A
anusia1234
Użytkownik
- Dołączył
- 12.2014
- Odpowiedzi
- 69
Potrzebuję podpowiedzi z Waszej strony.
Sytuacja wygląda w ten sposób ,że jestem współwłaścicielką nieruchomośći w 1/2 /zabudowana/ , od ładnych paru lat /z 10 lat się uzbiera/ współwłaściciel użytkowuje całość i nie chce mnie wpuścić na posesję /grozi, szczuje psem, itp./. Dom i ogród popadaw ruinę ja nic nie mogę zrobić. W sądzie toczy się sprawa o zniesienie współ. ,ale pewnie jeszcze potrwa.
Zastanawiam się czy nie warto by złożyć pozwu o naruszenie posiadania i zażądanie odszkodowania za użytkowanie ponad udział. Nie jestem pewna czy to taki pozew czy może inny ? Liczę , że współwłaściciel przestraszy się moich roszczeń i przestanie w sprawie bruździć, tym bardziej ,że to ja zgadzam się na wszystkie fochy drugiej strony.
Dzięki wielkie za podpowieź,
Sytuacja wygląda w ten sposób ,że jestem współwłaścicielką nieruchomośći w 1/2 /zabudowana/ , od ładnych paru lat /z 10 lat się uzbiera/ współwłaściciel użytkowuje całość i nie chce mnie wpuścić na posesję /grozi, szczuje psem, itp./. Dom i ogród popadaw ruinę ja nic nie mogę zrobić. W sądzie toczy się sprawa o zniesienie współ. ,ale pewnie jeszcze potrwa.
Zastanawiam się czy nie warto by złożyć pozwu o naruszenie posiadania i zażądanie odszkodowania za użytkowanie ponad udział. Nie jestem pewna czy to taki pozew czy może inny ? Liczę , że współwłaściciel przestraszy się moich roszczeń i przestanie w sprawie bruździć, tym bardziej ,że to ja zgadzam się na wszystkie fochy drugiej strony.
Dzięki wielkie za podpowieź,