praca

  • Autor wątku Autor wątku gimli
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gimli

Użytkownik
Dołączył
01.2008
Odpowiedzi
40
jeśli skazany w zakladzie połotwartym pracuje poza zakladem to czy moze sam dojezdzac do pracy ? czy przy pracy jest straznik? pozdrawiam.
 
to zalezy. Moj pracuje poza zakladem i codziennie odbiera jego bus i przywozi z powrotem. nikt go nie pilnuje przy pracy ale zdarzaja sie kontrole.
 
Gimli to jest różnie- niektórzy mogą jeżdzić sami komunikacją miejską do pracy i z pracy, ale po większość jak napisała Rybul przyjeżdża bus i zawozi do pracy.
 
To zalezy od decyzji ZK i dyrektora oraz sprawowania jesli wszystko jest OK jedzie sam ale na poczatku SW wozi i sprawdza jak sie zachowuje dana osoba.
 
wiekszość jest wożona przez sw dlatego że zazwyczaj dany zakład pracy zatrudnia wiecej niż jednego więźnia...
 
w jakich godzinach zazwyczaj pracuje więzień?
 
To też zależy od tego gdzie pracuje- więźniowie wykonują prace takie same jak "wolni ludzie"- tyle, że zamiast do domu wracają do więzienia i zamiast np 1000zł dostają 100zł w mies...to się bardzo opłaca ludziom zatrudniającym ich- jeżdżą do zakładów blacharskich, na budowę, stolarnię itd-wyjeżdżają np rano o 6 i wracają o 18.
 
U mojego męża w zakładzie niektórzy skazani pracują na trzy zmiany.Ale tak jak pisze Marta wszystko zależy od wykonywanej pracy.
 
w zk w bydgoszczy wizyty sa wtygodniu .Jeśli ktoś pracuje w ciagu dnia tzn ze nie moze mieć wizyt?
 
Może-tyle, że będą ściągać go z pracy i to zazwyczaj trochę trwa i odwiedzający musi czekać na skazanego. To jest tak głupio, bo nikt nie słucha skazanego, ze dziś nie idzie do pracy bo ma widzenie-do pracy iść musi i koniec.Nie wiem jak to jest jak skazany pracuje gdzieś dlaeko, ale wiem, że jak ktoś przychodził w piątek to czsami czekał parę godzin aż ściągną skazanego z pracy na widzenie.
 
wiem też że w niektórych ZK są tak ustawione widzenia że jak skazany pracuje w tygodniu to widzenia są w weekendy
 
Tak jest na Grochowie. Jak jeszcze mąz nie pracował widzenia mieliśmy w tygodniu, od chwili gdy przeszedł na oddział dla pracujących jeżdżę w niedziele.
 
U nas widzenia są tylko w weekendy a jakby się zdażyło,że przyjechałabym w sobotę a Przemek akurat byłby w pracy to mogłabym spokojnie wracać do domu bo napewno nikt by go nie ściągał mimo,iż pracuje 200 metrów od ZK.Taka u nas reguła.Albo praca albo widzenie.Dodam,że nie ma u nas czegoś takiego,że trzeba wychodzić do pracy.Jeżeli się zdaży komuś nie iść jeden lub dwa dni to poprostu jest nieobecność i już.Oczywiście chodzi tylko o króciutką nieobecność.
 
Mój mąż ma grupe P2 i też pracuje po za ZK--bez konwojenta,,a zabiera go do pracy szefowa osobiście--z widzeniami nie ma problemu ,bo są w wekenndy...
 
A u nas jeśli ktoś zakwalifikował się do pracy otrzymuje 30godzinne przepustki na weekend (oczywiście, jesli się z pracy wywiązuje) i widzenia nie są wtedy konieczne. Do pracy zawozi wszystkich bus i przywozi również. W pracy nie ma strażnika.
Również przypuszczam, że nikt by go z pracy nie ściągał na widzenie...
Pozdrawiam
 
[cytat="Marsac":1nfgbufb]Mój mąż ma grupe P2 i też pracuje po za ZK--bez konwojenta,,a zabiera go do pracy szefowa osobiście--z widzeniami nie ma problemu ,bo są w wekenndy...[/cytat:1nfgbufb]


Marsac ja od siebie dodam- bez komentarza -wiesz za co.
 
witam w Zabrzu jest tak ze jak moj jest w pracy to widzenie mamy w niedziele,przyjezdza po nich bus zabiera i przywozi a jak sa tzw "nowi"to maja non stop kontrole SW mniej wiecej co 30-60 min jak juz przekonaja sie ze wszystko jest o,k to kontrole zmniejszaja sie ale w ciagu 8h ktore moj jest w pracy maja przynajmniej 1 kontrole SW
 
Powrót
Góra