A
awa83
Użytkownik
- Dołączył
- 07.2011
- Odpowiedzi
- 38
Oddano samochód do naprawy, docelowo na wymianę silnika. Sprawa naprawy przeciągała się od kwietnia do września. Właściciel warsztatu wymagał cząstkowych zapłat za poszczególne etapy naprawy (5000 zł). Ostatecznie samochód o wartości 18000 zł i zakupione części spłonęły w wyniku pożaru powstałego na posesji graniczącej z warsztatem. Sąsiedni warsztat został podpalony. Śledztwo w sprawie zniszczenia i podpalenia umorzono wobec niewykrycia sprawcy. Ubezpieczalnia warsztatu który przeprowadzał remont samochodu odmówiła wypłaty odszkodowania.
Fragment decyzji Ubezpieczalni:
"Zgodnie z § 48, ust.1 Ogólnych Warunków Ubezpieczenia Odpowiedzialności Cywilnej W., które stanowią integralną część zawartej polisy nr X, TUiR W. obejmuje ochroną ubezpieczeniowa odpowiedzialność cywilną Ubezpieczającego jeżeli w związku z posiadaniem mienia lub prowadzeniem ubezpieczonej działalności jest on zobowiązany do naprawienia szkody osobowej lub rzeczowej poniesionej przez osoby trzecie.
Warunkiem przyjęcia odpowiedzialności z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej jest przypisanie Ubezpieczonemu (zgodnie z art. 415 kodeksu cywilnego) winy, za spowodowanie szkody i wskazanie (zgodnie z art. 6 k.c.) przez Poszkodowanego dowodów potwierdzających taki stan rzeczy.
Oznacza to, że obowiązek naprawienia szkody powstaje jedynie w razie takiego działania lub zaniechania (zaniedbania w wykonaniu swoich obowiązków) zobowiązanego podmiotu, które noszą znamiona winy, czyli naruszenia określonych obowiązków poprzez niedopełnienie swoich powinności. W praktyce więc to poszkodowany, dochodząc swoich roszczeń będzie musiał wskazać, kto w rzeczywistości ponosi winę oraz jakich dopuścił się on zaniedbań.
Jak ustalono w niniejszej sprawie, Ubezpieczony X nie ponosi winy za powstałe zdarzenie. Przyczyną szkody był pożar powstały na sąsiedniej posesji, za stan której i ew. zaniedbania mogące być przyczyną pożaru Ubezpieczony nie
odpowiada."
Poszkodowany właściciel samochodu wniósł reklamację, ale odpowiedź ubezpieczalni utrzymała pierwotną decyzję w mocy, w uzasadnieniu przedstawiając tą samą podstawę prawną i argumentację.
W związku z powyższym:
1. Czy zakwestionowanie tej decyzji na drodze postępowania sądowego ma jakikolwiek sens?
2. Czy sensowne jest wezwanie do zapłaty, a następnie pozew o zapłatę bezpośrednio od przedsiębiorstwa w którym remontowano auto?
3. Czy właściwe jest wezwanie do zapłaty, a następnie pozew o zapłatę od warsztatu od którego rozprzestrzenił się ogień?
4. Czy można ustalić czy podpalony warsztat posiadał polisę jeśli nie ma kontaktu z właścicielem?
Fragment decyzji Ubezpieczalni:
"Zgodnie z § 48, ust.1 Ogólnych Warunków Ubezpieczenia Odpowiedzialności Cywilnej W., które stanowią integralną część zawartej polisy nr X, TUiR W. obejmuje ochroną ubezpieczeniowa odpowiedzialność cywilną Ubezpieczającego jeżeli w związku z posiadaniem mienia lub prowadzeniem ubezpieczonej działalności jest on zobowiązany do naprawienia szkody osobowej lub rzeczowej poniesionej przez osoby trzecie.
Warunkiem przyjęcia odpowiedzialności z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej jest przypisanie Ubezpieczonemu (zgodnie z art. 415 kodeksu cywilnego) winy, za spowodowanie szkody i wskazanie (zgodnie z art. 6 k.c.) przez Poszkodowanego dowodów potwierdzających taki stan rzeczy.
Oznacza to, że obowiązek naprawienia szkody powstaje jedynie w razie takiego działania lub zaniechania (zaniedbania w wykonaniu swoich obowiązków) zobowiązanego podmiotu, które noszą znamiona winy, czyli naruszenia określonych obowiązków poprzez niedopełnienie swoich powinności. W praktyce więc to poszkodowany, dochodząc swoich roszczeń będzie musiał wskazać, kto w rzeczywistości ponosi winę oraz jakich dopuścił się on zaniedbań.
Jak ustalono w niniejszej sprawie, Ubezpieczony X nie ponosi winy za powstałe zdarzenie. Przyczyną szkody był pożar powstały na sąsiedniej posesji, za stan której i ew. zaniedbania mogące być przyczyną pożaru Ubezpieczony nie
odpowiada."
Poszkodowany właściciel samochodu wniósł reklamację, ale odpowiedź ubezpieczalni utrzymała pierwotną decyzję w mocy, w uzasadnieniu przedstawiając tą samą podstawę prawną i argumentację.
W związku z powyższym:
1. Czy zakwestionowanie tej decyzji na drodze postępowania sądowego ma jakikolwiek sens?
2. Czy sensowne jest wezwanie do zapłaty, a następnie pozew o zapłatę bezpośrednio od przedsiębiorstwa w którym remontowano auto?
3. Czy właściwe jest wezwanie do zapłaty, a następnie pozew o zapłatę od warsztatu od którego rozprzestrzenił się ogień?
4. Czy można ustalić czy podpalony warsztat posiadał polisę jeśli nie ma kontaktu z właścicielem?
Ostatnia edycja: