N
nicoletia
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2007
- Odpowiedzi
- 4
Witam!
Moja sytuacja jest trudna i mam nadzieje, ze ktos mi pomoze. Mam w domu trudna sytuacje. Ojciec wyprowadzil sie z domu 2 lata temu zostawiajac mi,matce oraz bratu mieszkanie ale nie biorac rozwodu. Przesyłal na konto matki umowne 800zl(po 400 na mnie i brata). Matka nie pracowala. Moj problem polegal na tym,ze mimo iz w domu bylo 800 zl +zasilek rodzinny to nie moglam sie starac o stypendium, gdyz prosili o zaswiadczenia o zarobkach ojca poniewaz byl on prawnie nadal mezem mojej matki wiec dochody na osobe w rodzinie przekraczaly norme.
17 stycznia jest sprawa rozwodowa. Od maja przyjmuje alimenty na siebie. Brat miesiac temu osiagnal pelnoletnosc, nie uczy sie i nie lozy na dom nie mowiac juz o jakiejkolwiek pracy. Matka jest osoba, ktora nie zajmuje sie domem i cale dnie spedza przed komputerem. Zazyczyl sobie abym placila jej za mieszkanie, gdyz mieszkam tutaj i zuzywam energie. Tak wiec dawalam jej co miesiac 120zl na rachunki, biorac pod uwage to, ze dzielila ona je pomiedzy nas trzech. Matka od roku pracuje i zarabia 1100 zl brutto. Pomimo, iz daje jej pieniadze z nadal umownych alimentow(gdyz sprawa rozowdowa dopiero za tydzien) matka nie lozy na mnie ani grosza i cala jej pensja jest przepuszczana na prywatne sprawy. Moje pytanie brzmi: Co zrobic aby otrzymac nalezne mi swiadczenia(stypendia)socjalne wyplacane przez uczelnie jesli skladajac papiery o nie komisja prosi mnie o zaswiadczenie o zarobkach matki.? Nie pomagaja tlumaczenia,ze matka na mnie nie lozy i ze sama sie utrzymuje z 400zl umownych alimentow. Myslalam o pozwaniu jej o alimenty ale ona mi grozi, ze wyrzuci ,mnie z mieszkania gdyz ojciec przepisuje je jej w pozwie rozwodowym.
Moja sytuacja jest trudna i mam nadzieje, ze ktos mi pomoze. Mam w domu trudna sytuacje. Ojciec wyprowadzil sie z domu 2 lata temu zostawiajac mi,matce oraz bratu mieszkanie ale nie biorac rozwodu. Przesyłal na konto matki umowne 800zl(po 400 na mnie i brata). Matka nie pracowala. Moj problem polegal na tym,ze mimo iz w domu bylo 800 zl +zasilek rodzinny to nie moglam sie starac o stypendium, gdyz prosili o zaswiadczenia o zarobkach ojca poniewaz byl on prawnie nadal mezem mojej matki wiec dochody na osobe w rodzinie przekraczaly norme.
17 stycznia jest sprawa rozwodowa. Od maja przyjmuje alimenty na siebie. Brat miesiac temu osiagnal pelnoletnosc, nie uczy sie i nie lozy na dom nie mowiac juz o jakiejkolwiek pracy. Matka jest osoba, ktora nie zajmuje sie domem i cale dnie spedza przed komputerem. Zazyczyl sobie abym placila jej za mieszkanie, gdyz mieszkam tutaj i zuzywam energie. Tak wiec dawalam jej co miesiac 120zl na rachunki, biorac pod uwage to, ze dzielila ona je pomiedzy nas trzech. Matka od roku pracuje i zarabia 1100 zl brutto. Pomimo, iz daje jej pieniadze z nadal umownych alimentow(gdyz sprawa rozowdowa dopiero za tydzien) matka nie lozy na mnie ani grosza i cala jej pensja jest przepuszczana na prywatne sprawy. Moje pytanie brzmi: Co zrobic aby otrzymac nalezne mi swiadczenia(stypendia)socjalne wyplacane przez uczelnie jesli skladajac papiery o nie komisja prosi mnie o zaswiadczenie o zarobkach matki.? Nie pomagaja tlumaczenia,ze matka na mnie nie lozy i ze sama sie utrzymuje z 400zl umownych alimentow. Myslalam o pozwaniu jej o alimenty ale ona mi grozi, ze wyrzuci ,mnie z mieszkania gdyz ojciec przepisuje je jej w pozwie rozwodowym.