Pożyczka

  • Autor wątku Autor wątku Forum2015
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

Forum2015

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2015
Odpowiedzi
2
Udzieliłam pożyczki mojemu znajomemu w wysokości powyżej 1000zł nie spisaliśmy jednak umowy. Pieniądze prosił bym wpłaciła na konto jego syna tak też zrobiłam. Podczas jednej z rozmów na portalu internetowym znajomy przyznał się do pożyczki i zobowiązał że odda. Spłata długu miała odbyć się w ratach. Ustaliliśmy daty wpłat. Niestety nie zrobił tego. Czy jest jakaś szansa prawna odzyskania tych pieniędzy??? Czy ta rozmowa z jego przyznaniem i zobowiązaniem to wystarczający dowód??? Czy to że pieniądze wpłaciłam na konto jego syna stanowi duży problem???Proszę mi powiedzieć co powinnam teraz zrobić. Z góry Dziękuję.
 
Napisac wezwanie do zapłaty i zagrozic sądem, a jak nie poskutkuje, wnieśc sprawę do sądu - dowody są wystarczające. To, że wpłaciłas na konto syna nie stanowi problemu
 
dorotatn napisał:
dowody są wystarczające.
Oceni sąd. Jednak w/g mnie
Forum2015 napisał:
Podczas jednej z rozmów na portalu internetowym znajomy przyznał się do pożyczki i zobowiązał że odda.
Słabiutki i jak ta rozmowa jest zarejestrowana?
Forum2015 napisał:
Czy to że pieniądze wpłaciłam na konto jego syna stanowi duży problem???
Jak był opisany przelew?
I najważniejsze - rygor art 720kc w związku z 74 kc
Mam więc odmienne zdanie, od @dorotatn
Zdobądż pisemne uznanie długu, będzie z górki.
 
Rozmowa nie jest nagrana my pisaliśmy. A przelew był tytułem Przelew…wiem że powinnam napisać pożyczka ale cóż nie zrobiłam tego. Mój błąd.
 
Twoje zeznania mogą byc takim samym dowodem w sprawie, jak wszystko inne; ja bym próbowała. Miałam taką sprawę, sąd wydał nakaz zapłaty na podstawie twierdzeń pozwu, a pozwany miał na tyle honoru, że się nie odwoływał od nakazu.
 
korf napisał:
Jeżeli wniesie sprzeciw, i pójdzie w zaparte nie widzę szans.

Otóż to. Natomiast dość zaskakujące jest dla mnie, że wbrew pozorom wiele osób nie idzie w zaparte i nie wypiera się faktu zaciągnięcia pożyczki, faktu prowadzenia i treści rozmów za pośrednictwem komunikatorów, maili etc.

Natomiast - tak jak piszesz - problem pojawia się wtedy kiedy tafia się na pozwanego idącego w zaparte.
 
Poruszasz problem zachowań etycznych, moralnych i tego co nazywano w nie tak odległej przeszłości "honorem, kodeksem honorowym". Pędzimy..... oczywiście wskazałem możliwość, gdyż codziennie na forum czytamy posty z których wynika, że przyczyną jest niefrasobliwość, brak przemyśleń, co może przynieść nie zachowanie ograniczonego zachowania. Życzę wierzycielom jak najlepiej....jednak nie mamy wpływu na zastany stan faktyczny. Uważam więc, że należy wskazywać różne scenariusze, nie zawsze korzystne dla pytających, by byli przygotowani...
 
Zgadzam się i nie kwestionuję tego co napisałeś w żadnym fragmencie.
 
Mam pytanie; moja mama wzięła kredyt bratu w zamian za możliwość zamieszkania i utrzymywania jej przez niego;po kilku miesiącach została mama wyrzucona przez jego partnerkę ;więc wzięłam mamę do siebie bo nie miała się gdzie podziac;brat stwierdził że za dwa miesiące ją zabierze co do dzisiaj się nie wydarzyło;mama spłaca wysoki kredyt za niego a ja muszę ją utrzymywać bo nie zostają jej żadne środki po zapłacie raty;nie spisała żadnej umowy z nim ;uwierzyła mu po prostu na słowo; czy jest jakakolwiek możliwość odzyskania przez mamę pieniędzy od niego ???
 
Mama odpowiada za ten kredyt. Bardzo trudne, by brat partycypował w spłacie zobowiązania. Proszę z mamą przemyśleć pozwanie brata o świadczenie alimentacyjne
 
Powrót
Góra