Praca jako prokurator

  • Autor wątku Autor wątku banan523
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

banan523

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2026
Odpowiedzi
5
jaka jest realna autonomia szeregowego prokuratora
 
Wykonywanie poleceń swojego przełożonego. Kierownika, naczelnika itp.
 
Zależy co rozumiesz poprzez autonomię. W jakim zakresie etc. W wyborze spraw żadnej, w kwestii samego prowadzenia sprawy spora.
 
Testovironian napisał:
Zależy co rozumiesz poprzez autonomię. W jakim zakresie etc. W wyborze spraw żadnej, w kwestii samego prowadzenia sprawy spora
Czyli rozumiem że w prowadzonych przez siebie sprawach prokurator ma dość szeroką swobodę
 
Testovironian napisał:
Oczywiście w granicach prawa, ale tak.
Czyli sytuacje gdy w śledztwie wykonuje się tylko polecania z góry są raczej rzadkością?
 
Raczej tak. Nie po to się przydziela sprawę żeby każdy krok nadzorować.
 
Jak w sumie w każdej strukturze hierarchicznej, w której występuje podległość służbowa, góra wydaje polecenia ogólne, do których musisz dostosować swoją bieżącą pracę (na przykład co do kierunków lub oczekiwanych efektów), ale oczekuje się jednak, że w szczegółach sam to zorganizujesz (czyli w tym wypadku poprowadzisz śledztwo). Ewentualnie zgadniesz, jakie są niewypowiedziane oczekiwania kierownictwa (nierzadka sytuacja), i jak się coś wysypie, to wtedy uruchamia się machina służbowa. Jednak budżetówka to nie korpo, żeby przełożeni mieli czas i narzędzia do uprawiania mikrozarządzania. Takie przypadki mają miejsce zazwyczaj wtedy, gdy komuś podpadniesz, i znam osoby, które z tych powodów zrezygnowały ze służby prokuratorskiej na rzecz np. wygodnej posady referendarza sądowego.
 
Mathiasso napisał:
Jak w sumie w każdej strukturze hierarchicznej, w której występuje podległość służbowa, góra wydaje polecenia ogólne, do których musisz dostosować swoją bieżącą pracę (na przykład co do kierunków lub oczekiwanych efektów), ale oczekuje się jednak, że w szczegółach sam to zorganizujesz (czyli w tym wypadku poprowadzisz śledztwo). Ewentualnie zgadniesz, jakie są niewypowiedziane oczekiwania kierownictwa (nierzadka sytuacja), i jak się coś wysypie, to wtedy uruchamia się machina służbowa. Jednak budżetówka to nie korpo, żeby przełożeni mieli czas i narzędzia do uprawiania mikrozarządzania. Takie przypadki mają miejsce zazwyczaj wtedy, gdy komuś podpadniesz, i znam osoby, które z tych powodów zrezygnowały ze służby prokuratorskiej na rzecz np. wygodnej posady referendarza sądowego.
Dziękuję za odpowiedź. Mam jeszcze jedno pytanie, w jaki sposób wszystkie zamieszania polityczne realnie wpływają na pracę szeregowych prokuratorów?
 
Powrót
Góra