Pracowanie na cudzych dokumentach, zawiasy ??

  • Autor wątku Autor wątku Godfather
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

Godfather

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2007
Odpowiedzi
1
Witam, moja koleżanka Magda pracowała pół roku temu na legitymacje studencką pożyczoną od przyjaciólki- Moniki, w okresie rozliczeń

podatkowych Urząd Skarbowy ukarał Monike za nierozliczenie się - karą pieniężną chyba około 5000zl, do akcji wkroczli rodzice Moniki,

ządając wyjaśnień, na co zastraszona dziewczyna skłamała i oświadczyła iż Magda ukradła jej te dokumenty i najwidoczniej na nie

pracowała, sprawa została zgłoszona do prokuratury, Magda chodziła na liczne spotkania z prokuratorem bez adwokata, wczoraj ogłosiłi

jej oficjalne zarzuty a już dzisiaj ma zapaść wyrok, prawodopodobnie Magda poszłą na ugodę z prokuratorem który twierdził że tylko w

taki sposób dostanie ona najłagodniejszy wyrok (chodzilo tylko i wylacznie o podawnie sie za inna osoba), czuli zawiasy, przyznała się do stawioanych zarzutów, podpisała jakiś papier dlatego wszystko tak szybko się potoczyło a prokurator zaciera ręce i jest z siebie zadowolony iż nie wszystko poszło po jego myśłi i udało

się mu wcisnąć kit biednej dziewczynce i nie trzeba odwalac papierkowej roboty, wszystko zostało załatwione "na gorąco" w stresie i

bez trafnie przemyślanych decyzji. Nie wiem jak potoczyły się losy Moniki, oraz firmy ktora owa Magde zatrudnila, Rozmawiałem wczoraj

ze znajomymi z prawa, ktorzy stwierdzili iz gdyby przy tym wszystkim obecny był adwokat istaniła by szansa na warunkowe umożenie postępowania, czyli obyło by się bez wpisu o kraloności do akt o czym Magdzie zalezalo najbardziej gdyz po studiach chce pracowac w banku a z owym zaświadczeniem moze byc to byc to niemozliwe, wiem ze w tym wszystkim jest wiele niedowmowien, jaki pracodawca zatrudnia kogos na legitymacje, wiem tylko tyle ile owa Magda mi powiedziala sama twierdzi iz nie potrzebuje pomocy moze jest w tym dzialaniu jakas ukryta logika jednak ja tej logiki nie dostrzegam. Czy po ogloszeniu wyroku jesli beda to zawiasy, istnieje jakas szansa na odwolanie sie (ale tym razem przy pomocy adwokata) w wyniku ktorego nastapilo by warunkowe umozenie postepowania, po jakim czasie wyrok jest prawomocny, zdaje sobie sprawe ze odowlanie w przypadku Magdy bedzie podwazeniem jej wlasnej decyzji bo skoro poszla na ugode z prokuratorem i podpisala jakis papier to w tym momecie zgodzila sie na wszystko, jednakze jak napisalem powyzej odwolanie moze to usasadnic dzialaniem w stresie zaznaczam ze to jej pierwszy "zatarg" z prawem wiec moze istnieja jakies okolicznosci lagodzace. Czy jest w ogole jakas nadzieja?? Prosze o pomoc, nie moge tak siedziec z zalozonymi rekami i nic nie robic, z gory dziekuje.
 
Przede wszystkim - jaki ma zarzut? Tj jaki artykuł kk konkretnie?

-tak, może się odwołać od wyroku, z tym że po odwołaniu wyrok może być taki sam, łagodniejszy ale też surowszy.
-jeśli nie zostanie wniesiona apelacja, to stanie się prawomocny po 7 dniach.
-nie musi uzasadniać odwolania pod tym kątem, ze zawarła ugodę. Musi raczej udowadniać, że kara jest zbyt surowa etc. Faktem jest jednak, że Sąd moze niechętnie patrzeć na apeklację w sytuacji, gdy koleażnka wczesniej na kare się zgodziła.
-do momentu wydania wyroku w tej sprawie z porozumienia można się wycofać.
 
Powrót
Góra