H
Hawq
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2011
- Odpowiedzi
- 1
Witam. Oto moja historia 
Miałem internet w Aster. 10 Mar 2011 okazało się, ze korzystałem z jakiejś promocji, z której nie mogłem zrezygnować przez okres 24 miesięcy...
Internet założony był w mieszkaniu wynajmowanym, z którego się wyprowadziłem. Wcześniej złożyłem pismo rozwiązując umowę (45 dni przed zakończeniem współpracy) zgodnie z rozmową z technikiem, który instalował internet. Odpowiedź od Aster przyszła pisemnie, że dziękują i żebym zwrócił sprzęt - zwróciłem. W umowie nie było napisane, że mam obowiązek podawać nowy adres, natomiast na stary przyszły pisma zarówno od Aster w listopadzie (razem z fakturą na 971 PLN za przerwanie promocji po 13 miesiącach) jak i od firmy windykacyjnej w styczniu. Ja tych pism nie otrzymałem do tej pory, gdyż obecni lokatorzy ich nie przekazali. Czy, firma Aster oraz firma windykacyjna nie powinny skontaktowac sie ze mna za wszelką cenę i wysyłać tego typu pism listem poleconym z potwierdzeniem odbioru?
O całej sprawie dowiedziałem się oddzwaniając do windykatora (mialem nieodebrane połączenie), a później dzwoniąc do Aster, ale nie mam nic na piśmie.
Poza tym, mam skany umowy i nie jest tam do końca jasno napisane, że w ogóle mam im coś płacić. Jeśli ktoś byłby tak miły i pozwolił sobie to przesłać będę bardzo wdzięczny (poproszę tylko maila). Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam,
..
Miałem internet w Aster. 10 Mar 2011 okazało się, ze korzystałem z jakiejś promocji, z której nie mogłem zrezygnować przez okres 24 miesięcy...
Internet założony był w mieszkaniu wynajmowanym, z którego się wyprowadziłem. Wcześniej złożyłem pismo rozwiązując umowę (45 dni przed zakończeniem współpracy) zgodnie z rozmową z technikiem, który instalował internet. Odpowiedź od Aster przyszła pisemnie, że dziękują i żebym zwrócił sprzęt - zwróciłem. W umowie nie było napisane, że mam obowiązek podawać nowy adres, natomiast na stary przyszły pisma zarówno od Aster w listopadzie (razem z fakturą na 971 PLN za przerwanie promocji po 13 miesiącach) jak i od firmy windykacyjnej w styczniu. Ja tych pism nie otrzymałem do tej pory, gdyż obecni lokatorzy ich nie przekazali. Czy, firma Aster oraz firma windykacyjna nie powinny skontaktowac sie ze mna za wszelką cenę i wysyłać tego typu pism listem poleconym z potwierdzeniem odbioru?
O całej sprawie dowiedziałem się oddzwaniając do windykatora (mialem nieodebrane połączenie), a później dzwoniąc do Aster, ale nie mam nic na piśmie.
Poza tym, mam skany umowy i nie jest tam do końca jasno napisane, że w ogóle mam im coś płacić. Jeśli ktoś byłby tak miły i pozwolił sobie to przesłać będę bardzo wdzięczny (poproszę tylko maila). Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam,
..