Poważny problem proszę o pomoc.

  • Autor wątku Autor wątku edi5000
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
E

edi5000

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2008
Odpowiedzi
5
Moi dziadkowie na mocy prawa aby dostać rentę czy emeryturę musieli się zrzec na kogoś z dzieci w całości gospodarstwo rolne i tak się stało przepisali je w na mojego wujka czyli najmłodszego syna. Wujek pił od małego razem z dziadkiem i praktycznie nic nie robił oprócz jazdy na ciągniku przy tym gospodarstwie. My cała rodziną zawsze przyjeżdzaliśmy i wszelkie prace wykonywaliśmy w myśl - Pomożemy to się wujko zmieni nie będzie pił jakoś to będzie aby było cicho. Od jakiś 3 lat już nikt nie ma siły pchać w to swojeego czasu i pieniędzy i wujek alkoholik już nic nie choduje tylko otrzymuje dotacię i dzierrzawi ziemię. Problem jest taki że zaczyna powoli to sprzedawać za bezcen. Dodam że jest starym kawalerem mieszkającym wraz z matką. Ma trzy siostry i zmarłego brata z jednym dzieckiem i z żyjącą żoną.
Czy jest jakieś prawo na mocy którego można by było w jakiś sposób podzielić to wszystko pomiedzy żyjącą rodzinę aby nie sprzedał tego wszystkiego za bezcen. Pozdrawiam i proszę o wszelkie porady.
 
Proszę o poradę. Dziś dobrzy ludzie powiedzieli mi właśnie że drzewo z lasu sprzedaje. Zajechałam z bratem do niego to mówił że nic nie sprzedaje, zadzwoniłam do tego kto to wycinał że dzwonie na policię to się roześmiał i powiedział że kupił od niego. Jak wróciłam do wujka z informacią że mu las kradną skoro nie sprzedawał i dzwonię na policię to się przyznał że sprzedał furę drzewa za 30zł. A taw lesie nie był 10 sosen to ok 5m drzewa. Proszę o pomoc bo wszystko sprzeda za bezcen a siostry i wnukowie nic ze swojej pracy nie będą miały. Praktycznie to my wszyscy tam pracowaliśmy przez te wszystkie lata.
 
Jeżeli jest właścicielem to nic pańśtwo nie zrobią.
 
Nic, może jest jakaś furtka. ?? Zgłoszenie że sprzedaje lub wniosek żyjącej matki o podział między dzieci ??
 
Nie ma furtki na pozbawienie właściciela jego własności, jeśli nie dokonuje się wywłaszczenia lub egzekucji zgodnie z prawem.
 
jeśli nie dokonuje się wywłaszczenia lub egzekucji zgodnie z prawem.[/cytat]
Co te zdanie oznacz.?? Pozdrawiam.
 
To oznacza, że wywłaszczenie i egzekucja są legalnymi sposobami na odebranie własności, ale żaden z nich nie jest tu do zastosowania, bo czemu innemu służą.
 
Ubezwłasnowolnienie częściowe - myślę, że to jedyny sposób. Jest wyrazem troski, pomocy i opieki wobec osób, które nie potrafią same się o siebie zatroszczyć, pomóc sobie i zaopiekować sobą. Ubezwłasnowolnić można osobę upośledzoną umysłowo niezależnie od stopnia upośledzenia chorych psychicznie albo cierpiących na zaburzenia psychiczne wynikające np. z pijaństwa lub narkomanii, i jest jej potrzebna pomoc do prowadzenia jej spraw.
Ubezwłasnowolnienie nie musi trwać do końca życia osoby ubezwłasnowolnionej. Prawo przewiduje możliwość uchylenia lub zmiany ubezwłasnowolnienia. Jeżeli odpadną przesłanki ustanowienia ubezwłasnowolnienia, sąd może je uchylić.Ubezwłasnowolnienie ma służyć przede wszystkim dobru osoby, która zostaje ubezwłasnowolniona
...............................................................................................................................
wiecej ..... http://samiosobie.org.pl/files//dokumen ... gracja.pdf
 
Czyli jeśli mój wujek pije i sprzedaje swój majątek na alkohol za symboliczną cenę i nic nie można zrobić ?? Doprowadzi do tego że nie będzie płacił emerytalnego, opłat typu woda, prąd, podatki itp aż komornik to zajmie ??
Teraz jeszcze żyje jego matka która dla świętego spokoju wszystko opłaca, kupuje mu papierosy i płaci składki bo on jak to mówi pier+oli, jak umże nic nie będzie płacił wszystko sprzeda a co nie sprzeda komornik zabierze i nic na prawdę nie można więcej zrobić ??
 
[cytat="edi5000":5ymnvh7d]Czyli jeśli mój wujek pije i sprzedaje swój majątek na alkohol za symboliczną cenę i nic nie można zrobić ?? [/cytat:5ymnvh7d] ma takie prawo.... może nawet rozdać majatek bezdomnym i też będzie to OK...
 
