Prawa autorskie filmu a "festiwale" filmowe

  • Autor wątku Autor wątku Prawny ciemniak
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Prawny ciemniak

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2010
Odpowiedzi
1
Witam, mam pewien problem.
Wpadłam na pomysł by w przyszłym roku, w moim mieście, zrealizować mini "festiwal" filmowy dla ludzi (młodzieży i nie tylko), którzy nie wiedzą, jak urozmaicić sobie czas, w ferie.
Mój projekt, obejmowałby projekcję filmów z różnych gatunków, w miejscowym kinie. Wiem, że to głupie pytanie, ale czy potrzebuję osobistej zgody autora, na wyświetlenie jego filmów? Bo zdaję sobie sprawę z tego, że taka zgodą dużo kosztuje. Zastanawiam się, czy muszę dysponować milionami, by mieć możliwość projekcji ciekawych filmów, w moim mieście? Czy, jako osoba nie związana z żadną profesjonalną firmą, która organizuje podobne imprezy, mam szanse żeby uzyskać jakiekolwiek wsparcie od miasta? Na obecną chwilę, dysponuję tylko dużymi chęciami, by zrobić coś dla innych. Z góry dziękuję za odpowiedź, bo jeśli chodzi o tematy prawne jestem kompletnie ZIELONA.
 
Prawny ciemniak napisał:
Mój projekt, obejmowałby projekcję filmów z różnych gatunków, w miejscowym kinie. Wiem, że to głupie pytanie, ale czy potrzebuję osobistej zgody autora, na wyświetlenie jego filmów? Bo zdaję sobie sprawę z tego, że taka zgodą dużo kosztuje.
tak, potrzebujesz licencji na wyświetlanie tych filmów w kinie / na festiwalu od producentów filmu plus licencje od OZZ-tów.
Czy, jako osoba nie związana z żadną profesjonalną firmą, która organizuje podobne imprezy, mam szanse żeby uzyskać jakiekolwiek wsparcie od miasta?
trzeba próbować, jeśli pomysł jest interesujący i mógłby wypromować władze miasta, to może się uda...
 
Powrót
Góra