pozew do sądu

  • Autor wątku Autor wątku mrau
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mrau

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2007
Odpowiedzi
2
Witam,

Mam mały problem z moim byłym pracodawcą. Zawarłem umowę zlecenie z firmą. Jednakże praca całkowicie była inna niż ta, o która się starałem wobec czego po dwóch dniach zrezygnowałem z pracy. W umowie tejże był zapisany okres 7-dniowy okres wypowiedzenia. I po dwóch dniach mojej nieobecności dostałem sms-a, że zgodnie z kodeksem pracy art.52 w najbliższym czasie dostanę wezwanie do sądu. Pomijam fakt, że kodeks pracy nie dotyczy umowy zlecenia. Jednakże jest ten problem, że pracodawca nie dał mi kopii umowy. Dzwoniłem do niego i on powiedział, żebym nie był taki pewien, że podpisałem umowę zlecenie. Jakie mam teraz opcję działania??
 
Dziwny ten Twój były 'pracodawca'... Art. 52 Kodeksu pracy nie mówi nic o Sądzie Pracy - to jest, po prostu, rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia przez pracodawcę z winy pracownika. Oczywiście, pracodawca może oddać sprawę do sądu (moim zdaniem kompletnie bez sensu w tej sytuacji), jeśli Twoja nagła nieobecność naraziła go na straty: może się z Tobą sądzić o odszkodowanie. Ale najpierw musiałby Tobie dać świadectwo pracy, którego, jak sądzę, nie dostałeś. A to o podpisywaniu umowy, która niekoniecznie jest umową zlecenia, kompletnie mnie dobija - wiesz, co podpisywałeś, czy nie wiesz?


Opcje działania? Na Twoim miejscu zażądałabym wynagrodzenia za dwa dni świadczenia pracy / wykonywania zlecenia. Jakkolwiek pracodawca / zleceniodawca może od Ciebie żądać odszkodowania za formę rozwiązania umowy, to wynagrodzenie wypłacić musi. Chyba, że jest to nieodpłatne zlecenie, czego wykluczyć nie można, skoro nie znasz warunków umowy, którą podpisałeś. Poza tym nie zrobiłabym nic, tylko radośnie czekała na rozwój sytuacji. Bo to jednak trochę zabawne jest... - ten 'pracodawca' niby co usiłuje uzyskać? Nie potrafię go zrozumieć...
 
Kodeks pracy nie przewiduje 7 - dniowego okresu wypowiedzenia. Może być 3 - dniowy, tygodniowy, dwutygodniowy, miesięczny, 3- miesięczny. Natomiast 7 - dniowego nie ma. Natomiast w umowach zleceniu może być zapisany 7 - dniowy okres wypowiedzenia.
Proszę nie mylić okresu 7 - dniowego z tygodniowym - są to zupełnie różne okresy (inaczej się je liczy).

Ps.
Ręce opadają gdy się czyta, że ktoś coś podpisuje nie wiedząc co.
Toż nawet małe dziecko wie, że zanim się coś podpisze to trzeba przeczytać.
 
to nie jest tak, ze ja nie wiem co podpisałem bo jestem na 100% pewien, że była to umowa zlecenie. nawet na 1000%.
 
No, to nie dotyczy Cię Kodeks pracy, więc zleceniodawca może Cię straszyć art. 52 Kp czy Sądem Pracy do upojenia. Z tym, że może Cię skarżyć o odszkodowanie przed Sądem Cywilnym, jeśli Twoje nagłe odejście naraziło go na straty. Ty, z drugiej strony, masz prawo do wynagrodzenia za te dwa dni - o ile to była płatna umowa zlecenia...
 
Powrót
Góra