Pozew o alimenty od nieobecnego ojca

  • Autor wątku Autor wątku carseatheadrest
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

carseatheadrest

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2026
Odpowiedzi
1
Moja sytuacja rodzinna jest dosyć skomplikowana i zastanawiam się, czy jest sens pozwać mojego ojca o alimenty.

Mam 19 lat, zaczynam w tym roku studia, które będą dość czasochłonne i wymagające, wobec tego będę musiał ograniczyć pracę na 1/3 etatu, a przy tym przeprowadzić się.

Mojego ojca nie ma w moim życiu, odkąd się urodziłem. Matka nigdy nie składała pozwu w obawie o to, że w przyszłości ojciec mógłby domagać się alimentów ode mnie (podobno jej tym zagroził), a sąd byłby przychylny jemu, jeśli w ciągu mojego dzieciństwa by je płacił, mimo braku relacji.

Zdecydowanie nie chciałbym się znaleźć w takiej sytuacji, dziecko to wybór, rodzic już nie, jednak czeka mnie dość trudna sytuacja finansowa i nie ukrywam, że alimenty byłyby przydatne, dlatego zastanawiam się, czy te 6 lat pobierania pieniędzy od biologicznego ojca mogłyby mnie w przyszłości załatwić.
 
carseatheadrest napisał:
zastanawiam się, czy te 6 lat pobierania pieniędzy od biologicznego ojca mogłyby mnie w przyszłości załatwić.
To nie ma przełożenia. Pobieranie alimentów przez dziecko a późniejsze żądanie zapłaty alimentów przez rodzica od tego dziecka nie jest ze sobą powiązane ani nie pogarsza pozycji dziecka w takim postępowaniu ponieważ rodzic w ten sposób realizuje swój obowiązek nałożony przez kodeks rodzinny i opiekuńczy. Tak więc ani pobieranie alimentów nie pogarsza sytuacji dziecka ani też ich niepobieranie takiej sytuacji nie polepsza.
 
carseatheadrest napisał:
czeka mnie dość trudna sytuacja finansowa i nie ukrywam, że alimenty byłyby przydatne
Zdecydowanie składaj pozew o alimenty od ojca dla siebie .
 
Byrhtnoth napisał:
To nie ma przełożenia. Pobieranie alimentów przez dziecko a późniejsze żądanie zapłaty alimentów przez rodzica od tego dziecka nie jest ze sobą powiązane ani nie pogarsza pozycji dziecka w takim postępowaniu
oczywiście, że są powiązane. W momencie, gdy ojciec pozwie dziecko o alimenty, a to w sądzie podniesie, że on nigdy sam nie realizował obowiązku alimentacyjnego i takie roszczenie byłoby niezgodne z zasadami współżycia społecznego to niemal na 100% wygra i sąd powinien odrzucić taki pozew.

Alimentowanie rodzica gdy ten znajdzie się w niedostatku też wynika z KRiO. Sytuacja nie jest zero-jedynkowa.
 
Lovor napisał:
oczywiście, że są powiązane. W momencie, gdy ojciec pozwie dziecko o alimenty, a to w sądzie podniesie, że on nigdy sam nie realizował obowiązku alimentacyjnego i takie roszczenie byłoby niezgodne z zasadami współżycia społecznego to niemal na 100% wygra i sąd powinien odrzucić taki pozew.
Nie wiem czy piszemy o tym samym 'powiązaniu'. Autor wątku pytał czy jeżeli teraz wobec tego rodzica wystąpi o alimenty to jego sytuacja pogorszy się w kontekście przyszłego pozwu od tego rodzica. W tym znaczeniu nadal twierdzę, że sprawy nie są powiązane. Obowiązek alimentacyjny istnieje przecież niezależnie od tego czy dziecko pozwie rodzica o jego realizację (i odwrotnie). Sytuacja autora się nie pogorszy nawet gdy rodzic będzie alimenty wpłacał - będzie to tylko realizacja ustawowego obowiązku.
Ty zaś piszesz o sytuacji gdy rodzic pomimo zasądzenia alimentów nie będzie realizował tego obowiązku wobec dziecka i w ten sposób sytuacja dziecka w kontekście przyszłego sporu się poprawi właśnie z uwzględnieniem zasad współżycia społecznego. I tu zgadzam się, jest takie powiązanie o ile brak zapłaty alimentów przez rodzica byłby celowy a nie wynikał z obiektywnej niemożności.
 
Powrót
Góra