Pozaustawowy kontratyp zawijania bandziorów?

  • Autor wątku Autor wątku askirkov
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

askirkov

Stały bywalec
Dołączył
04.2013
Odpowiedzi
18 568
Jak z punktu widzenia prawa wygląda kwestia niezbyt cenzuralnej komunikacji antyterrorystów z zawijanymi przez nich bandziorami? Chodzi mi o miejsca publiczne w kontekście art. 141 kodeksu wykroczeń i o te sytuacje, gdy bandziory nie chcą wykonywać poleceń i powietrze staje się przez to od "kur" zawiesiste ("Wysiadaj, kura!", "Na ziemię, kura!" itp.) Czy funkcjonariusze będą zwolnieni od odpowiedzialności ze względu na niespełnienie warunku społecznej szkodliwości czynu czy też z innego powodu?
 
Wobec prawa ma się to jak? hm.... Karetka jadąca na sygnale :)
 
Gęby uprzywilejowane? :)

Chyba że po prostu stan wyższej konieczności - chciałbym przeczytać uzasadnienie odmowy wszczęcia albo umorzenia postępowania w takiej sprawie, pewnie byłoby dosyć zabawne.
 
Ostatnia edycja:
wielce szanowny najczcigodniejszy panie bandyto uprzejmie proszę o położenie się na ziemi :)
 
"Bandyto" to chyba można zaryzykować dopiero po prawomocnym wyroku. Prędzej "...obywatelu, co do którego istnieje uzasadnione podejrzenie przynależności do bandyckiego elementu".
 
askirkov napisał:
Gęby uprzywilejowane?
Czyli jadą jak to nazywasz zawijać chłopa, ale zatrzymują się na czerwonym świetle bo to przecież też wykroczenie.
 
Powrót
Góra