K
Kasej
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2012
- Odpowiedzi
- 25
Witam, poszukuje pomocy w następującej kwestii.
Otrzymałem od mojej bylej partnerki pozew o alimenty w którym zarządzała 1200 zł alimentów na dziecko. W pozwie napisała iż dziecko jest alergikiem i potrzebuje stosowania odpowiednich leków oraz sprayu do nosa - pobrałem w dniu wczorajszym kserokopie testów alergicznych z których wynika że dziecko nie jest alergikiem, dodatkowo z tego co mi wiadomo to dziecko nie chodzi do alergologa ani nie jest pod stałą opieką dermatologa itd.dodatkowo matka dziecka nie opisała w pozwie iż dziecko jest przeze mnie odbierane za każdym razem gdy mam 1 zmianę , pracując na 2 zmiany wychodzi że dziecko 2 tygodnie spędza u mnie, mniej więcej od godziny 15 do 20/21 za co także ponoszę koszty utrzymania dziecka , dodatkowo dziecko spędza u mnie 2 weekendy w miesiącu począwszy od piątku godziny 15 do niedzieli godziny 18 - czasem nawet do poniedziałku kiedy zaprowadzam ją do przedszkola. Dziecko uczęszcza do przedszkola prywatnego mimo tego iż została wpisana na listę do przedszkola państwowego ale matka dziecka nie wyraziła zgody aby je przepisać - dlatego też używa faktu iż dziecko chodzi do przedszkola prywatnego jako powód do wysokości alimentow. Posiadam świadków którzy mogą potwierdzić mój udział w życiu dziecka oraz czas jaki spedza u mnie oraz to ile kupuje dziecku (ubrania , obuwie itp) jest szansa żebym mógł ich powołać? Dodatkowo wynajmuje mieszkanie 2 pokojowe z obecną partnerka , dziecko ma u nas swój pokój także jak śpi u nas to w swoim pokoju, wszystkie opłaty są na mnie, umowa najmu lokalu oraz wszelkie media, dodatkowo posiadam zobowiązania w bankach które muszę spłacać systematycznie aby nie narazić się na jakiekolwiek problemy z zaleganiem spłat kredytów, posiadam takze telewizję która muszę oplacic. Zarabiam e granicach 3 tysięcy miesięcznie po odliczeniu kosztów zosaltaje mi nie całe 1000 zl (plus to co zarobi moja narzeczona). Od 2 lat systematycznie place matce dziecka dobrowolne alimenty w wysokości 500 zł na co mam stosowne dokumenty w formie potwierdzeń przelewów alimentow. Proszę o pomoc jak w tej sytuacji powinienem się zachować i na co muszę być przygotowany, chce dla dziecka jak najlepiej ale sam wydaje na nią około 400zl gdy spędza czas u mnie , wiadomo dziecko ma potrzeby nie tylko materialne ale także wyjazdów poza miejsce zamieszkania , parki rozrywki itd. Biorę czynny udział w życiu dziecka oraz dbam o to by zawsze miała czyste ubrania , obuwie nadające się do użytku codziennego , była najedzona , czysta i uśmiechnięta. Jaka jest szansa na jakakolwiek sprawiedliwość? Oraz to aby dziecko nie stało się karta przetargowa... ?
Otrzymałem od mojej bylej partnerki pozew o alimenty w którym zarządzała 1200 zł alimentów na dziecko. W pozwie napisała iż dziecko jest alergikiem i potrzebuje stosowania odpowiednich leków oraz sprayu do nosa - pobrałem w dniu wczorajszym kserokopie testów alergicznych z których wynika że dziecko nie jest alergikiem, dodatkowo z tego co mi wiadomo to dziecko nie chodzi do alergologa ani nie jest pod stałą opieką dermatologa itd.dodatkowo matka dziecka nie opisała w pozwie iż dziecko jest przeze mnie odbierane za każdym razem gdy mam 1 zmianę , pracując na 2 zmiany wychodzi że dziecko 2 tygodnie spędza u mnie, mniej więcej od godziny 15 do 20/21 za co także ponoszę koszty utrzymania dziecka , dodatkowo dziecko spędza u mnie 2 weekendy w miesiącu począwszy od piątku godziny 15 do niedzieli godziny 18 - czasem nawet do poniedziałku kiedy zaprowadzam ją do przedszkola. Dziecko uczęszcza do przedszkola prywatnego mimo tego iż została wpisana na listę do przedszkola państwowego ale matka dziecka nie wyraziła zgody aby je przepisać - dlatego też używa faktu iż dziecko chodzi do przedszkola prywatnego jako powód do wysokości alimentow. Posiadam świadków którzy mogą potwierdzić mój udział w życiu dziecka oraz czas jaki spedza u mnie oraz to ile kupuje dziecku (ubrania , obuwie itp) jest szansa żebym mógł ich powołać? Dodatkowo wynajmuje mieszkanie 2 pokojowe z obecną partnerka , dziecko ma u nas swój pokój także jak śpi u nas to w swoim pokoju, wszystkie opłaty są na mnie, umowa najmu lokalu oraz wszelkie media, dodatkowo posiadam zobowiązania w bankach które muszę spłacać systematycznie aby nie narazić się na jakiekolwiek problemy z zaleganiem spłat kredytów, posiadam takze telewizję która muszę oplacic. Zarabiam e granicach 3 tysięcy miesięcznie po odliczeniu kosztów zosaltaje mi nie całe 1000 zl (plus to co zarobi moja narzeczona). Od 2 lat systematycznie place matce dziecka dobrowolne alimenty w wysokości 500 zł na co mam stosowne dokumenty w formie potwierdzeń przelewów alimentow. Proszę o pomoc jak w tej sytuacji powinienem się zachować i na co muszę być przygotowany, chce dla dziecka jak najlepiej ale sam wydaje na nią około 400zl gdy spędza czas u mnie , wiadomo dziecko ma potrzeby nie tylko materialne ale także wyjazdów poza miejsce zamieszkania , parki rozrywki itd. Biorę czynny udział w życiu dziecka oraz dbam o to by zawsze miała czyste ubrania , obuwie nadające się do użytku codziennego , była najedzona , czysta i uśmiechnięta. Jaka jest szansa na jakakolwiek sprawiedliwość? Oraz to aby dziecko nie stało się karta przetargowa... ?