Pożyczone pienądze

  • Autor wątku Autor wątku Jedras.gda
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Jedras.gda

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2023
Odpowiedzi
3
Witam

Moja sprawa przedstawia się następująco. Na przełomie roku znajoma prosiła mnie o pomoc finansową, gdzie zarzekała się, że jak tylko da radę, to spłaci dług. Jak wiadomo, człowiek głupi i ufa, że ludzie są uczciwi. I tak zamiast kwota maleć to urosła do prawie 7 tys zł.

Niestety nie była podpisywana żadna umowa, ale sytuacja wygląda tak. Mam wiadomości, w których podkreślam, że jest to pożyczka i pieniądze są do zwrotu, co dana osoba potwierdza i pisze, że jak tylko da radę to odda.

Jak to wygląda w kwestii przepisów? Czy obowiązuje coś takiego, jak umowa w formie pisanej?

Chciałbym skierować sprawę do sądu i walczyć o swoje. Wiem, ze same screany nie wystarczą i trzeba je zabezpieczyć notarialnie. Dodatkowo wiem także, że w wielu przypadkach pieniądze były na zupełnie inne cele niż to było wcześniej wspominane, zatem czy można to podpiąć pod -

Art. 286

§ 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Dodam te, że dana osoba pracuje, ale nie odprowadza podatków.

Jak taka sytuacja wygląda w kwestii rozprawy sądowej?
 
Czym innym jest odpowiedzialność za oszustwo a czym innym roszczenie o zwrot kwoty.
W obu przypadkach potrzebne są dowody.

Bez dokładnej znajomości treści rozmów przez komunikator, ciężko przewidywać czy i jakie są szanse na dowiedzenie pożyczki.
Czy jest szansa na zwrot, to już wróżenie z fusów.
 
Chciałbym skierować sprawę do sądu i walczyć o swoje.

Przed skierowaniem sprawy do sądu powinniście spróbować załatwić sprawę polubownie.
 
Wanda67 napisał:
Przed skierowaniem sprawy do sądu powinniście spróbować załatwić sprawę polubownie.

No właśnie z tym może być średnio, dlatego wolę się już zabezpieczyć jakoś.
 
We wnoszonym piśmie do sądu musi być wzmianka, że strony próbowały porozumieć się polubownie. Przykładowo w tym zostało wysłane wezwanie do zapłaty na które strona przeciwna nie odpowiedziała.
Inaczej sąd upomni się o to. Będzie to wtedy formalny brak w treści pozwu.
 
O to dobrze wiedzieć w razie czego o takich szczegółach.
 
Zgodnie z art. 187 par. 1 pkt 3 Kodeksu postępowania cywilnego t.j. Dz.U.2023.1550) ponadto pozew powinien zawierać
"3) informację, czy strony podjęły próbę mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu, a w przypadku gdy takich prób nie podjęto, wyjaśnienie przyczyn ich niepodjęcia".
 
Jedras.gda napisał:
jak tylko da radę, to spłaci dług
To jest kompletnie nic nie znaczące.
Widocznie na razie nie daje rady ;)
Proponuję podjąć próbę uzyskania pisemnego potwierdzenia, że pożyczka była.
I określenia terminu spłaty tejże.
Dopiero jak minie ten termin to możesz wzywać do zwrotu, a w dalszej kolejności występować z pozwem o zapłatę.
 
Powrót
Góra