V
vandavanda
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2016
- Odpowiedzi
- 1
Witam.
Mam duży problem z byłym już (na szczęście) pracodawcą. Pracowałam w pewnej znanej i poważanej na całym świecie firmie do września 2015 roku, potem nasze drogi się rozeszły. W międzyczasie zaszłam w ciążę, wróciłam do Polski, urodziłam tutaj dziecko i nie mam zamiaru wracać do UK.
Niestety mój były pracodawca nie odpowiada na moje e-maile. Prosiłam o wysłanie p45 i p60 na mój polski adres, bez odzewu. Zależy mi mimo wszystko na zwrocie podatku i chciałabym to załatwić przez polskie agencje zajmujące się tym, ale bez p45, p60 ani ostatniego payslipa którego też nie posiadam nic nie mogę zrobić.
Co mam teraz zrobić? Dzwonić do CAB ani HMRC nie będę, bo chyba bym majatek na to straciła, a kontaktu mailowego z nimi nie ma.
Kontaktu z ludźmi z którymi mieszkałam w UK nie mam, a na ten adres mogło przyjść p45.
Wolę nie zostawiac tej sprawy samej sobie, bo będzie jak rok temu: mimo, że wysyłałam zmiany adresu do HMRC, to jakoś nie przyjęli tego do wiadomości i wysłali czek ze zwrotem podatku na mój pierwszy adres w UK. Jedynie dzięki tem, że chłopak który tam mieszkał znalazł mnie na fb i powiedział o czeku udało mi się go zrealizować.
Ręce mi opadają. Już nie wiem jak się za to zabrać.
Dziekuję za jakąkolwiek pomoc
Mam duży problem z byłym już (na szczęście) pracodawcą. Pracowałam w pewnej znanej i poważanej na całym świecie firmie do września 2015 roku, potem nasze drogi się rozeszły. W międzyczasie zaszłam w ciążę, wróciłam do Polski, urodziłam tutaj dziecko i nie mam zamiaru wracać do UK.
Niestety mój były pracodawca nie odpowiada na moje e-maile. Prosiłam o wysłanie p45 i p60 na mój polski adres, bez odzewu. Zależy mi mimo wszystko na zwrocie podatku i chciałabym to załatwić przez polskie agencje zajmujące się tym, ale bez p45, p60 ani ostatniego payslipa którego też nie posiadam nic nie mogę zrobić.
Co mam teraz zrobić? Dzwonić do CAB ani HMRC nie będę, bo chyba bym majatek na to straciła, a kontaktu mailowego z nimi nie ma.
Kontaktu z ludźmi z którymi mieszkałam w UK nie mam, a na ten adres mogło przyjść p45.
Wolę nie zostawiac tej sprawy samej sobie, bo będzie jak rok temu: mimo, że wysyłałam zmiany adresu do HMRC, to jakoś nie przyjęli tego do wiadomości i wysłali czek ze zwrotem podatku na mój pierwszy adres w UK. Jedynie dzięki tem, że chłopak który tam mieszkał znalazł mnie na fb i powiedział o czeku udało mi się go zrealizować.
Ręce mi opadają. Już nie wiem jak się za to zabrać.
Dziekuję za jakąkolwiek pomoc