Pracodawca zwleka z przekazaniem umowy i zalega z wypłatą.

  • Autor wątku Autor wątku Lazlu
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

Lazlu

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2020
Odpowiedzi
5
Witam. Mam problem z moim pracodawcą. Jest on partnerem flotowym, który udostępnia swoje pojazdy "pracownikom" BOLT (taxi, które zamawia się przez aplikację w telefonie). Byłem tam zatrudniony na umowę zlecenie na czas jednego miesiąca, następnego miesiąca również taką umowę otrzymałem, za okres kwietnia i maja tego roku. Natomiast za czerwiec byłem zbywany tym, że umowa jest gotowa tylko nie możemy się "złapać" w celu złożenia przeze mnie podpisu i otrzymaniu tejże umowy.
Sprawdziłem na moim koncie e-pacjenta czy odprowadzają składki do ZUS i mam potwierdzenie.

Umawialiśmy się (niestety nie ma tego na piśmie, a jedynym dowodem jest rozmowa na facebooku) na wypłaty do 7 dnia miesiąca, niestety pieniądze nie pojawiły się na moim koncie tego dnia, jak również nie otrzymałem pełnego wynagrodzenia w gotówce - o czym ich poinformowałem, że może to być gotówka lub przelew. 7 dnia otrzymałem tylko 1000 zł w gotówce po wielokrotnych prośbach telefonicznych, z 3563,46 zł które powinni mi wypłacić.

Nie jestem sam z tym problemem ponieważ inni pracownicy również nie doczekali się wypłaty i zostali zwolnieni.

Po kilkukrotnych prośbach o podanie terminu wypłaty wynagrodzenia, będąc całkowicie zbywanym przez nich tekstami "dzisiaj wieczorem zrobimy przelew", ponawiałem moje prośby o potwierdzenie ostatecznego terminu w którym pieniądze zostaną przelane lub przekazane w gotówce, niestety bezskutecznie. Wczoraj szef za pośrednictwem facebooka poinformował mnie jak i drugiego pracownika o tym, że kończymy współpracę i zaprasza nas na podpisanie stosownych dokumentów. Dodał też, że wypłata ustawowo ma być wypłacona 10. i wieczorem wysłał nam zrzut ekranu z potwierdzenia przelewu (poprosiłem o potwierdzenie w postaci pliku *.pdf w którym można sprawdzić czy dokument nie został zmodyfikowany ponieważ zrzut ekranu można bardzo łatwo podrobić). Poinformowałem go o tym, że pomimo innej umowy nawet jeśli miałoby to być 10, to tego też dnia powinniśmy móc dysponować tymi pieniędzmi co nie nastąpiło.

Odnośnie podpisania umowy za czerwiec, na prośbę o podanie terminu w którym możemy się spotkać nie dostałem żadnej odpowiedzi.
Pracodawca jest mi winien pieniądze również za te 9 dni czerwca które przepracowałem.

Pracodawca prosił też o przekazanie kluczyków do samochodu, którym jeździłem. Odpowiedziałem mu, że kluczyki przekażę po tym jak pojawi się moje wynagrodzenie za miesiąc maj i czerwiec, ponieważ jeśli oddałbym je teraz to pieniędzy na pewno nie zobaczę (dwóch innych pracowników nadal czeka na wynagrodzenie, jeden już drugi miesiąc czeka na 2000zł, a drugi na 800zł) - więc moje obawy są uzasadnione. Zaproponowałem mu też, że możemy umówić się w ten sposób, że kluczyki wyślę za pobraniem w wysokości wynagrodzenia za czerwiec, na co się nie zgodził i zagroził mi policją.

Co do kwietnia i maja, moje umowy zlecenie zostały mi przekazane dopiero w środku miesiąca.

Co do wypłat to na umowie zlecenie mam wpisane 19,70 zł. Natomiast moje zarobki zależne są od utargu uzyskanego przez aplikację Bolt Driver, mieliśmy umowę, że 35% brutto z całego obrotu trafia do mnie. Moje zarobi są udokumentowane w tejże aplikacji.

Jest to moja pierwsza praca i niestety chyba przepracowałem 9 dni "na czarno", chociaż składki ubezpieczeniowe są odprowadzane. Co mi za to grozi, czy mogę uzyskać przez to status karanego i mieć problemy z późniejszym znalezieniem pracy jako kierowca gdzie zaświadczenie o niekaralności jest wymagane?
Jestem w tej sytuacji poszkodowany. Czy pracodawca może za pośrednictwem facebooka powiedzieć, że zrywa ze mną umowę?
Czy mogę z tego tytułu zażądać zadośćuczynienia i odsetek za nieterminową wypłatę. Co z kluczykiem od samochodu, czy mogę go bez konsekwencji zatrzymać do czasu wypłacenia mi wynagrodzenia?
Proszę o pomoc.

Na większość rzeczy mam dowody w postaci zrzutów ekranu. Czy mogę z tą sprawą iść do Państwowej inspekcji Pracy, czy jestem w tej sytuacji na przegranej pozycji. A może jest to sprawa którą powinienem zgłosić na policję? Zaznaczam też, że nie byłem zarejestrowany w urzędzie pracy jako bezrobotny.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra