P
Przenikliwa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2017
- Odpowiedzi
- 3
Witajcie,
Otóż tak. Sprawa wygląda dość nieciekawie - w zeszłym roku udzieliłam pożyczki w wysokości prawie 10 tys. członkom rodziny, a konkretnie rodzicom. Jako, że potrzebowali natychmiastowo owych pieniędzy nie została podpisana żadna z umów. Pieniądze miały być spłacone (a przynajmniej takie było założenie) do kwietnia bieżącego roku.
Niemniej, podczas grzecznego upominania się o pożyczoną kwotę rodzice uznają, że mieli do niej prawo z uwagi na opłaty, które wynieśli we wcześniejszych latach podczas mojego wychowania. Żadna rozmowa nie ma najmniejszego sensu i kończy się na kolejnym przeciągnięciu, zapewnieniu oddania długu i kolejnych miesiącach ciszy.
I teraz pytanie, skoro nie została sporządzona żadna pisemna umowa (są jedynie świadkowie, którzy mogą potwierdzić zawarcie pożyczki w formie ustnej), czy jest jakakolwiek szansa na spłatę?
I jeśli tak, jak by to wszystko miało wyglądać?
Otóż tak. Sprawa wygląda dość nieciekawie - w zeszłym roku udzieliłam pożyczki w wysokości prawie 10 tys. członkom rodziny, a konkretnie rodzicom. Jako, że potrzebowali natychmiastowo owych pieniędzy nie została podpisana żadna z umów. Pieniądze miały być spłacone (a przynajmniej takie było założenie) do kwietnia bieżącego roku.
Niemniej, podczas grzecznego upominania się o pożyczoną kwotę rodzice uznają, że mieli do niej prawo z uwagi na opłaty, które wynieśli we wcześniejszych latach podczas mojego wychowania. Żadna rozmowa nie ma najmniejszego sensu i kończy się na kolejnym przeciągnięciu, zapewnieniu oddania długu i kolejnych miesiącach ciszy.
I teraz pytanie, skoro nie została sporządzona żadna pisemna umowa (są jedynie świadkowie, którzy mogą potwierdzić zawarcie pożyczki w formie ustnej), czy jest jakakolwiek szansa na spłatę?
I jeśli tak, jak by to wszystko miało wyglądać?