K
Kamila2597
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2019
- Odpowiedzi
- 11
Witajcie.
Kilka lat temu zmarł moj ojciec, który zostawił testament, w którym wydziedziczył mojego brata. Brat mieszkał razem z ojcem, po jego śmierci nadal zamieszkiwał ten lokal i nie ponosił żadnych kosztow jego utrzymania, za wszystko płaciłam ja. W tym roku została orzeczona wobec niego eksmisja z prawem do lokalu zastępczego, wyrok jest nieprawomocny (odwołał się, czekamy na rozprawę w sądzie apelacyjnym). W zeszłym roku zostałam uznana jedynym spadkobiercą. Przez kilka lat trwania sprawy o stwierdzenie nabycia spadku tylko ja utrzymywałam wszystkie zostawione przez ojca nieruchomości - czynsze, media, ubezpieczenia, itp. Brat odmówił współpłacenia argumentując to tym, że dopóki nie dostanie czegokolwiek ze spadku, to on płacić nie będzie i przez ponad 4 lata wydłużał postępowanie spadkowe wnosząc kolejne kuriozalne pisma i wnosząc o kolejnych biegłych. Przeczytałam gdzieś, ze do momentu ustalenia spadkobiercy wszyscy spadkobiercy ustawowi są zobowiązani do utrzymania nieruchomości. Czy w związku z tym mogę go pozwać o zwrot połowy poniesionych kosztow? Czy są realne szanse na odzyskanie tych pieniędzy? Policzyłam je niedawno - to grubo ponad 100 tysięcy…
Kilka lat temu zmarł moj ojciec, który zostawił testament, w którym wydziedziczył mojego brata. Brat mieszkał razem z ojcem, po jego śmierci nadal zamieszkiwał ten lokal i nie ponosił żadnych kosztow jego utrzymania, za wszystko płaciłam ja. W tym roku została orzeczona wobec niego eksmisja z prawem do lokalu zastępczego, wyrok jest nieprawomocny (odwołał się, czekamy na rozprawę w sądzie apelacyjnym). W zeszłym roku zostałam uznana jedynym spadkobiercą. Przez kilka lat trwania sprawy o stwierdzenie nabycia spadku tylko ja utrzymywałam wszystkie zostawione przez ojca nieruchomości - czynsze, media, ubezpieczenia, itp. Brat odmówił współpłacenia argumentując to tym, że dopóki nie dostanie czegokolwiek ze spadku, to on płacić nie będzie i przez ponad 4 lata wydłużał postępowanie spadkowe wnosząc kolejne kuriozalne pisma i wnosząc o kolejnych biegłych. Przeczytałam gdzieś, ze do momentu ustalenia spadkobiercy wszyscy spadkobiercy ustawowi są zobowiązani do utrzymania nieruchomości. Czy w związku z tym mogę go pozwać o zwrot połowy poniesionych kosztow? Czy są realne szanse na odzyskanie tych pieniędzy? Policzyłam je niedawno - to grubo ponad 100 tysięcy…