Powództwo przeciwegzekucyjne

  • Autor wątku Autor wątku michella
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

michella

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2007
Odpowiedzi
19
Mam niebawem sprawe sądową w tej sprawie. Były mąż wynajął adwokata. Mnie na adwokata nie stać boję się że przegram . Od czasu zasądzenia alimentów tzn od 1998 r do 2006 mieszkał ze mną i córką nie dawał na utrzymanie córki tylko małe kwoty z których żywiłam go , utrzymywałam jego samochód( benzyna i inne ) . Mam wszystkie pokwitowania opłat za czynsz , gaz , prąd itp On nie ma żadnych pokwitowań. Chciałam się spytać czy to bedzie ważne dla sądu iż wszystko opłacałam ja ? Proszę o pomoc
 
Moim zdaniem, posiadanie pokwitowań nie jest żadnym konkretnym dowodem ponoszenia wyłącznie przez siebie całego ciężaru opłat.
Gdybym był jego adwokatem podnosiłbym ten oczywisty fakt.
Zakładam, że jest tak jak Pani pisze, ale trzeba jakoś dowieść, że tak właśnie jest.
On może twierdzić, że dawał Pani pieniądze do ręki (mowa o opłatach)
On musi mieć - przede wszystkim - dokumenty opłat alimentów na dzieci, ale nie musi - moim zdaniem - wykazywać na piśmie, że brał udział w ponoszeniu kosztów utrzymania mieszkania.
Teraz mamy słowo, przeciwko słowu, więc jak ma to rozstrzygnąć sąd i komu przyznać rację?
Moim zdaniem, trzeba szukać innych, bardziej wiarygodnych dowodów na poparcie swoich słów.
Jedynym wyjściem, jest inna linia obrony.
Musi Pani twierdzić, iż nie płacił alimentów, a jeżeli nie ma pokwitowań przekazywania tych świadczeń, będzie pogrzebany.
 
Dziękuje bardzo za opowiedz. Były mąż nie ma żadnych pokwitowań na przekazywanie mi alimentów na córkę ponieważ nie przekazywał ich tak jak pisałam dawał małe kwoty mi do reki ale one ledwie starczały na jego utrzymanie. Mówic potrafie lecz boję się ,że nie dam rady bez wsparcia adwokata.
 
Brak dokumentów potwierdzających przekazywanie alimentów jest - moim zdaniem - wystarczającym dowodem na to, że nie wywiązywał się z leżącego na nim obowiązku.
Nie Pani musi cokolwiek udawadniać, tylko on.
Moim zdaniem, pokwitowania za opłaty (media, czynsz) nie mają z tą sprawą nic wspólnego, i nie mogą być dowodem, na to, iż Pani sama ponosiła ciężar tych opłat.
Jego adwokat nie spłodzi, ani nie sprokuruje dokumentów, które nie istnieją, więc nie wiem jakich sztuczek użyje, aby powstrzymać skutecznie egzekucję należnych, a nie zrealizowanych świadczeń.
Clou programu, to brak pokwitowań odbioru alimentów (lub kwity przekazów pocztowych) oraz Pani oświadczenie o nie otrzymywaniu od niego takich świadczeń.
 
A czy na moją niekorzyść będzie to iż mieszkał przez te lata w jednym mieszkaniu ze mną i córką ? W pozwie jego adwokat napisał w jego imieniu ,że żyliśmy jak normalne małżeństwo a tak nie było razem tylko mieszkaliśmy bo on nie miał dokąd się wyprowadzić. Obawiam się ,że będe się z tego tłumaczyła i jak ja udowodnię ,że nie było tak jak napisali w pozwie?To ma byc sprawa o umorzenie klauzuli wykonalności .Boję się ,że poprostu obiorą mi alimenty przyznane w 1998 r.
 
[cytat:dmuwu35v]
W pozwie jego adwokat napisał w jego imieniu ,że żyliśmy jak normalne małżeństwo
[/cytat:dmuwu35v]
Strona może wypisywać niestworzone historie, ale Pani twierdzić będzie inaczej.
Słowo przeciwko słowu, lecz sąd powinien raczej Pani dać wiarę.
Jesteście w końcu po rozwodzie, więc można przyjąć założenie, że nastąpił trwały rozpad wszelkich więzów małżeńskich, więc twierdzenie, iż jest odwrotnie nie trzyma się kupy.
Tego typu historyjki, to zwykły wybieg i mydlenie oczu.
Ździwiłbym się, gdyby sąd dał się na to nabrać i dał wiarę takim zapewnieniom skoro Pani będzie oponować.
 
dziękuje jutro mam rozprawe napisze co z niej wyniknęło
 
Nic nie wniosła ta sprawa był on przesłuchiwany oczywiście co odpowiedz to kłamstwo. Mnie sąd nie zdążył przesłuchać. Nastepa rozprawa w kwietniu. Mam tylko pytanie . Sąd kazał w ciągu 7 dniu dostarczyć materiały dowodowe w tej sprawie co to może być na przykład bo nie mam pojęcia
 
[cytat:2wa6z64f]
Sąd kazał w ciągu 7 dniu dostarczyć materiały dowodowe
[/cytat:2wa6z64f]
Powiem szczerze, że nie wiem na jakie dokumenty sąd oczekuje?
Szkoda, że od razu nie wyjaśniła Pani tego w sądzie.
Może rzeczywiście trzeba dać te blankiety opłat za energią, gaz, czynsz, choć moim zdaniem niczego one nie dowodzą, i o niczym nie przesądzają, ale może sąd będzie miał inne zdanie.
 
Powrót
Góra