Pracodawca nie wywiązuje się z umowy - grafikuje mniej godzin.

  • Autor wątku Autor wątku medevacs
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

medevacs

Witam znawców tematu :)

Pracuję w sklepie dużej sieci, powiedzmy coś a'la KFC, McDonalds, Starbucks, Costa itp. Szczegóły nie są tu istotne. Mam umowę na pełen etat (full time contract), która jednak jest umową godzinową. Tzn. pracodawca gwarantuje mi zagrafikowanie tyle godzin ile mam w umowie (a mam 32 godziny tygodniowo) lub więcej i płaci mi za przepracowane godziny. Jeżeli z jakiegoś powodu przepracuję mniej godzin niż 32 to pracodawca nie płaci mi za godziny brakujące do umownego wymiaru pracy.

Problem w tym, że w przeciągu ostatnich 6 tygodni przez 4 z nich zagrafikowano mi mniej niż umowne 32 godziny. Zgłaszałem ten fakt dwukrotnie ustnie zastępcy kierownika (kierownik jest na urlopie), nie było żadnej reakcji. Zdenerwowałem się i zostawiłem mu pisemną reprymendę, że firma grafikując mniej godzin niż przewiduje umowa łamie prawo i jeżeli sytuacja się nie zmieni to zgłoszę sprawę do dyrekcji firmy oraz odpowiednich instytucji zewnętrznych (np. ACAS, Employment Tribunal). Po tym dostałem trzy dodatkowe zmiany w następnym tygodniu w innym sklepie sieci, które powinny uzupełnić braki w godzinach za następny tydzień. Obawiam się jednak, że po pierwsze sytuacja wcale nie poprawi się na dłużej ponieważ kierownik regionalny ciśnie na oszczędności w godzinach i po prostu kierownicy sklepów obcinają godziny gdzie się da i liczą na to, że nikt nie zaprotestuje, po drugie, pomimo iż przynajmniej dwie inne osoby również zgłosiły braki w godzinach tylko mi przydzielono godziny w innym sklepie, a pozostałym dano dodatkowe zmiany u nas. Ja jako jedyny protestowałem trzykrotnie w tym ostatecznie na piśmie z groźbą skargi i uważam, że przyznanie zmian w innym sklepie kiedy mógłbym je dostać w swoim własnym, jest formą zemsty.

Pytanie czy ktoś orientuje się czy mógłbym pozwać pracodawcę do sądu pracy (Employment Tribunal) za to obcinanie godzin? Mógłbym również podnieść argument o zemście za groźbę donosu (zmiany w innym sklepie) ale ten pracodawca by raczej obalił argumentując, że ktoś tak czy inaczej musiałby tam pójść i akurat mój grafik pasował najbardziej. Czy orzecznictwo sądów w podobnych sprawa jest gdzieś publicznie udostępnione i można sprawdzić jakie wyroki w takich sprawach zapadają? Nie mam zamiaru pozywać pracodawcy tylko po to żeby się na tym dorobić ale uważam, że firma wykorzystuje niewiedzę pracowników w zakresie ich praw pracowniczych dla własnego zysku i w związku z tym powinna zostać ukarana finansowo (wypłatą odszkodowania czy to na moją rzecz czy na rzecz jakiejś organizacji charytatywnej) oraz wyrokiem skazującym (w sensie, że nie mam zamiaru się z nimi dogadywać, bo wiem że będą tak nadal robić dopóki nie zostaną niapiętnowani).

Przy okazji, złożyłem wniosek o członkowstwo w związku zawodowym, ponieważ wiem, że mają prawników do swojej dyspozycji. Czy ktoś się orientuje czy oni są chętni do reprezentowania członków związku w tego typu sprawach czy raczej powinienem udać się do Citizens Advise Bureau, szukać No Win = No Fee wynająć normalnego płatnego prawnika albo w ogóle dać sobie z tym spokój?
 
Powrót
Góra