Hmmm, a może jest jakieś światełko w tunelu.
Może trochę pofilozofujemy. :)
Kc stanowi:
[lex:12hwdqdb]Art. 58.
§ 2. Nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.[/lex:12hwdqdb]Wykorzystywanie sytuacji, kiedy do czynności prawnej dochodzi między osobami, gdzie jedna z nich jest odurzona alkoholem, to chyba nie jest w porządku i kłóci się z zasadami współżycia społecznego, gdzie jest wiadome, że kupuje się daną rzecz po cenach wysoce zaniżonych i daleko poniżej ich wartości.
Ale idźmy dalej.
Kc stanowi:
[lex:12hwdqdb]Art. 82. Nieważne jest oświadczenie woli złożone przez osobę, która z jakichkolwiek powodów znajdowała się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Dotyczy to w szczególności choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego albo innego, chociażby nawet przemijającego, zaburzenia czynności psychicznych.[/lex:12hwdqdb]Dla pełnej jasności wyjaśniam, że mamy tu katalog otwarty w sensie okoliczności chwilowej niepoczytalności.
Można próbować podważać wszystkie te geszefty, które wykorzystują jego niedyspozycję psychofizyczną. (choroba alkoholowa plus odurzenie alkoholem)
[cytat:12hwdqdb]chociażby nawet przemijającego, zaburzenia czynności psychicznych.[/cytat:12hwdqdb]

I jeszcze na koniec z grubej rury!
Kodeks karny stanowi:
[lex:12hwdqdb]Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym (...) mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.[/lex:12hwdqdb]

Reasumując nie jesteście aż tak bezbronni, a arsenał prawny jest dość obszerny.
Takie jest moje zdanie.
 
[cytat="Kerimus":37dh1xv9]
I jeszcze na koniec z grubej rury!
Kodeks karny stanowi:
[lex:37dh1xv9]Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym (...) mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.[/lex:37dh1xv9][/cytat:37dh1xv9] nie nooo- jakie oszustwo...? kto popełnił...?
 
Markiz, ja tu nie piszę o oszustwie (jako takim) i ten przepis nie był przywołany w tym celu, choć są to rzeczywiście oszukańcze geszefty na niekorzyść wujka.
Przywołany artykuł - moim zdaniem - pasuje jak ulał do sytuacji opisanych w tym wątku.
W szczególności chodzi o ten fragment:
[cytat:3v72tu8t]wyzyskania (...) niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania,[/cytat:3v72tu8t]
Osoby nabywające różne dobra grubo po niżej ich wartości rynkowej, świadome są tego, że osoba wyzbywa się ich będąc w ciągu pijackim i ciągłym odurzeniu alkoholem.
Świadomie i z premedytacją wykorzystują ten stan w celu niekorzystnego rozporządzenia własnym (wujka) mieniem oraz osiągnięcia osobistej korzyści majątkowej z zaistniałej sytuacji.
To chyba jest dość oczywiste.
Ktoś może słusznie zauważyć, że to jego wina, iż w chwili upojenia alkoholowego pozbywa się tych dóbr za bezcen.
Jednakowoż trzeba tu zwrócić uwagę, że alkoholizm to choroba, więc mamy tu wykorzystywanie chorej osoby, co jest naganne w świetle prawa i sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
 
[cytat="Markiz32":34aesn1r]ale wujek czyje się w ogóle w jakiś sposób oszukany?[/cytat:34aesn1r]
A czy będąc stale odurzony alkoholem w ogóle cokolwiek czuje?
Markiz, czy dobrze zrozumiałeś poniższe stwierdzenie:
[cytat:34aesn1r]niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania,[/cytat:34aesn1r]
Rodzina powinna mu pomóc i interweniować gdzie się da mając na względzie te przepisy.
A czy będzie to skuteczne i na jakich ludzi trafią w wymiarze sprawiedliwości, to całkiem inna historia.
W każdym bądź razie nie można stać bezczynnie przyglądając się jak ludzie wykorzystują tą sytuacje i ogołacają wujka z wszystkiego.
 
[cytat="Kerimus":4mllodxv]
A czy będąc stale odurzony alkoholem w ogóle cokolwiek czuje? [/cytat:4mllodxv] a kto ci powiedział ,że on chodzi 24/7 w stanie nietrzezwości... ?
 
[cytat:3c3w0v8y]a kto ci powiedział ,że on chodzi 24/7 w stanie nietrzezwości... ?[/cytat:3c3w0v8y]
To jest praktykujący alkoholik, bo tak przynajmniej wynika z opisu autora tematu.
A jeśli nawet jest "trzeźwy" w danym momencie, to jako nałogowiec sprzedałby za pół litra, czy nawet kieliszek wódki praktycznie wszystko. To jest choroba.
Markiz, widzę że chcesz mi coś udowodnić, zamiast przez chwilę się zastanowić nad tą sytuacją.
My mamy tu dać jakąś praktyczną poradę a na razie pojedynkujemy się w niewiadomym celu.
Może wystarczy. :what:
Temat zamykam, bo sam zainteresowany nie zabiera głosu, a jak chcesz jeszcze ze mną podyskutować w tych klimatach to zapraszam na forum moderatorów lub PW. :)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra