A
askirkov
Stały bywalec
- Dołączył
- 04.2013
- Odpowiedzi
- 18 568
Jak z punktu widzenia prawa wygląda kwestia niezbyt cenzuralnej komunikacji antyterrorystów z zawijanymi przez nich bandziorami? Chodzi mi o miejsca publiczne w kontekście art. 141 kodeksu wykroczeń i o te sytuacje, gdy bandziory nie chcą wykonywać poleceń i powietrze staje się przez to od "kur" zawiesiste ("Wysiadaj, kura!", "Na ziemię, kura!" itp.) Czy funkcjonariusze będą zwolnieni od odpowiedzialności ze względu na niespełnienie warunku społecznej szkodliwości czynu czy też z innego powodu?