T
Tupac102
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2014
- Odpowiedzi
- 1
Witam. Na początek chciałem wszystkim życzyć wesołych świąt.
Dnia 14.12.2014 wyjechałem do Holandii po ówczesnym podpisaniu umowy przedstępnej w polskim biurze w której data rozpoczęcia pracy to 15.12.2014.
W dniu 15.12 otrzymałem informacje, ze szkolenie jest przełożone na kolejny dzień tj.16.12 wtorek. We wtorek zadzwoniono do mnie z informacją, ze jednak mam przyjść do pracy dopiero w piątek 19.12. po stawieniu się do pracy we wskazanym dniu okazało się, z zakład nie ma kompletu moich danych co wyniknęło z winy holenderskiego pośrednika(tak przypuszczam) Zostałem oddelegowany do domu. To już tydzień bez pracy o stresie z tym związanym nie wspomnę. W niedzielę dnia 21.12 dostałem informację,iż mam przyjść do pracy w poniedzialek na 6 rano po dotarciu okazało się , ze biuro znow zawiniło. Z moimi dokumentami znow był problem a do tego miałem przyjść do pracy na popołudniową zmianę. W wyniku tego zajścia holenderski pracodawca(nie pośrednik) naj prawdopodobniej już nie będzie mnie potrzebował w zakładzie. Z tym, ze dzisiaj pozwolono mi wejść na hale i pracować. Ale tylko dzisiaj tak po prostu zrobili to z litości. Nadal nie mam podpisanej umowy na miejscu.
Proszę o radę bo nie wiem co mam teraz zrobić. Czy starac się cos jeszcze wskorac czy po prostu wrócić do Polski i sądzić się z holenderskim pośrednikiem.
Dnia 14.12.2014 wyjechałem do Holandii po ówczesnym podpisaniu umowy przedstępnej w polskim biurze w której data rozpoczęcia pracy to 15.12.2014.
W dniu 15.12 otrzymałem informacje, ze szkolenie jest przełożone na kolejny dzień tj.16.12 wtorek. We wtorek zadzwoniono do mnie z informacją, ze jednak mam przyjść do pracy dopiero w piątek 19.12. po stawieniu się do pracy we wskazanym dniu okazało się, z zakład nie ma kompletu moich danych co wyniknęło z winy holenderskiego pośrednika(tak przypuszczam) Zostałem oddelegowany do domu. To już tydzień bez pracy o stresie z tym związanym nie wspomnę. W niedzielę dnia 21.12 dostałem informację,iż mam przyjść do pracy w poniedzialek na 6 rano po dotarciu okazało się , ze biuro znow zawiniło. Z moimi dokumentami znow był problem a do tego miałem przyjść do pracy na popołudniową zmianę. W wyniku tego zajścia holenderski pracodawca(nie pośrednik) naj prawdopodobniej już nie będzie mnie potrzebował w zakładzie. Z tym, ze dzisiaj pozwolono mi wejść na hale i pracować. Ale tylko dzisiaj tak po prostu zrobili to z litości. Nadal nie mam podpisanej umowy na miejscu.
Proszę o radę bo nie wiem co mam teraz zrobić. Czy starac się cos jeszcze wskorac czy po prostu wrócić do Polski i sądzić się z holenderskim pośrednikiem.