Pożyczone auto a odpowiedzialność za spowodanie wypadku

  • Autor wątku Autor wątku venom4don
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
V

venom4don

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2007
Odpowiedzi
5
witam serdecznie mam powazny problem poniewaz 2 dni temu pozyczylem znajomemu auto i on niestety spowodowal powazny wypadek rozbil auto tak ze nadaje sie do kasacji w wypadku uczestniczyl takze drugi samochod ktorego wlasciciel wyladowal w szpitalu z powaznymi obrazeniami .... najgorsze jest to ze sie okazalo ze ten znajomy nie mial prawa jazdy poniewaz zostaly one zabrane za jazde po pijaku do tego jeszcze on uciekl z miejsca wypadku.....i mam wlasnie takie pytanie kto bedzie ponosil odpowiedzialnosc za to wszystko czy bedzie to moje OC i czy moge skarzyc go o to aby pokryl koszty naprawy mojego samochodu??? zdaje sobie sprawe ze powinienem wiedziec ze on nie ma prawa jazdy lecz pracpwal on od roku jako zawodowy kierowca i z tego co sie orientuje ma 2 wyroki w zawieszeniu i prawdopodobnie pojdzie siedziec .... bardzo prosze o pomoc i odpowiedz czy on pieniadze za auto beda mi zworce szczegolnie ze auto bylo wziete na 4 lata na raty i ile bedzie trwalo wyegzekowanie tych pieniedzy
 
A udowodnił pan już że nie był pan sprawca tego wypadku i osobą kierująca był pana kolega :)
 
tak poniewaz bylo duzo swiadkow oraz odciski na kierownicy i krew ... wiec nie ma problemu z udowodnieniem ...aha no i inni pasazerowie ktorzy jechali z tym "kolega" takze moga udowodnic kim on jest .... wiec jak to bedzie wygladalo ??? kto poniesie koszty i czy moge odzyskac pieniadze za naprawe auta lub zrobic jakos tak zeby to on splacal to auto ktore nie nadajae sie do uzytku
 
1. Ofiara wypadku otrzyma odszkodowanie od Funduszu, lub, jeżeli posiadał AC - to od swojego ubezpieczyciela z tytułu AC.

2. Instytucja z pkt.1 likwidująca szkodę wystąpi do ubezpieczyciela sprawcy, a ten do samego sprawcy z roszczeniem regresowym, tj. sprawca wypadku będzie zobowiązany do zwrotu wypłaconych kwot.

3. Trudno wyrokować, czy otrzyma Pan jakiekolwiek pieniądze. Raczej nie. Kierowca uciekający z miejsca wypadku jest traktowany jako będący pod wpływem alkoholu / środków odurzających, więc nie sądze, aby ubezpieczyciel zechciał cokolwiek wypłacić. Wypłata z AC ( jak rozumiem, auto je posiada, w końcu jest przecież w kredycie ? ) to wersja najmniej bolesna dla Pana. Ale nawet jeśli tak by się stało - w co, jeszcze raz podkreślam, wątpię - to praktyka jest taka, że w razie szkody całkowitej, całość odszkodowania trafia do banku / instytucji finansowej, która sfinansowała zakup pojazdu. Panu ewentualnie zwracają nadpłatę / każą dopłacać różnicę.

4. Nawet jeśli nie otrzyma Pan odszkodowania, przysługuje Panu prawo - z powództwa cywilnego - wystąpienia do sprawcy o zwrot poniesionych kosztów. Na ile skuteczne będzie egzekwowanie pieniędzy od tego konkretnego człowieka - proszę sobie samemu odpowiedzieć.

5. Może Pan wystąpić do kredytodawcy wraz ze sprawcą wypadku z prośbą o przejęcie długu przez sprawcę. Jeśli kredytodawca wyrazi na to zgodę, ma Pan z głowy dalszą spłatę.

Mam nadzieję, że zrozumiał mnie Pan, mimo pewnych skrótów myślowych :)
 
Możliwe również, że ze względu na użyczenie auta osobie bez uprawnień do jego prowadzenia, zostanie orzeczona Pańska współwina.
 
Powrót
Góra