A
atom1477
Użytkownik
- Dołączył
- 07.2010
- Odpowiedzi
- 34
Witam.
Mam pytanie co do praw autorskich majątkowych do programu obróbki elementu na maszynie CNC. Coś takiego:
***mod***
Ustawę o prawach autorskich przeczytałem w całości, więc nie o to mi chodzi. Chodzi mi o interpretację tego co przeczytałem, oraz o informacje na temat tego czego ustawa nie precyzuje.
Czytałem też wiele wątków z tego forum, ale są na trochę inny temat. Zwykle dotyczą praw do projektów wykonanych na zlecenie szefa, jednak wykonanych poza godzinami pracy czy na własnym sprzęcie.
A mi chodzi o co innego.
Mianowicie chodzi o sytuację gdy pracodawca zleca wykonanie przedmiotu na maszynie CNC, ale nie zleca bezpośrednio napisania programu do wykonania tego przedmiotu (czyli nie zleca projektu, utworu). W umowie o pracę też nie ma zapisu o pisaniu programów, a jedynie obsługa maszyny tak jakby programy miały być dostarczane gotowe od innej osoby (programisty).
Wiem że w przypadku zleceń pomiędzy firmami działa to inaczej, ale jednak posłużę się porównaniem:
Firma zleca firmie wykonanie programu (czy projektu, powiedzmy projektu biurka) -> dostaje licencję, albo też prawa autorskie jeżeli w umowie będzie taki zapis.
Ale gdy:
Firma zleca drugiej firmie wykonanie przedmiotu -> dostaje tylko przedmiot (nawet bez licencji na projekt tego przedmiotu (np. dostaje tylko biurko bez projektu biurka)). Oczywiście ta druga firma żeby zrobić przedmiot musiała sobie wcześniej zrobić projekt, ale uznaje się że to nie ma znaczenia i ten projekt nie jest po prostu elementem zlecenia (po prostu druga firma musiała go sobie wykonać żeby umożliwić sobie wykonanie fizycznego egzemplarza biurka, które to dopiero fizyczne biurko było elementem zlecenia pomiędzy firmami).
Przy relacji pracodawca
racownik jest trochę inaczej:
Pracodawca zleca pracownikowi wykonanie programu (projektu) -> dostaje od razu prawa autorskie.
I tą różnicę rozumiem.
Jednak jest jeszcze taka możliwość:
Pracodawca zleca pracownikowi wykonanie tylko przedmiotu -> i co teraz?
Pracownik do wykonania przedmiotu też musiał wcześniej coś przygotować (projekt, program). Ale co z prawami autorskimi do tego projektu czy tam programu?
Czy można tutaj zastosować rozumowanie podane np. tutaj (nie znalazłem żadnego orzeczenia sądu dotyczącego takiego typu sprawy, więc wstawiam taki link):
Oraz czy można zastosować analogię do firm które sobie zlecają wykonanie fizycznego elementu? (czyli to co przedstawiłem wyżej i podkreśliłem?) Ewentualnie rozciągając to na licencję (że pracodawca dostaje licencję) ale jeszcze nie na przekazanie praw autorskich?
Pytam bo spotkałem się z opiniami (nie prawników) że prawa do wszystkiego co pracownik wykona w miejscu pracy automatycznie i zawsze przechodzą na szefa.
A ja mam inne zdanie na ten temat.
Pozdrawiam.
PS. Oczywiście mam na myśli prawa autorskie majątkowe.
Mam pytanie co do praw autorskich majątkowych do programu obróbki elementu na maszynie CNC. Coś takiego:
***mod***
Ustawę o prawach autorskich przeczytałem w całości, więc nie o to mi chodzi. Chodzi mi o interpretację tego co przeczytałem, oraz o informacje na temat tego czego ustawa nie precyzuje.
Czytałem też wiele wątków z tego forum, ale są na trochę inny temat. Zwykle dotyczą praw do projektów wykonanych na zlecenie szefa, jednak wykonanych poza godzinami pracy czy na własnym sprzęcie.
A mi chodzi o co innego.
Mianowicie chodzi o sytuację gdy pracodawca zleca wykonanie przedmiotu na maszynie CNC, ale nie zleca bezpośrednio napisania programu do wykonania tego przedmiotu (czyli nie zleca projektu, utworu). W umowie o pracę też nie ma zapisu o pisaniu programów, a jedynie obsługa maszyny tak jakby programy miały być dostarczane gotowe od innej osoby (programisty).
Wiem że w przypadku zleceń pomiędzy firmami działa to inaczej, ale jednak posłużę się porównaniem:
Firma zleca firmie wykonanie programu (czy projektu, powiedzmy projektu biurka) -> dostaje licencję, albo też prawa autorskie jeżeli w umowie będzie taki zapis.
Ale gdy:
Firma zleca drugiej firmie wykonanie przedmiotu -> dostaje tylko przedmiot (nawet bez licencji na projekt tego przedmiotu (np. dostaje tylko biurko bez projektu biurka)). Oczywiście ta druga firma żeby zrobić przedmiot musiała sobie wcześniej zrobić projekt, ale uznaje się że to nie ma znaczenia i ten projekt nie jest po prostu elementem zlecenia (po prostu druga firma musiała go sobie wykonać żeby umożliwić sobie wykonanie fizycznego egzemplarza biurka, które to dopiero fizyczne biurko było elementem zlecenia pomiędzy firmami).
Przy relacji pracodawca
Pracodawca zleca pracownikowi wykonanie programu (projektu) -> dostaje od razu prawa autorskie.
I tą różnicę rozumiem.
Jednak jest jeszcze taka możliwość:
Pracodawca zleca pracownikowi wykonanie tylko przedmiotu -> i co teraz?
Pracownik do wykonania przedmiotu też musiał wcześniej coś przygotować (projekt, program). Ale co z prawami autorskimi do tego projektu czy tam programu?
Czy można tutaj zastosować rozumowanie podane np. tutaj (nie znalazłem żadnego orzeczenia sądu dotyczącego takiego typu sprawy, więc wstawiam taki link):
Prawa autorskie do programu komputerowego, Autor: Anna PabisNie jest wystarczającą podstawą do stwierdzenia pracowniczego charakteru utworu posłużenie się w procesie twórczym urządzeniami lub materiałami należącymi do zakładu pracy, przygotowanie utworu w czasie pracy twórcy, sfinansowanie pracy twórczej przez zakład pracy lub udział w procesie twórczym innych osób zatrudnionych w tym zakładzie, tolerowanie przez twórcę faktu eksploatowania bez porozumienia z nim utworu przez zakład pracy. Uprawnień wynikających z przepisów prawa autorskiego nie pozbawia pracownika nawet naruszenie obowiązków pracowniczych.
Oraz czy można zastosować analogię do firm które sobie zlecają wykonanie fizycznego elementu? (czyli to co przedstawiłem wyżej i podkreśliłem?) Ewentualnie rozciągając to na licencję (że pracodawca dostaje licencję) ale jeszcze nie na przekazanie praw autorskich?
Pytam bo spotkałem się z opiniami (nie prawników) że prawa do wszystkiego co pracownik wykona w miejscu pracy automatycznie i zawsze przechodzą na szefa.
A ja mam inne zdanie na ten temat.
Pozdrawiam.
PS. Oczywiście mam na myśli prawa autorskie majątkowe.
Ostatnią edycję dokonał moderator: