Praca, studia, zlecenie a ubezpieczenie ZUS

  • Autor wątku Autor wątku nelia1602
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nelia1602

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2018
Odpowiedzi
1
Witam. Moja sprawa wygląda następująco:
Od października 2016 roku jestem studentka zaoczną na uj.
W tym czasie jestem również zatrudniona na umowę o pracę od czerwca 2015r. Do 30.04.2018r W tym dniu się kończy miesięczny okres wypowiedzenia umowy o pracę.
Następnie podejmuje odrazu pracę od maja w innej firmie również na umowę o pracę. Zatrudnienie trwa do 16.06.2018r, po czym podejmuje pracę w innej placówce.
Co istotne cały czas jestem studentka 2 roku.
Praca w 3 placówce realnie rozpoczęła się 18.06.2018 r. I trwała do 05.08.2018r. Z tym ze umowę od tej firmy dostałam z datą od 04.07 dopiero, i to tak naprawdę w dzień przed złożeniem wypowiedzenia czyli ok 25.07.2018r. Pracodawca strasznie się osiągał z umową choć upominalam go kilka razy o to a następnie jak już wiedział że chce odejść to ja przygotował. Ja w obawie o problemy dotyczące pracy bez umowy oraz zachowania ciągłości pracy ( choćby i tak zrobił mi przerwę między dwoma umowami co jest realnie nie prawdą) pomimo zamiaru odejścia podpisałam ją ( Wychodzi na to że od 18.06 do 4.07 mam przerwę pracy co jest bzdurą).
W momencie kiedy złożyłam wypowiedzenie "szefowa" powiedziała tylko ze szkoda ze mnie zgłaszała do zusu bo mogło się i być bez tego w takim razie... brak komentarza...
Z dniem 06.08 dostaje - Umowę Zlecenie do końca roku tj.31.12.2018r. Pracodawca wie że jestem studentka zaoczną.
W między czasie złożyłam podanie o - urlop studencki od roku akademickiego tj. Od 1 października i zostało ono przyjęte i rzpatrzone pozytywnie.
Pracodawca zostaje o tym fakcie poinformowany przekazuje inf. Do kadr.

Potrzebuje do wyjazdu za granicę kart a Ekuz ubezpieczenie międzynarodowe.
Idę po kartę ubezpieczenia międzynarodowego a pan w okienku mi mowi że od 05.08.2018 r. NIE MAM UBEZPIECZENIA żadnego.

To mówię że jest to nie możliwe gdyż mam umowę o pracę która miałam przy sobie i mu ja przedstawilam. On tylko kiwnal głowa i kazał to wyjaśnić z kadrami a ubezpieczenia i tak nie mam.

Zadzwoniłam do kadr i szefa a pani kadrowa powiedziała że ona ma mnie w systemie jako studentkę i oni nie muszą opłacać za mnie składek.
Poinformowała ja że tak ale że jestem na urlopie studenckim ale tak czy inaczej dopiero od września ( więc do tego czasu powinnam chyba o ile dobrze ja rozumiem. Ubezpieczenie z uczelni jako student).
A ona powiedziała że mnie zgłosić muszą oni od października i zrobiła to wczoraj ( Z data od października).

Ponad to, jesli uczelnia w ogóle mnoe nie ubezpieczala to i tak powinnam mieć ubezpieczenie przynajmniej do 04.09. (Do 30 dni po ustaniu ostatniego stosunku umowy o pracę).

Uczelnia pomimo ustania stosunku umowy o prace o pracę od sierpnia też mnie nie ubezpieczala.

Wychodzi że od 06.08 do ok.30.09 I tak nie mam ubezpieczenia i jest przerwa w pracy co jest również nie prawdą.

Wiem to bardzo pogmatwane,
Ale czy ktoś jest w stanie mi wyjaśnić gdzie kto popełnił błąd że taka sytuacja nastąpiła i kto faktycznie powinien mnie ubezpieczyć ? I co dalej z tym zrobić.
Ponad to czy obciąża mnie za wizytę u dentysty która była w między czasie a podobno już wtedy nie miałam ubezpieczenia?
 
Powrót
Góra