W
wiola3166
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2011
- Odpowiedzi
- 2
mieszkam i pracuje w ielandii...przed pojsciem na urlop macierzynski pracowalam na pelen etat, za pare tyg moj urlop dobiegnie konca, zlozylam juz list do pracodawcy a propos powrotu tyle, ze chcialabym pracowac 4 dni zamiast 5 i sa to te same dni kazdego tyg. jest to opunkt gastronomiczny czynny 7 dni w tyg, moj pracodawca pomimo, ze moglby mi dac te konkretne dni o ktore prosze gdyz kazdego dnia na zmianie jest kilka osob utrudnia i daje mi do zrozumienia, ze jesli wracam do pracy to na takich samych warunkach jak wczesniej czyli na 5 dni w tyg i w zaleznosci jakie dni on mi da mam sie dostosowac gdyz on potrzebuje osobe elastyczna czasowo, pytalam rowniez czy moge wrocic tylko na weekendy w takim razie rozniez dostalam odp, ze osbe na pol etatu takze potrzebuje flexible, zasugerowal nawet, ze moge odejsc, dal mi czas do namyslu, ja bardzo chce pracowac jednak z uwagi na dziecko chcialabym wrocic do pracy troche na innych warunkach czy w takich okolicnosciach nie spelniajac jego oczekiwan pracodawca moze mne zwolinic czy moze jednak musi mi jakiekolwiek godziny zapenic, dal mi jeszcze do zrozumienia, ze jesli nie wracam na caly etat moze mi da jeden dzien albo wcale w zaleznosci od tygodnia, czyli zostane z marnym lub zadnym dochodem, mam wrazenie, ze chce mnie sie pozbyc, jestem w kropce, nie wiem jak to wyglada od strony prawnej, pomocy!?
Ostatnia edycja: