L
LuxPL
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2021
- Odpowiedzi
- 6
Dzień Dobry.
Leczyłem się w placówce prywatnej z kontraktem NFZ (na NFZ). Były liczne nieprawidłowości (niewykonywanie w placówce badań zleconych przez lekarza, leczenie bez podstawowych danych, jeszcze parę innych). Gdy po roku zmieniłem placówkę, byłem u dwóch lekarzy. Po wywiadzie i badaniach byli "mocno zaskoczeni", że nie wdrożono innych form leczenia przy tak szybkim postepie choroby (jaskra). Lekarka wydaje się być "znana" w środowisku - gdy przyszedłem ze skierowaniem przez nią wystawioną lekarz od razu mi powiedział, że on nie wykona zabiegu na podstawie skierowania od tej pani i chce najpierw przeprowadzić podstawowe badania. Po zbadaniu dostałem pilne skierowanie do poradni przy klinice specjalistycznej.
Opis całości potencjalnych błedów sobie daruję w tym miejscu.
Jestem w trakcie zbierania dokumentacji z tej placówki (przedłużają proces - z tym myślę że sobie poradzę).
Moje pytania to:
1. Poza dokumentacją z tej placówki - co może być dla mnie pomocne z uwagi na potencjalną możliwość wejścia na drogę sądową, poza dokumentacją z placówki?
wiem, że przydatne mogą być paragony, potwierdzenia płatności za innych lekarzy, leki, etc. Coś jeszcze?
2. W którym momencie powinienem poprosić innego lekarza (i czy w ogóle) o opinię w tej sprawie (postepu choroby z powodu nieprawidłowego leczenia). Czy to powinien być biegły?
3. Jeśli ktoś był w podobnej sytuacji bedę wdzięczny za podpowiedź co jeszcze powinienem robić.
4. Jeśli jest tu prawnik, który zna się na takich sprawach - jestem otwarty na nawiązanie współpracy, lub przynajmniej na początek zakup usługi konsultacyjnej. Proszę o odpowiedź tutaj, lub na priw. Opiszę wtedy sytuację dokładniej.
Pozdrawiam
PS.
Może niepotrzebnie to piszę, ale mam 39 lat, nigdy nie składałem pozwu ani nawet oficjalnej skargi - nie jestem raczej typem człowieka roszczeniowego. Natomiast z powodu skali błedów, ich konsekwencji, nieodwracalności skutków i beszczelności personelu (nie tyle lekarzy, co osób przeprawadzających badania) jestem zdeterminowany aby wyciągnąć konsekwencje w tej sprawie.
Leczyłem się w placówce prywatnej z kontraktem NFZ (na NFZ). Były liczne nieprawidłowości (niewykonywanie w placówce badań zleconych przez lekarza, leczenie bez podstawowych danych, jeszcze parę innych). Gdy po roku zmieniłem placówkę, byłem u dwóch lekarzy. Po wywiadzie i badaniach byli "mocno zaskoczeni", że nie wdrożono innych form leczenia przy tak szybkim postepie choroby (jaskra). Lekarka wydaje się być "znana" w środowisku - gdy przyszedłem ze skierowaniem przez nią wystawioną lekarz od razu mi powiedział, że on nie wykona zabiegu na podstawie skierowania od tej pani i chce najpierw przeprowadzić podstawowe badania. Po zbadaniu dostałem pilne skierowanie do poradni przy klinice specjalistycznej.
Opis całości potencjalnych błedów sobie daruję w tym miejscu.
Jestem w trakcie zbierania dokumentacji z tej placówki (przedłużają proces - z tym myślę że sobie poradzę).
Moje pytania to:
1. Poza dokumentacją z tej placówki - co może być dla mnie pomocne z uwagi na potencjalną możliwość wejścia na drogę sądową, poza dokumentacją z placówki?
wiem, że przydatne mogą być paragony, potwierdzenia płatności za innych lekarzy, leki, etc. Coś jeszcze?
2. W którym momencie powinienem poprosić innego lekarza (i czy w ogóle) o opinię w tej sprawie (postepu choroby z powodu nieprawidłowego leczenia). Czy to powinien być biegły?
3. Jeśli ktoś był w podobnej sytuacji bedę wdzięczny za podpowiedź co jeszcze powinienem robić.
4. Jeśli jest tu prawnik, który zna się na takich sprawach - jestem otwarty na nawiązanie współpracy, lub przynajmniej na początek zakup usługi konsultacyjnej. Proszę o odpowiedź tutaj, lub na priw. Opiszę wtedy sytuację dokładniej.
Pozdrawiam
PS.
Może niepotrzebnie to piszę, ale mam 39 lat, nigdy nie składałem pozwu ani nawet oficjalnej skargi - nie jestem raczej typem człowieka roszczeniowego. Natomiast z powodu skali błedów, ich konsekwencji, nieodwracalności skutków i beszczelności personelu (nie tyle lekarzy, co osób przeprawadzających badania) jestem zdeterminowany aby wyciągnąć konsekwencje w tej sprawie.