S
SyndromWrrr
Użytkownik
- Dołączył
- 12.2012
- Odpowiedzi
- 34
Witajcie,
Prawie dwa lata temu spróbowałem pracy jako kierowca w apkach przewozowych. Jako że moje auto nie spełniało wymagań znalazłem formę pośrednicząca między mną a apkami, firma ta zatrudniła mnie na umowę zlecenie oraz udostępniła swój samochod. Wg umowy wyglądało to tak że koszt auta 550 zł tygodniowo odciągane od tego co wyjezdze reszta dla mnie. Praca szła średnio jednak po problemach z pandemia klientów było naprawdę mało. Fakt ten spowodował zaległość w wyżej w wymienionej firmie z tytułu opłaty za auto ok 1200 zł. Przedstawiciel firmy gdy jeszcze jeździłem dla nich kilka razy dziennie dzwonił i pisał SMS z ponagleniem zapłaty, w tym też dzwonił do moich znajomych. Mimo że ja kontaktu nie unikalem. Pamiętam że przez telefon uzgodniłem (rozmowa z środy) że auto oddam w poniedziałek ( firma oddalona o ok 150 km) tego samego dnia wysłał SMS że zwrot auta ma nastąpić następnego dnia tj w czwartek czego nie wykonalem. W piątek zjawił się u mnie jakiś człowiek z info że ma odebrać auto, oczywiście kluczyki i dokumenty też oddałem. Tego samego dnia podczas kontaktu z właścicielem firmy usłyszałem że mam "prze&+(e" bo nie oddałem auta w wyznavzonym przez niego terminie i że to przywłaszczenie. Przez ponad rok była cisza
Ostatnio dostałem wezwanie do zapłaty opłaty za auto w przeciwnym razie będzie on kierować sprawę karna z art o przywłaszczenie .
Szanowni, moje pytanie do Was czy faktycznie może to być brane jako przywłaszczenie ?
Na moją logikę nie ma takiej opcji bo z auta korzystałem na podstawie umowy, fakt pojawiło się zadłużenie ale to chyba nie przestępstwo ?
Będę bardzo zobowiązany za odpowiedź
Pozdrawiam
Prawie dwa lata temu spróbowałem pracy jako kierowca w apkach przewozowych. Jako że moje auto nie spełniało wymagań znalazłem formę pośrednicząca między mną a apkami, firma ta zatrudniła mnie na umowę zlecenie oraz udostępniła swój samochod. Wg umowy wyglądało to tak że koszt auta 550 zł tygodniowo odciągane od tego co wyjezdze reszta dla mnie. Praca szła średnio jednak po problemach z pandemia klientów było naprawdę mało. Fakt ten spowodował zaległość w wyżej w wymienionej firmie z tytułu opłaty za auto ok 1200 zł. Przedstawiciel firmy gdy jeszcze jeździłem dla nich kilka razy dziennie dzwonił i pisał SMS z ponagleniem zapłaty, w tym też dzwonił do moich znajomych. Mimo że ja kontaktu nie unikalem. Pamiętam że przez telefon uzgodniłem (rozmowa z środy) że auto oddam w poniedziałek ( firma oddalona o ok 150 km) tego samego dnia wysłał SMS że zwrot auta ma nastąpić następnego dnia tj w czwartek czego nie wykonalem. W piątek zjawił się u mnie jakiś człowiek z info że ma odebrać auto, oczywiście kluczyki i dokumenty też oddałem. Tego samego dnia podczas kontaktu z właścicielem firmy usłyszałem że mam "prze&+(e" bo nie oddałem auta w wyznavzonym przez niego terminie i że to przywłaszczenie. Przez ponad rok była cisza
Ostatnio dostałem wezwanie do zapłaty opłaty za auto w przeciwnym razie będzie on kierować sprawę karna z art o przywłaszczenie .
Szanowni, moje pytanie do Was czy faktycznie może to być brane jako przywłaszczenie ?
Na moją logikę nie ma takiej opcji bo z auta korzystałem na podstawie umowy, fakt pojawiło się zadłużenie ale to chyba nie przestępstwo ?
Będę bardzo zobowiązany za odpowiedź
Pozdrawiam