Poważna sprawa prosze o pomoc.

  • Autor wątku Autor wątku smz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

smz

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2013
Odpowiedzi
8
Witam sprawa dotyczy mojej Mamy która w ciągu roku nabrała kredyty na około 10 tyś, dwa w bankach eurobank oraz skok i kilka w chwilówkach typu vivus. Sytuacja wygląda następująco telefony z firm windykacyjnych oraz oddziałów bankowych i parabankowych, sprawa rzekomo jest w toku dzwonił nawet jakis prokurator. Mama pracuje umowę ma do czerwca tego roku, zarabia 1300zl na rękę. Mama boi się że pójdzie do więzienia i że nic się nie da zrobić. A ja też parę razy zachowałem się wobec niej nie odpowiednio ale w końcu to moja mama i ze względu na błędy swoje przez które wpadła w to gówno (przepraszam za wyrażenie) chciał bym jej bardzo pomoc. Dałem jej 4 tyś bo nie jestem w stanie więcej ale to nawet nie połowa długu. Ja aktualnie nie pracuje ale mam mieszkanie na własność w którym mieszka mój dziadek. Nie mamy już czego sprzedać mama nie może skonsolidować kredytu na jeden który była by w stanie płacić w ratach do 500 zł gdyż jest w KRD i BIK, a ja kredytu nie otrzymam gdyż aktualnie nie posiadam zatrudnienia. A pożyczyć od kogoś też nie mamy możliwości. Błagam niech ktoś powie co można z tym zrobić?? :(
 
poczekaj aż prokurator znowu zadzwoni... :D serio mówiąc - windykator podszył się pod prokuratora, chcąc mamę nastraszyć. ja złożyłbym doniesienie na policji o tym.
jeśli mama zaplaciła choć jedną ratę i we wniosku o kredyt nie podała nieprawdy, to nawet nie będą się wygłupiać z ewentualnym doniesieniem na policję. chociaż firmy windykacyjne mogą, ale policja umorzy.
co zrobić? albo skądś zdobyć pieniądze, albo wyluzować i czekać na pozwy i się jakoś bronic, licząc na procesowe błędy przeciwnika :) w najgorszym wypadku będzie komornik, od "skonsoliduje" te kredyty i pożyczki
 
Powrót
Góra