D
Damin1809
Witam państwa!
Poszukuję informacji na temat sytuacji opisanej poniżej:
Chłopak daje swojej dziewczynie 600 zł bez jakichkolwiek podpisywanych umów etc. Niedługo potem tak się składa, że rozstają się ze Sobą a miesiąc po tym on zwraca się do w/w dziewczyny o zwrot POŻYCZKI
.
Z Moich informacji wynika, iż po 1. nie ma umowy więc nie ma pożyczki, a po 2. dodatkowo brak odprowadzonego podatku z rzekomej pożyczki dodatkowo obciążał by chłopaka...
Więc wnioskując nie ma żadnych podstaw prawnych do ubiegania się o zwrot tej darowizny (bo tylko tak można to nazwać), prawda? Jak to wygląda państwa zdaniem?
Poszukuję informacji na temat sytuacji opisanej poniżej:
Chłopak daje swojej dziewczynie 600 zł bez jakichkolwiek podpisywanych umów etc. Niedługo potem tak się składa, że rozstają się ze Sobą a miesiąc po tym on zwraca się do w/w dziewczyny o zwrot POŻYCZKI
Z Moich informacji wynika, iż po 1. nie ma umowy więc nie ma pożyczki, a po 2. dodatkowo brak odprowadzonego podatku z rzekomej pożyczki dodatkowo obciążał by chłopaka...
Więc wnioskując nie ma żadnych podstaw prawnych do ubiegania się o zwrot tej darowizny (bo tylko tak można to nazwać), prawda? Jak to wygląda państwa zdaniem?