pozwanie sklepu spożywczego

  • Autor wątku Autor wątku myszak21
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

myszak21

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2021
Odpowiedzi
5
Parę dni temu podczas zakupów w sklepie zostałem zaatakowany przez pijanego klienta który lżył mnie, użył gróźb karalnych a następnie uderzył. Wszystko działo się przy kasie w obecności kasjera, ochroniarza oraz kierowniczki sklepu. Kasjer, ochroniarz i kierowniczka nie reagowali na zachowanie agresywnego klienta mimo moich próśb. Ochroniarza kilkakrotnie prosiłem o interwencje a kierowniczkę o wezwanie policji. Bez skutku. Wezwałem w końcu sam policję ale zanim patrol dotarł do sklepu napastnik oddalił się. Czy w takiej sytuacji mogę skutecznie pozwać sklep o bark pomocy w sytuacji krytycznej, odszkodowanie/zadośćuczynienie itd?
 
Ciężko stwierdzić jak to w stanie faktycznym wyglądało, natomiast najbardziej pasujący stan prawny jest zawarty w art. 162 kk, par. 1.
Art. 162. [Nieudzielenie pomocy]
§ 1.
Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
 
krysb2 napisał:
Ciężko stwierdzić jak to w stanie faktycznym wyglądało, .

To znany ogólnopolski dyskont spożywczy więc pewnie monitoring był a cała akcja działa się przy kasie. Zapewne widać wszystkich na nagraniu np. ochroniarza który stoi jak słup soli i nie reaguje a fakt że prosiłem kilkukrotnie o wezwanie policji a tego nie zrobili jest łatwy do udowodnienia.
 
samego sklepu nie pozwiesz, ale konkretne osoby, które nie udzieliły pomocy już zawiadomienie na policji już złożyć możesz
 
Dziwna historia. Zamiast szukać zadośćuczynienia od sprawcy pobicia ty chcesz odszkodowanie od świadków zdarzenia? Nie ogarniam twojego toku rozumowania.
 
Powrót
Góra