Pozew przeciwko dłużnikowi - kwestia formalne vs rzeczywistość

  • Autor wątku Autor wątku ckris
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

ckris

Użytkownik
Dołączył
11.2006
Odpowiedzi
43
Dzień dobry.
Nie otrzymałem należności za kilka artykułów od wydawcy - dalej działa na rynku. Wysłałem wezwanie poleconym, ale bez potwierdzenia odbioru. Mam formularz nadania, w systemie PP jest odnotowane, że list został odebrany.

1. Czy muszę wysyłać wezwanie jeszcze raz? Czy wystarczy bieżący formularz + nr nadania + potwierdzenie z PP o doręczonym liście?

2. Nie mam umów dot. nieopł. artykułów. Na rynku wyd. praktyka jest taka: umowę otrzymuje się listownie po publikacji (wiem, jak to brzmi). Mam udokumentowaną historię współpracy, czyli: wcześniejsze umowy, e-maile, magazyny z wydrukowanymi i nieopłaconymi artykułami pod moim nazwiskiem. Czy jest sens toczyć "batalię" w takiej sytuacji?

3. Czy mogę złożyć pozew w miejscu, w którym nie jestem zameldowany?

4. Czy złożenie pozwu powoduje, że termin przedawnienia już mi nie grozi?

Jak widać kwestie formalne są na moją niekorzyść. Po mojej stronie jest tylko rzeczywistość, czyli bezsporne autorstwo i wydrukowany materiał.

Pozdrawiam.
 
Powrót
Góra