Praca na czarno-Niemcy

  • Autor wątku Autor wątku Liwunia31
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
L

Liwunia31

Witam,
W Lutym mąż pojechał do pracy.
Pracodawca obiecywał , że jak przejdzie okres próbny(tydzień pracy) i zostanie u niego to otrzyma podwyżkę i umowę o pracę.
Oczywiście mąż został ale za każdym razem gdy upominał się o umowę,słyszał , że nie teraz.
W kwietniu przyjechał do polski.Miał mieć 10 dni wolnego ale dostał wiadomość(w piątek)że nazajutrz (sobota) ma być w pracy bo go odeśle do polski na stałe...
Mąż wrócił do Niemiec bo szef mu nie rozliczył wszystkich pieniędzy.
Od jego powrotu(22 kwietnia?)nie płacił już nic.
Wczoraj przed wyjazdem upomniał się o pieniądze bo w przeciwnym razie rezygnuje z niej.Szef powiedział , że nic mu nie wypłaci(jest jeszcze 3 Polaków -którym tez nie płaci).Mąż ma juz umowę legalna (od dziś)w innej firmie Niemieckiej.
Moje pytanie:
Mąż chce odzyskać pieniądze.
Ma potwierdzenia(przelewy pieniężne dla żony-od kolegi-szefa! bo on ze swojego nigdy nie robił)ze jest tam od 6 Lutego.Mamy nagranie z poczty głosowej jak każe wrócić do pracy natychmiast).Ale niestety nie ma umowy o pracę.Czy to prawda ,ze nie odzyskamy nie wypłaconych pieniędzy bbo nie miał umowy?czy to prawda że grozi mu tylko kara ze pozwolił zatrudnić się na czarno tyle czasu?
Wpadliśmy w długi by utrzymać 2 mieszkania i za coś żyć...
:sad:
Dziś ma jechać na Policję(Niemiecką) zgłosić iż sprowadza Polaków i nie wypłaca pieniędzy.Mąż jedyny tyle czasu tam się utrzymał.Pozostałych przywozi na tydzień pracy.Wręcza jedną dniówkę na bilet powrotny(70euro) i jest zadowolony.Chcemy ukrócić ten proceder ale i odzyskać ciężko wypracowane pieniądze.Czy jest na to szansa?
 
Ostatnia edycja:
Zgloszenie na policje (a wlasciwie to sluzby celnej Zoll, ktora zajmuje sie w Niemczech zwalczaniem pracy na czarno) z pewnoscia pozwoli ukrocic ten proceder, ale oni nie beda sie zajmowac walka o odzyskanie pieniedzy meza, bo to on musialby zrobic na wlasna roka zakladajac sprawe w sadzie. Poza tym pracujac na czarno sam popelnil wykroczenie. Z drugiej strony trudno to powiedziec, czy ze strony meza to byla praca "na czarno", skoro szef mu obiecywal umowe, ale jej nie chcial wystawic.
Ten trick z okresem probnym i nieplaceniem pensji jest czesto spotykany w Niemczech, szczegolnie u polskich pracodawcow zyjacych w Niemczech. Generalnie nigdy nie nalezy pracowc u nikogo, nawet na okresie probnym, jesli pracodawcy kreci z wydaniem pisemnej umowy o prace, bo takowa w zasadzie powinno sie dostac juz w pierwszy dzien pracy, nawet na okresie probnym (jest po prostu klauzula, ze okres od.... do..... jest okresem probnym).
Maz powinien pisemnie wezwac pracodawce do zaplaty pensji (Mahnung) i dac mu na to powiedzmy trzydniowy termin. Gdy nie dostanie pieniedzy, bedzie musial zalozyc sprawe w sadzie pracy (tzw. Lohnklage). W I instancji nie wymaga sie tam adwokata, ale to wszystko sie bedzie odbywac po niemiecku i jesli maz potrzebuje tlumacza, to sam bedzie musial zaplacic, bo w I instancji kazda strona ponosi swoje koszty, bez wzgledu na to czy wygra czy przegra
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra