Praca, błąd urzędu pracy

  • Autor wątku Autor wątku onifer2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

onifer2

Użytkownik
Dołączył
01.2016
Odpowiedzi
198
SKomplikowana sytuacja:

1. W październiku 2014r. będąc zarejestrowana w Urzędzie Pracy z myślą o podjęciu pracy w sklepie poszłam na 4 dniowe szkolenie na stanowisku sprzedawcy.
Szkolenie odbywało się bez umowy, gdyż pracodawca do zakończenia 4 dnia szkolenia nie przedstawił mi do podpisu umowy.
Pod koniec 4 dnia szkolenia zostałam poinformowana telefonicznie, że mam następnego dnia nie przychodzić na szkolenie, że ze mnie rezygnują a mam przyjść jedynie następnego dnia podpisać umowę za te 4 dni wstecz szkolenia oraz odebrać jej wypowiedzenie.

Jako, że wiedziałam, że ze mnie rezygnują, toteż nie zgodziłam się podpisać umowy za te 4dni wstecz szkolenia oraz odebrać wypowiedzenie, jednocześnie rezygnując z pobrania pensji- myślałam przede wszystkim o tym by nie wyrejestrowywać się w tej sytuacji z Urzędu Pracy.

Niestety pracodawca zanim zaproponował mi podpisanie umowy odprowadził już składki do ZUS, co musiałam uwzględnić w rozliczeniu za 2014 rok.


2. Jako, że 2 tygodnie temu przeprowadziłam się do innego województwa, chciałam się przerejstrować do Urzędu Pracy właściwego dla nowego miejsca zamieszkania. Zażądali z poprzedniego Urzędu Pracy dokumentów.

I tu pojawiły się schody, bowiem okazało się, że Urząd Pracy dostał w październiku 2014r pismo z ZUS o składkach- i UP zapomniał mnie wyrejestrować na podstawie pisma z ZUS- ja też nie dałam znać do UP o podjęciu pracy ponieważ nie podpisywałam żadnej umowy z pracodawcą.

Okazało się, że do dnia dzisiejszego jestem zarejestrowana w tym Urzędzie Pracy, gdzie powinnam być już przeszło ponad rok wyrejestrowana a co nie nastąpiło w wyniku błędu Urzędu Pracy.

Urząd Pracy proponuje mi że obecnie wyrejestruje mnie z datą październik 2014r czyli wstecz- pewnie chcąc chronić się przed konsekwencjami błędu. Tylko wówczas doczepić się może NFZ i kazać zapłacić za wizyty lekarskie w tym czasie.

Jak tą sprawę rozwiązać? Czy pozwolić by Urząd Pracy wyrejestrował mnie z datą wstecz ponad rok, czy będzie to działać obecnie na moją niekorzyść?

Czy nie zgadzać się na to a gdzie wówczas można składać skargę na Urząd Pracy i czy warto w tym przypadku?

A może byłaby możliwość zostawić sprawę tak jak jest jako nie byłą jeśli nie podpisałam umowy będąc tam dalej zarejestrowaną- tylko nie wiem czy się zgodzą- wszystko ma się wyjaśniać w czwartek.Doradzcie coś proszę.
 
onifer2 napisał:
1. W październiku 2014r. będąc zarejestrowana w Urzędzie Pracy z myślą o podjęciu pracy w sklepie poszłam na 4 dniowe szkolenie na stanowisku sprzedawcy. Szkolenie odbywało się bez umowy, gdyż pracodawca do zakończenia 4 dnia szkolenia nie przedstawił mi do podpisu umowy.
Czyli świadczył Pan pracę przez te dni "szkoleniowe" na czarno.
onifer2 napisał:
Niestety pracodawca zanim zaproponował mi podpisanie umowy odprowadził już składki do ZUS, co musiałam uwzględnić w rozliczeniu za 2014 rok.
Za te 4 dni "szkoleniowe" otrzymał Pan wynagrodzenie pieniężne?
onifer2 napisał:
Okazało się, że do dnia dzisiejszego jestem zarejestrowana w tym Urzędzie Pracy, gdzie powinnam być już przeszło ponad rok wyrejestrowana a co nie nastąpiło w wyniku błędu Urzędu Pracy.
A czy zgłosił Pan do PUP w terminie 7 dni od podjęcia pracy fakt jej podjęcia? Jeśli nie, to powstała sytuacja nie jest błędem PUP tylko Pana niedopatrzeniem... delikatnie mówiąc. Póki co to nie ZUS ma obowiązek informować o zgłoszeniu do ubezpieczenia społecznego (co nie zawsze potwierdza fakt podjęcia wykonywania pracy zarobkowej), tylko bezrobotny, który tę pracę faktycznie podjął.
onifer2 napisał:
Urząd Pracy proponuje mi że obecnie wyrejestruje mnie z datą październik 2014r czyli wstecz- pewnie chcąc chronić się przed konsekwencjami błędu. Tylko wówczas doczepić się może NFZ i kazać zapłacić za wizyty lekarskie w tym czasie.
Nie proponuje. WYREJESTRUJE z październikiem 2014 (bo wtedy Pan podjął pracę)... i zrobi to ZGODNIE Z PRAWEM. I nie błędu PUP, tylko Pana. Kiedy dokładnie korzystał Pan z wizyt lekarskich?
onifer2 napisał:
Czy nie zgadzać się na to a gdzie wówczas można składać skargę na Urząd Pracy i czy warto w tym przypadku?
Najpierw odwołanie do właściwego miejscowo wojewody, a dopiero potem skargę do WSA. Tylko, że tutaj nie ma winy PUP-u... tylko Pana. Szczerze? Sensu nie widzę.
onifer2 napisał:
A może byłaby możliwość zostawić sprawę tak jak jest jako nie byłą jeśli nie podpisałam umowy będąc tam dalej zarejestrowaną- tylko nie wiem czy się zgodzą- wszystko ma się wyjaśniać w czwartek.Doradzcie coś proszę.
Ale sprawa nie jest "niebyła"... przez te 4 dni świadczył Pan pracę. To nie jest tak, że pracodawca Pana zgłosił, a Pan nie pracował.
Wykonywał Pan pracę, więc Pana obowiązkiem było się wyrejestrować z PUP.

