo wątpliwość co do stanowiska sądu, że nie wnosiłam o przywrócenie terminu do wniesienia apelacji, ponieważ w tym samym piśmie:


  • ponownie przedłożyłam apelację,
  • wniosłam o jej przyjęcie i rozpoznanie przez sąd odwoławczy,
  • działałam samodzielnie (bez profesjonalnego pełnomocnika),

co skłania mnie do pytania, czy pismo nie powinno zostać ocenione zgodnie z jego rzeczywistą treścią i celem, a nie wyłącznie literalnym oznaczeniem żądania.

Pytania:

  1. Czy w tej sytuacji widzicie realne podstawy do zażalenia?
  2. Czy po odrzuceniu apelacji można przywrócić termin do usunięcia braków formalnych?
  3. Czy sensowny kierunek to zarzut zbyt formalistycznej interpretacji i błędnego uznania wniosku za niedopuszczalny?
  4. ew jaki inny kierunek obrać?
  5. Czy są orzeczenia (SN/SA), które pozwalały potraktować takie pismo według jego rzeczywistej treści/celu, szczególnie gdy strona działa samodzielnie?
  6. Jak najlepiej ugryźć argument, że uchybienie dotyczyło terminu do usunięcia braków formalnych, a nie terminu do wniesienia apelacji?
Będę bardzo wdzięczna za merytoryczne wskazówki lub orzecznictwo – zależy mi przede wszystkim na ocenie procesowej i kierunku zażalenia.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra