T
Tomek110
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2017
- Odpowiedzi
- 22
Jesteśmy przed sprawą rozwodową z żoną. Płace jej aktualnie 620zł na dziecko.
Dziecko ma 4 lata jest zdrowe i chodzi do przedszkola. Żona uznała, że to za mało i oczekuje 800zł w innym wypadku składa do sądu wniosek o alimenty na 1500zl w nadziei, że sąd zbije je do 800zl. Ogólnie z prawa jestem kiepski, nie byłem jeszcze u żadnego adwokata. Ale proszę tu o opinię osób bardziej doświadczonych, co powinienem w tej sprawie zrobić. Czy zgodzić się na te 800zł drogą mediacyjną czy zakwestionować kwotę alimentów i walczyć w sądzie.
Aktualnie motywuje to tym, że przedszkole kosztuje 300zl, więc zaproponowałem 500zł gotówka i 300zł opłacać przedszkole, ale uznała, że chce 800zl gotówki - jednak za rok dziecko idzie do publicznej zerówki, więc domyślam się, dlaczego chce gotówkę.
Jedyne, czego się boję, że sąd nałoży mi jeszcze większe alimenty niż te 800zł skoro ona chce wnosić przed sądem o 1500zl
Co do moich dochodów to nie są mocno średnie, prowadzę działalność na zasadach ogólnych, z której mam około 2-4 tys. dochodu w zależności od miesiąca. Jest to działalność oparta o niskie marże, więc mam relatywnie duże obroty około 400tys w roku. (nie wiem czy to wpływa na osąd sądu)
I pytanie, na jakiej podstawię sąd orzeka dochód czy jest to Książka przychodów rozchodów czy płacony podatek VAT?
Dziecko ma 4 lata jest zdrowe i chodzi do przedszkola. Żona uznała, że to za mało i oczekuje 800zł w innym wypadku składa do sądu wniosek o alimenty na 1500zl w nadziei, że sąd zbije je do 800zl. Ogólnie z prawa jestem kiepski, nie byłem jeszcze u żadnego adwokata. Ale proszę tu o opinię osób bardziej doświadczonych, co powinienem w tej sprawie zrobić. Czy zgodzić się na te 800zł drogą mediacyjną czy zakwestionować kwotę alimentów i walczyć w sądzie.
Aktualnie motywuje to tym, że przedszkole kosztuje 300zl, więc zaproponowałem 500zł gotówka i 300zł opłacać przedszkole, ale uznała, że chce 800zl gotówki - jednak za rok dziecko idzie do publicznej zerówki, więc domyślam się, dlaczego chce gotówkę.
Jedyne, czego się boję, że sąd nałoży mi jeszcze większe alimenty niż te 800zł skoro ona chce wnosić przed sądem o 1500zl
Co do moich dochodów to nie są mocno średnie, prowadzę działalność na zasadach ogólnych, z której mam około 2-4 tys. dochodu w zależności od miesiąca. Jest to działalność oparta o niskie marże, więc mam relatywnie duże obroty około 400tys w roku. (nie wiem czy to wpływa na osąd sądu)
I pytanie, na jakiej podstawię sąd orzeka dochód czy jest to Książka przychodów rozchodów czy płacony podatek VAT?