Doradzam jak najszybciej dokonać ponownej rejestracji w PUP (jeśli aktualnie Pan nie pracuje) i zbierać pieniążki na zwrócenie do NFZ kosztów porad lekarskich wykonanych w trakcie braku tytułu do ubezpieczenia zdrowotnego.
 
Ostatnia edycja:
1. Nie nie pobrałam wynagrodzenia za te 4 dni szkolenia, tak jak pisałam w momencie rezygnacji z podpisania umowy na te 4 dni wstecz, zrzekłam się wynagrodzenia.

2. To fakt ja miałam obowiązek zgłoszenia faktu podjęcia pracy do Urzędu Pracy, niemniej nie zrobiłam tego bo w moim mniemaniu nie zachodził taki obowiązek gdyż nie miałam i nie mam podpisanej żadnej umowy z pracodawcą.
To jak w takim razie pracodawca mógł odprowadzić składki do ZUS skoro mnie zatrudniał na czarno?

Inna sprawa dlaczego UP po otrzymaniu pisma z ZUS o składkach nie mógł mnie wyrejestrować tylko dalej zapraszał bym się podpisywała?

3. Jak duża jest szansa że NFZ połapie się, że w takim przypadku byłam nie ubezpieczona i zażąda opłat? Czy UP powiadamia NFZ o takim fakcie?
 
onifer2 napisał:
1. Nie nie pobrałam wynagrodzenia za te 4 dni szkolenia, tak jak pisałam w momencie rezygnacji z podpisania umowy na te 4 dni wstecz, zrzekłam się wynagrodzenia.
Ale faktyczną pracę/szkolenie Pan wykonywał/odbył w tych dniach?
onifer2 napisał:
2. To fakt ja miałam obowiązek zgłoszenia faktu podjęcia pracy do Urzędu Pracy, niemniej nie zrobiłam tego bo w moim mniemaniu nie zachodził taki obowiązek gdyż nie miałam i nie mam podpisanej żadnej umowy z pracodawcą. To jak w takim razie pracodawca mógł odprowadzić składki do ZUS skoro mnie zatrudniał na czarno?
Choćby zawarcie umowy zlecenie nie wymaga pisemnego potwierdzenia. Wszystko zależy od tego co ustnie uzgodniliście...
onifer2 napisał:
Inna sprawa dlaczego UP po otrzymaniu pisma z ZUS o składkach nie mógł mnie wyrejestrować tylko dalej zapraszał bym się podpisywała?
Wszystko zależy jakiej treści zgłoszenie PUP otrzymał. Co jednak nie zwalnia Pana z obowiązku zgłoszenia podjęcia pracy do PUP. Pomyłki się zdarzają... również w zgłoszeniach do ZUS. Dlatego też zgłoszenie do ubezpieczenia nie jest jednoznaczne z podjęciem pracy, więc PUP posiadając dane z ZUS, ale jednocześnie nie posiadając Pana zgłoszenia na temat podjęcia pracy nie miał podstawy do wyrejestrowania. Zapraszał Pana być może m.in. po to, aby potwierdził Pan, że pracę wykonywał. A Pan najwyraźniej za każdym razem "twardo" zaprzeczał...
onifer2 napisał:
3. Jak duża jest szansa że NFZ połapie się, że w takim przypadku byłam nie ubezpieczona i zażąda opłat? Czy UP powiadamia NFZ o takim fakcie?
Duża. NFZ nie będzie musiał się niczego doszukiwać. Po prostu otrzyma informację, że osoba nieubezpieczona skorzystała z nieprzysługującej mu bezpłatnej porady lekarskiej i wystawi rachunek za usługę.
 
Ostatnia edycja:
1. Odbywałam szkolenie z tych dniach.
2. Niczego nie ustalałam z pracodawcą poza tym, że mam przyjść na szkolenie. Z pewnością nie było żadnych ustaleń na temat umowy, stąd moje zdziwienie po informacji, że pracodawca odprowadził składkę do ZUS.
3. Nie UP nie zapraszał mnie w tej sprawie. Wizyty były czysto formalne- aby się podpisać, stwierdzenie, iż nie ma dla mnie nic obecnie do zaproponowania i wyznaczenie kolejnego terminu.

4. Mniemam, że to ZUS zawiadamia NFZ o okresach składkowych. Skoro takie zawiadomienie poszło w roku 2014r a nie otrzymałam rachunku z NFZ do tej pory, dlaczego nagle mieli by sobie o tym przypomnieć? Czy to nie czarnowidztwo? Przecież jeśli podczas rejestracji na wizyty wyświetlał się mój status na zielono, bo byłam zarejestrowana do dnia dzisiejszego w UP, to dlaczego mają to sprawdzać. Z tego co wiem, weryfikują oświadczenia pacjenta złożone w przypadku statusu czerwonego. Ja takich oświadczeń nie składałam bo nie było potrzeby.


Tak czy inaczej dziękuję za odpowiedzi.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra