E
Eyesss
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2015
- Odpowiedzi
- 2
Nie wiem od czego zacząć bo sprawa jest dośc skomplikowana.
zacznę od początku..
Jestem młoda dziewczyną,mieszkam i pracuje w Niemczech.Niestety w Polsce nie udało mi się skonczyć zadnej dobrej szkoly z powodów rodzinnych.
Musiałam wyjechac jak wiekszosc polakow.Ale nie o tym mowa..
do jakiegos czasu dawałam sobie świetnie sama rade,mieszkalam sama ,utrzymywałam sie sama.Na wszystko mi starczalo.Jakis czas temu moja matka ktora rowniez mieszka w Niemczech wyrzuciła moją młodsza siostre ( 15 lat) z domu poniewaz matka znalazla sobie bogatego faceta i siostra zaczeła jej przeszkadzac w układaniu sobie na nowo zycia.
Wiec wziełam ją do siebie i wiem ze u mnie jest jej dobrze po tym co ostatnio przechodzila z matka,a dziewczyna juz byla na skraju wytrzymalosci ,probowala 2 razy sie...ehh ...wszystko kryła w sobie.ja wiem ze u mnie jest jej jak u pana Boga za piecem.staram sie.
nie wiem do kogo zwrocic sie z pomoca? boje sie isc do jugendamt ,zeby mi siostry nie zabrali.ja sama nie daje rady z jednej wyplaty a matka nie przelewa mi systematycznie kindergeld( poza tymi pieniedzmi nie daje od siebie juz nic) .
Ja bym bardzo chciala uczyc sie tutaj ,miec jakis zawod ale nie wiem jaka mam mozliwosc na cokolwiek.Czy jak odejde z pracy
czy jest mozliwosc ze pojde do szkoly a panstwo pomoze mi finansowo? czy jest ktos kto moglby udzielic mi jakis porad albo polecic kogos kto sie na tym zna?bede bardzo wdzieczna.:help:
zacznę od początku..
Jestem młoda dziewczyną,mieszkam i pracuje w Niemczech.Niestety w Polsce nie udało mi się skonczyć zadnej dobrej szkoly z powodów rodzinnych.
Musiałam wyjechac jak wiekszosc polakow.Ale nie o tym mowa..
do jakiegos czasu dawałam sobie świetnie sama rade,mieszkalam sama ,utrzymywałam sie sama.Na wszystko mi starczalo.Jakis czas temu moja matka ktora rowniez mieszka w Niemczech wyrzuciła moją młodsza siostre ( 15 lat) z domu poniewaz matka znalazla sobie bogatego faceta i siostra zaczeła jej przeszkadzac w układaniu sobie na nowo zycia.
Wiec wziełam ją do siebie i wiem ze u mnie jest jej dobrze po tym co ostatnio przechodzila z matka,a dziewczyna juz byla na skraju wytrzymalosci ,probowala 2 razy sie...ehh ...wszystko kryła w sobie.ja wiem ze u mnie jest jej jak u pana Boga za piecem.staram sie.
nie wiem do kogo zwrocic sie z pomoca? boje sie isc do jugendamt ,zeby mi siostry nie zabrali.ja sama nie daje rady z jednej wyplaty a matka nie przelewa mi systematycznie kindergeld( poza tymi pieniedzmi nie daje od siebie juz nic) .
Ja bym bardzo chciala uczyc sie tutaj ,miec jakis zawod ale nie wiem jaka mam mozliwosc na cokolwiek.Czy jak odejde z pracy
czy jest mozliwosc ze pojde do szkoly a panstwo pomoze mi finansowo? czy jest ktos kto moglby udzielic mi jakis porad albo polecic kogos kto sie na tym zna?bede bardzo wdzieczna.:help: