A
akielan
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2010
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Ze wzgledu na zla sytuacje finansową wyjechałam do Szwecji w celu znalezienia pracy. Dzieki arbetsformedlingen znalazlam prace jako sprzątaczka w jednej z firm w Stockholmie. Praca ta byla wykonywana na zamówienie osób prywatnych w ich domach.
10 sierpnia podpisalam kontakt:
Anställningsform - Tillsvidare
Uppsägningstig - 1 månad för båda parter
Startdatum - 10 August 2010
Lön - 100 kr per timme
Skatt 31%
Podsumowujac czas pracy w miesiacu sierpien, wyniosl on 24,5 godzin. Glownie praca ktorą wykonywałam była 'na ostatnią chwile', bylam bowiem informowana poprzez sms oraz telefonicznie o tym, aby stawic sie w wyzoaczone miejsce w wyznaczonym czasie. Informacje dostawalam na 3-4 godzin przez planowanym jej rozpoczeciem, zdarzylo sie takze, iz mialam stawic sie na miejsce w przeciagu 40 minut. Zdarzalo sie takize niestety, iz nie mogłam podjac pracy, bowiem nie mialam wystarczajacej ilosci czasu przej jej rozpoczeciem, aby dotrzec w wyznaczone miejsce.
Informację, ktorą dostawałam od szefowej (szwedka), bylo iż w krotce dostane wiecej pracy. Po pewnym czasie nie traktowałam tego powaznie, ponieważ nie przybywało jej.
Podsumowujac czas pracy w sierpniu przy wynagrodzeniu 100sek/godz po odliczeniu podatku, powinnam otrzymac wynagrodzenie w wysokosci ok 1700 sek.
Nadszedl wrzesien. Zwrocilam sie do szefowej z pytaniem/prosba o zwrot pieniedzy za tzw. bilet miesieczny - do pracy musiałam podrozowac takze poza rejon miasta, czasami trwalo to nawet 1,5 godzn. Niestety otrzymalam negatywna odpowiedz, bowiem wg.szefowej pewnego razu zaplacicli pracownikwi za taki bilet, a ten po 3 dniach zrezygnowal z pacy. Musialam wiec odliczyc 700sek z mojego wynagrodzenie aby przeznaczyc na bilet miesieczny (SL ard).
Moja sytuacja finansowa nie wygladala najlepiej. Pieniadze, ktore zabralam ze soba dawno sie skonczyly, te ktore zarobilam pojawia sie dopiero pod koniec wrzesnia (jesli pracujesz w sierpniu wynagrodzenie otrzymujesz 25 go nastepnegomiesiaca). Dokonalam niezbednych kalkulacji. To co zarabialam nie dawalo mi szans aby utrzymac sie i zyc w Stockholmie. Biorac pod uwage ilosc pieniedzy ktora zarobilam w sierpniu oraz odliczenie kwoty za bilet pozostalo mi na zycie 1000 sek. Musialam pozyczyc pieniadze od przyjaciela.
Praca wrzesniowa byla podobna do tej z sierpnia. Praca 'na ostatnia chwile' mialam jednak dwie planowane - pierwsza to raz w miesiacu max 3 godziny sprzatania a gruga to co drugi wtorek 2godziny sprzatania. Niestety nadzieje, an regulowane godziny pracy, na jakikolwiek konkretnyplan z dnia na dzien zmniejszaly sie.
Po raz kolejny podliczylam koszty, ktore okazaly sie znaczaco wyzsze niz planowane wynagrodzenie.
Napisalam wiadomosc do szefowej na temat mojej sytuacji finansowej, iz nie jestem w stanie dalej utrzymywac sie tu gdzie jestem i niezwlocznie musze wrocic do Polski. Nie znajac prawa szwedzkiego nie bylam swiadoma konsekwencji wynikajacych z zerwania kontaktu.
Dostalam informacje zwrotna, iz jesli nie bede pracowac podczas okresu wypowiedzenia, ktorym jest w tym przypadku jeden miesiac, firma bedzie zmuszona zatrzymac moje wynagrodzenie.
W pozniejszym mailu przedstawiono mi odpowiedni paragraf o tym mowiacy:
38 § En arbetsgivare som bryter mot denna lag skall betala inte bara lön och andra anställningsförmåner som arbetstagaren kan ha rätt till utan även ersättning för skada som uppkommer. En arbetstagare är skadeståndsskyldig om han eller hon inte iakttar den uppsägningstid som anges i 11 § första stycket.
Skadestånd enligt första stycket kan avse både ersättning för den förlust som uppkommer och ersättning för den kränkning som lagbrottet innebär. Ersättning för förlust som avser tid efter anställningens upphörande får under alla förhållanden bestämmas till högst det belopp som anges i 39 §.
Om det är skäligt, kan skadeståndet sättas ned eller helt falla bort.
Pogrubiona czcionka mowi o tym, iz jesli pracownik nie pracuje przez czas wypowiedzenia umowy, pracodawca ma prawo nie wyplacic wynagrodzenia.
Sytuacja stala sie dla mnie przerazajaca - praca ktora wykonalam dotychczas tj. seirpien i czesc wrzesnia to po zsumowaniu ok 4200sek. Mysl o tym, iz moge to stracic wprawila mnie w zaklopotanie.
Tak jak napisalam wczesniej - nie bylam swiadomoa konsekwencji zerwania kontraktu.
Nie mialam takze mozliwosci dalszego zycia w Stockholmie co zmusilo mnie do powrotu. Sytuacja w ktorej nie jest sie w stanie oplacic za mieszkanie, za jedzienie to sytuacja bez wyjscia.
Staralam sie znalezc pomoc. Udalam sie na spotkanie z pewna osoba w Kommunal. Jedyna rzecza, ktora dostalam jako pomoc to porady.
Pozwolilam mojemu przyjacielowi skontaktowac sie telefonicznie z szefowa, aby wyjasnic cala sytuacje, ta jednak stawiala na swoim, iz to ja zlamalam kontakt i powoduje znaczaca szkode dla firmy.
Wspolwlasciciel powiedzial, iz jesli znajda pracownika na moje miejsce wyplaca wtedy moje wynagrodzenie.
Osoba w Kommunal zwrocila uwage, iz na umowie o prace nie jest zapisane jaka ilosc godzin powinnam pracowac - jest bowiem napisane iz mam placone za godziny.
Osoba ta, zgodzila sie rowniez z przedstawionym paragrafem, mowiacym o zerwaniu kontaktu oraz konsekwencjami z tego tytulu plynacymi.
Na co zwrocila uwage, to fakt, iz wg. praca nie musza wyplacac mi wynagrodzenia, jednak zgodnie z prawem moralnym kazda praca powinna zostac wynagrodzona.
Wystosowalam wiadomosc do szefowej, jeszcze probojac przedstawic moja sytacje, sytuacje bez wyjscia, proszac o zrozumienie etc. Odpowiedz, ktora dostalam brzmiala: jest mi przykro z sytuacji w ktorej sie znalazlas, jednak to nie jest nasza wina. jak powiedzialam AM (osoba z Kommunal, prawdopodobie szefowa napisalam mail do tej osoby) stracilismy twoich wszystkich trzech klientow (tu zostaly wymienione nazwiska). Pieniadze te sa wiecej warte niz Twoje wynagrodzenie. Jesli Ci je zaplacimy stracimy wiecej niz 10 000 sek.
Nastapily pytania takze o to dlaczego wczesniej nie poinformowalam o trudnej sytuacji finansowej - gdy odbywala sie rozmowa kwalfikacyjna, przedstawilam sytuacje, iz musze zarobic na swoje zycie, taka informacja pojawila sie takze w pozniejszej korespondencji.
Rzecza ktora mnie zaciekawila bylo: First of all: In the add it was written "5-10 hours per week.
Nie wiem o co z tym chodzi. Nigdzie nie mam zapisane na umowie o tym ile powinnam pracowac, zadna taka informacja nie pojawila sie w nadeslanych mailach od tej firmy. Firma dlatego tez tlumaczy sie, iz to nie jest ich wina, iz pracowalam niecale 10 godzin tygodniowo (tak bowiem wygladala praca w sierpniu).
Co wiecej szefowa napisala, iz nie znalazlam zadnej osoby mogacej mnie zastapic w pracy dlatego tez musiala odwolac klientow tj. stracila 3 klientow o ktorych napisalam powyzej. Twierdzac, iz maja tylko jedna osobe pracujaca w Stockholmie musieli odmowic klientom.
Niestety, nie ufam mojej bylej szefowej, dlatego tez (obecnie jestem w Polsce), dzieki zachowanym numerom do klientow u ktorych pracowalam, zadzwonilam aby dowiedziec sie jak wyglada sytuacja.
Pierwsza z osob, ktora zostala wymieniona przez szefowa w mailu, jako potencjalny stracony klien z mojej winy, byla zaskoczona moja wiadomoscia. Powiedziala, ze sprzatanie zamowila tylko raz, nie miala konkretnych planow co do przyszlosci, nic nie zamawiala wiecej - w razie potrzeby miala sie skontaktowac z firma, co na dzien obecny tego jeszcze nie zrobila.
Druga z osob powiedziala, ze zadnego rozwiazania umowy nie bylo, iz osoba ma przyjsc dzisiaj aby posprzatac.
Trzecia z osob, rowniez zaskoczona sytuacja, potwierdzila iz nic nie zostalo anulowane.
Uwazam, iz pracodawca klamie, informujac mnie o straceniu klientow i jedyna rzecza ktora chce zrobic to zarobienie na mojej pracy.
Podatek ktory placi jako iz mam 21 lat, to 15% (dla osob ponizej 26 lat to stawka zredukowana), otrzymal zaplate od klientow za moja prace, twierdzi iz kosztuje firme wiecej niz to co zarobilam.
Zadna instytucja w Szwecji nie jest w stanie pomoc mi z tym problemem, nie opacalam bowiem zadnych skladek do odpowiednich organizacji.
Jestem wiec sama, moge liczyc tylko na dorazna pomoc przyjaciol przy rozwiazaniu tej sprawy.
Czy istnieje jakas szansa, aby udowosnic, iz ilosc pracy ktora wykonywalam byla niewielka oraz znalezienie osoby na moje miejsce nie powinno stanowic wielich problemow dla firmy?
Brak jest bowiem zrozumienia ze strony pracodawcy iz nie mialam zadnych pieniedzy na przezycie..
Czy istnieje jakas szansa aby udowosnic, iz szefowa klamie (w zwiazku ze strata klienow) i jedyna przeslanka w jej dzialaniu to tylko zysk firmy poprzez zatrzymanie mojego wynagrodzenia?
Jestem swiadoma bledu ktory popelnilam, nie powinnam zrywac kontaktu w taki posob, mam jednak nadzieje, ze uda mi sie jakos rozwiazac ta straszna, takze pod wzgledem finansowym sytuacje. Wyjechalam aby zarobic a wrocilam z ubozszym portfelem.
Prosze o pomoc, prosze o porady..
Ze wzgledu na zla sytuacje finansową wyjechałam do Szwecji w celu znalezienia pracy. Dzieki arbetsformedlingen znalazlam prace jako sprzątaczka w jednej z firm w Stockholmie. Praca ta byla wykonywana na zamówienie osób prywatnych w ich domach.
10 sierpnia podpisalam kontakt:
Anställningsform - Tillsvidare
Uppsägningstig - 1 månad för båda parter
Startdatum - 10 August 2010
Lön - 100 kr per timme
Skatt 31%
Podsumowujac czas pracy w miesiacu sierpien, wyniosl on 24,5 godzin. Glownie praca ktorą wykonywałam była 'na ostatnią chwile', bylam bowiem informowana poprzez sms oraz telefonicznie o tym, aby stawic sie w wyzoaczone miejsce w wyznaczonym czasie. Informacje dostawalam na 3-4 godzin przez planowanym jej rozpoczeciem, zdarzylo sie takze, iz mialam stawic sie na miejsce w przeciagu 40 minut. Zdarzalo sie takize niestety, iz nie mogłam podjac pracy, bowiem nie mialam wystarczajacej ilosci czasu przej jej rozpoczeciem, aby dotrzec w wyznaczone miejsce.
Informację, ktorą dostawałam od szefowej (szwedka), bylo iż w krotce dostane wiecej pracy. Po pewnym czasie nie traktowałam tego powaznie, ponieważ nie przybywało jej.
Podsumowujac czas pracy w sierpniu przy wynagrodzeniu 100sek/godz po odliczeniu podatku, powinnam otrzymac wynagrodzenie w wysokosci ok 1700 sek.
Nadszedl wrzesien. Zwrocilam sie do szefowej z pytaniem/prosba o zwrot pieniedzy za tzw. bilet miesieczny - do pracy musiałam podrozowac takze poza rejon miasta, czasami trwalo to nawet 1,5 godzn. Niestety otrzymalam negatywna odpowiedz, bowiem wg.szefowej pewnego razu zaplacicli pracownikwi za taki bilet, a ten po 3 dniach zrezygnowal z pacy. Musialam wiec odliczyc 700sek z mojego wynagrodzenie aby przeznaczyc na bilet miesieczny (SL ard).
Moja sytuacja finansowa nie wygladala najlepiej. Pieniadze, ktore zabralam ze soba dawno sie skonczyly, te ktore zarobilam pojawia sie dopiero pod koniec wrzesnia (jesli pracujesz w sierpniu wynagrodzenie otrzymujesz 25 go nastepnegomiesiaca). Dokonalam niezbednych kalkulacji. To co zarabialam nie dawalo mi szans aby utrzymac sie i zyc w Stockholmie. Biorac pod uwage ilosc pieniedzy ktora zarobilam w sierpniu oraz odliczenie kwoty za bilet pozostalo mi na zycie 1000 sek. Musialam pozyczyc pieniadze od przyjaciela.
Praca wrzesniowa byla podobna do tej z sierpnia. Praca 'na ostatnia chwile' mialam jednak dwie planowane - pierwsza to raz w miesiacu max 3 godziny sprzatania a gruga to co drugi wtorek 2godziny sprzatania. Niestety nadzieje, an regulowane godziny pracy, na jakikolwiek konkretnyplan z dnia na dzien zmniejszaly sie.
Po raz kolejny podliczylam koszty, ktore okazaly sie znaczaco wyzsze niz planowane wynagrodzenie.
Napisalam wiadomosc do szefowej na temat mojej sytuacji finansowej, iz nie jestem w stanie dalej utrzymywac sie tu gdzie jestem i niezwlocznie musze wrocic do Polski. Nie znajac prawa szwedzkiego nie bylam swiadoma konsekwencji wynikajacych z zerwania kontaktu.
Dostalam informacje zwrotna, iz jesli nie bede pracowac podczas okresu wypowiedzenia, ktorym jest w tym przypadku jeden miesiac, firma bedzie zmuszona zatrzymac moje wynagrodzenie.
W pozniejszym mailu przedstawiono mi odpowiedni paragraf o tym mowiacy:
38 § En arbetsgivare som bryter mot denna lag skall betala inte bara lön och andra anställningsförmåner som arbetstagaren kan ha rätt till utan även ersättning för skada som uppkommer. En arbetstagare är skadeståndsskyldig om han eller hon inte iakttar den uppsägningstid som anges i 11 § första stycket.
Skadestånd enligt första stycket kan avse både ersättning för den förlust som uppkommer och ersättning för den kränkning som lagbrottet innebär. Ersättning för förlust som avser tid efter anställningens upphörande får under alla förhållanden bestämmas till högst det belopp som anges i 39 §.
Om det är skäligt, kan skadeståndet sättas ned eller helt falla bort.
Pogrubiona czcionka mowi o tym, iz jesli pracownik nie pracuje przez czas wypowiedzenia umowy, pracodawca ma prawo nie wyplacic wynagrodzenia.
Sytuacja stala sie dla mnie przerazajaca - praca ktora wykonalam dotychczas tj. seirpien i czesc wrzesnia to po zsumowaniu ok 4200sek. Mysl o tym, iz moge to stracic wprawila mnie w zaklopotanie.
Tak jak napisalam wczesniej - nie bylam swiadomoa konsekwencji zerwania kontraktu.
Nie mialam takze mozliwosci dalszego zycia w Stockholmie co zmusilo mnie do powrotu. Sytuacja w ktorej nie jest sie w stanie oplacic za mieszkanie, za jedzienie to sytuacja bez wyjscia.
Staralam sie znalezc pomoc. Udalam sie na spotkanie z pewna osoba w Kommunal. Jedyna rzecza, ktora dostalam jako pomoc to porady.
Pozwolilam mojemu przyjacielowi skontaktowac sie telefonicznie z szefowa, aby wyjasnic cala sytuacje, ta jednak stawiala na swoim, iz to ja zlamalam kontakt i powoduje znaczaca szkode dla firmy.
Wspolwlasciciel powiedzial, iz jesli znajda pracownika na moje miejsce wyplaca wtedy moje wynagrodzenie.
Osoba w Kommunal zwrocila uwage, iz na umowie o prace nie jest zapisane jaka ilosc godzin powinnam pracowac - jest bowiem napisane iz mam placone za godziny.
Osoba ta, zgodzila sie rowniez z przedstawionym paragrafem, mowiacym o zerwaniu kontaktu oraz konsekwencjami z tego tytulu plynacymi.
Na co zwrocila uwage, to fakt, iz wg. praca nie musza wyplacac mi wynagrodzenia, jednak zgodnie z prawem moralnym kazda praca powinna zostac wynagrodzona.
Wystosowalam wiadomosc do szefowej, jeszcze probojac przedstawic moja sytacje, sytuacje bez wyjscia, proszac o zrozumienie etc. Odpowiedz, ktora dostalam brzmiala: jest mi przykro z sytuacji w ktorej sie znalazlas, jednak to nie jest nasza wina. jak powiedzialam AM (osoba z Kommunal, prawdopodobie szefowa napisalam mail do tej osoby) stracilismy twoich wszystkich trzech klientow (tu zostaly wymienione nazwiska). Pieniadze te sa wiecej warte niz Twoje wynagrodzenie. Jesli Ci je zaplacimy stracimy wiecej niz 10 000 sek.
Nastapily pytania takze o to dlaczego wczesniej nie poinformowalam o trudnej sytuacji finansowej - gdy odbywala sie rozmowa kwalfikacyjna, przedstawilam sytuacje, iz musze zarobic na swoje zycie, taka informacja pojawila sie takze w pozniejszej korespondencji.
Rzecza ktora mnie zaciekawila bylo: First of all: In the add it was written "5-10 hours per week.
Nie wiem o co z tym chodzi. Nigdzie nie mam zapisane na umowie o tym ile powinnam pracowac, zadna taka informacja nie pojawila sie w nadeslanych mailach od tej firmy. Firma dlatego tez tlumaczy sie, iz to nie jest ich wina, iz pracowalam niecale 10 godzin tygodniowo (tak bowiem wygladala praca w sierpniu).
Co wiecej szefowa napisala, iz nie znalazlam zadnej osoby mogacej mnie zastapic w pracy dlatego tez musiala odwolac klientow tj. stracila 3 klientow o ktorych napisalam powyzej. Twierdzac, iz maja tylko jedna osobe pracujaca w Stockholmie musieli odmowic klientom.
Niestety, nie ufam mojej bylej szefowej, dlatego tez (obecnie jestem w Polsce), dzieki zachowanym numerom do klientow u ktorych pracowalam, zadzwonilam aby dowiedziec sie jak wyglada sytuacja.
Pierwsza z osob, ktora zostala wymieniona przez szefowa w mailu, jako potencjalny stracony klien z mojej winy, byla zaskoczona moja wiadomoscia. Powiedziala, ze sprzatanie zamowila tylko raz, nie miala konkretnych planow co do przyszlosci, nic nie zamawiala wiecej - w razie potrzeby miala sie skontaktowac z firma, co na dzien obecny tego jeszcze nie zrobila.
Druga z osob powiedziala, ze zadnego rozwiazania umowy nie bylo, iz osoba ma przyjsc dzisiaj aby posprzatac.
Trzecia z osob, rowniez zaskoczona sytuacja, potwierdzila iz nic nie zostalo anulowane.
Uwazam, iz pracodawca klamie, informujac mnie o straceniu klientow i jedyna rzecza ktora chce zrobic to zarobienie na mojej pracy.
Podatek ktory placi jako iz mam 21 lat, to 15% (dla osob ponizej 26 lat to stawka zredukowana), otrzymal zaplate od klientow za moja prace, twierdzi iz kosztuje firme wiecej niz to co zarobilam.
Zadna instytucja w Szwecji nie jest w stanie pomoc mi z tym problemem, nie opacalam bowiem zadnych skladek do odpowiednich organizacji.
Jestem wiec sama, moge liczyc tylko na dorazna pomoc przyjaciol przy rozwiazaniu tej sprawy.
Czy istnieje jakas szansa, aby udowosnic, iz ilosc pracy ktora wykonywalam byla niewielka oraz znalezienie osoby na moje miejsce nie powinno stanowic wielich problemow dla firmy?
Brak jest bowiem zrozumienia ze strony pracodawcy iz nie mialam zadnych pieniedzy na przezycie..
Czy istnieje jakas szansa aby udowosnic, iz szefowa klamie (w zwiazku ze strata klienow) i jedyna przeslanka w jej dzialaniu to tylko zysk firmy poprzez zatrzymanie mojego wynagrodzenia?
Jestem swiadoma bledu ktory popelnilam, nie powinnam zrywac kontaktu w taki posob, mam jednak nadzieje, ze uda mi sie jakos rozwiazac ta straszna, takze pod wzgledem finansowym sytuacje. Wyjechalam aby zarobic a wrocilam z ubozszym portfelem.
Prosze o pomoc, prosze o porady..