M
Mateusz S.
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2009
- Odpowiedzi
- 1
Witam.
Mam 17 lat, za rok (jak skończę 18 ) chciałbym pojechać do pracy na farmę do Anglii. Sprawa wygląda tak. Znam tę farmę z opinii i tylko adres e-mail. Czy mogę jakoś spisać umowę z pracodawcą, żeby uniknąć takiej sytuacji, że ja do nich napiszę że chcę pracować, oni się zgodzą, pojadę tam, a potem okaże się że skoro nie miałem z nimi umowy to nie obowiązują mnie tamtejsze stawki za godzinę pracy (co gorsza, nie otrzymam tej pracy)?
Pewnie nie powinienem tutaj pytać ale nie chcę zakładać innych wątków i być posądzony o spamerstwo, więc spytam:
1. Czy jest legalne pobieranie opłat za pośrednictwo pracy? Zanim znalazłem adres tamtej farmy, przejrzałem kilka ofert pośrednictw pracy które wysyłając do pracy w UK pobierają opłaty - ubezpieczenie, tlumaczenie jakichś dokumentów itp (bez transportu)
2. Zakładając hipotetycznie (hipotetycznie, bo ta farma ma bardzo dobre opinie pracowników) że zawiążę tą umowę z pracodawcą, pojadę tam ale praca będzie że tak powiem "niewolnicza" i zostanę wykorzystany jak na tych typowych obozach pracy to gdzie powinienem w Anglii się z tym udać - do konsulatu RP? Czy jakieś innej instytucji? - pytam z ciekawości.
3. Czy superwajzerzy (nie wiem jak się na to mówi, chodzi mi o tych pracowników na polach którzy sprawdzają jak inni pracują) mogą bezkarnie stosować groźby? Chodzi mi o rozmowę typu (bo spotkałem się z takim komentarzem), cytuję:
Pracownik: "Chciałbym na chwilę odpocząć i napić się wody"
Nadzorca: "Dla mnie to ty możesz zdechnąć!"
Co gorsza, czy mogą stosować przemoc?
Tu pytanie z innej beczki
Czy jako obecnie 17 latek mogę być zapisany w Wojewódzkim lub Grodzkim Urzędzie Pracy i tam pytać o oferty pracy?
Dość dużo tego napisałem ale liczę że otrzymam odpowiedź na część moich pytań. Z góry dziękuję i pozdrawiam
Mam 17 lat, za rok (jak skończę 18 ) chciałbym pojechać do pracy na farmę do Anglii. Sprawa wygląda tak. Znam tę farmę z opinii i tylko adres e-mail. Czy mogę jakoś spisać umowę z pracodawcą, żeby uniknąć takiej sytuacji, że ja do nich napiszę że chcę pracować, oni się zgodzą, pojadę tam, a potem okaże się że skoro nie miałem z nimi umowy to nie obowiązują mnie tamtejsze stawki za godzinę pracy (co gorsza, nie otrzymam tej pracy)?
Pewnie nie powinienem tutaj pytać ale nie chcę zakładać innych wątków i być posądzony o spamerstwo, więc spytam:
1. Czy jest legalne pobieranie opłat za pośrednictwo pracy? Zanim znalazłem adres tamtej farmy, przejrzałem kilka ofert pośrednictw pracy które wysyłając do pracy w UK pobierają opłaty - ubezpieczenie, tlumaczenie jakichś dokumentów itp (bez transportu)
2. Zakładając hipotetycznie (hipotetycznie, bo ta farma ma bardzo dobre opinie pracowników) że zawiążę tą umowę z pracodawcą, pojadę tam ale praca będzie że tak powiem "niewolnicza" i zostanę wykorzystany jak na tych typowych obozach pracy to gdzie powinienem w Anglii się z tym udać - do konsulatu RP? Czy jakieś innej instytucji? - pytam z ciekawości.
3. Czy superwajzerzy (nie wiem jak się na to mówi, chodzi mi o tych pracowników na polach którzy sprawdzają jak inni pracują) mogą bezkarnie stosować groźby? Chodzi mi o rozmowę typu (bo spotkałem się z takim komentarzem), cytuję:
Pracownik: "Chciałbym na chwilę odpocząć i napić się wody"
Nadzorca: "Dla mnie to ty możesz zdechnąć!"
Co gorsza, czy mogą stosować przemoc?
Tu pytanie z innej beczki
Czy jako obecnie 17 latek mogę być zapisany w Wojewódzkim lub Grodzkim Urzędzie Pracy i tam pytać o oferty pracy?
Dość dużo tego napisałem ale liczę że otrzymam odpowiedź na część moich pytań. Z góry dziękuję i pozdrawiam