M
mmaxxim
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2008
- Odpowiedzi
- 4
Witam. Nazywam się Paweł i jestem z Pruszkowa. Mam 20 lat i prawo jazdy od 2 lat. Mam następujące pytanie. Zostałem oskarżony o jazdę na motocyklu i złamaniu sporej ilości przepisów. Z tym, że nie ma żadnego nagrania, tylko dwóch policjantów z Radomia spisało protokół, że widzieli i urządzili pościg za moim motocyklem o takich numerach rejestracyjnych. Ktoś musiał podrobić tablice zapewne, albo policja zrobiła jakąś literówkę w przepisywaniu numerów. Ja posiadam akurat zdjęcia z tego dnia i mniej więcej godziny tego zdarzenia. Akurat cud chciał, że akurat wtedy mojej dziewczynie zachciało się zdjęć na moim motocyklu i posiadam takowe, o czym się zorientowałem dopiero po wstępnym przesłuchaniu. Sprawę mam w grudniu. Czy posiadania zdjęć, że tego dnia o podobnej godzinie mój motocykl był w Warszawie, a nie w Radomiu ratuje mnie w jakimś stopniu? Jest możliwość jakoś zatwierdzić autentyczność tych zdjęć, że rzeczywiście były robione w tym dokładnie czasie? Zdjęcia cyfrowe i w historii pliku w programie "Photoshop" jest dokładnie data zrobienia zdjęcia i model aparatu, oraz inne dane. Czy mogę u jakiegoś rzeczoznawcy przed sprawą zatwierdzić, że zdjęcia jest prawdziwe, czy to już sąd będzie dochodził czy są autentyczne? Na świadków są rodzice dziewczyny, moja dziewczyna i jej brat oraz dwóch policjantów. Co mogę zrobić? Jak się ratować? Jeśli ktoś mi wierzy to bardzo wdzięczny będę za jakąkolwiek pomoc, albo przynajmniej ze zdjęciami co mam zrobić, by ich użyć w czasie rozprawy? Chętnie porozmawiam i dam więcej szczegółów jak ktoś będzie chętny pomocy. Dziękuję serdecznie i pozdrawiam.