S
Spychuuu
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2010
- Odpowiedzi
- 16
Witam.
1. Jestem studentem II roku prawa na UMCS w Lublinie i nie mogę rozgryść pewnego problemu, który napotkał na stowarzyszenie, ktorego jestem członkiem. Otóż niedawno założyliśmy stowarzyszenie motocyklowe ETER Rymanów i w ubiegły weekend mialiśmy zawody na naszym torze. Wcześniej nasz prezes dogadal się z jednym fotografem, że bedzie on mial na wyłączność możliwość robienia oficjalnie zdjęć na naszym torze i na zawodach. Oficjalnie żadna umowa nie została podpisana, a fotograf zamieścił nasze zdjęcia na swojej stronie internetowej. Teren jest prywatną wlasnością stowarzyszenia ( dzierżawa na 3 lata) Teraz po zawodach został stworzony baner reklamujący nasze zawody i nasze stowarzyszenie. Fotograf twierdzi, że bez jego wiedzy wykorzystaliśmy jego zdjęcie i zamieściliśmy je na banerze. Zgoda, ale czy jeżeli On publikuje zdjęcia naszych chłopaków z naszych zawodów to powinien rowniez mieć na to jakiś kwitek. Fotograf zazyczył sobie 1025 zł honorarium, a potem powiedzial, że dlatego, iż się znamy jest skłonny zejsc do 500 zł. Grozi sądem w przypadku braku zaplaty. Czy jest jakieś wyjscie z tej sytuacji? czy to nasz błąd poprostu i trzeba pójść mu na ręke? czy mogę powołać sie na publikowanie przez niego zdjęć bez pozwolenia? Prosze o szybką odpowiedz, gdyż zależy mi na czasie oraz jesli to możliwe prosze o jakąś podstawę prawną w tej kwestii. Nie chodzi mi o prawo autorskie do zdjęcia jakie niewątpliwie ma fotograf, ktory chce wykorzystac to, iż prezes, mój tato i wiekszosć członkow nie znają prawa dostatecznie i wynikają z tego takie sytuacje. Dziekuje z góry za porade...
2. Drugie moje pytanie dotyczy publikowania w internecie zdjęć z toru motocrossowego, który należy do naszego stowarzyszenia i ziemia jest wydzierżawiona jak już wyżej wspomniałem. Czy może fotograf bez żadnego zezwolenia publikować takie zdjęcia, bo to, że może je robić to nie podlega dyskusji... prosze o pomoc...
1. Jestem studentem II roku prawa na UMCS w Lublinie i nie mogę rozgryść pewnego problemu, który napotkał na stowarzyszenie, ktorego jestem członkiem. Otóż niedawno założyliśmy stowarzyszenie motocyklowe ETER Rymanów i w ubiegły weekend mialiśmy zawody na naszym torze. Wcześniej nasz prezes dogadal się z jednym fotografem, że bedzie on mial na wyłączność możliwość robienia oficjalnie zdjęć na naszym torze i na zawodach. Oficjalnie żadna umowa nie została podpisana, a fotograf zamieścił nasze zdjęcia na swojej stronie internetowej. Teren jest prywatną wlasnością stowarzyszenia ( dzierżawa na 3 lata) Teraz po zawodach został stworzony baner reklamujący nasze zawody i nasze stowarzyszenie. Fotograf twierdzi, że bez jego wiedzy wykorzystaliśmy jego zdjęcie i zamieściliśmy je na banerze. Zgoda, ale czy jeżeli On publikuje zdjęcia naszych chłopaków z naszych zawodów to powinien rowniez mieć na to jakiś kwitek. Fotograf zazyczył sobie 1025 zł honorarium, a potem powiedzial, że dlatego, iż się znamy jest skłonny zejsc do 500 zł. Grozi sądem w przypadku braku zaplaty. Czy jest jakieś wyjscie z tej sytuacji? czy to nasz błąd poprostu i trzeba pójść mu na ręke? czy mogę powołać sie na publikowanie przez niego zdjęć bez pozwolenia? Prosze o szybką odpowiedz, gdyż zależy mi na czasie oraz jesli to możliwe prosze o jakąś podstawę prawną w tej kwestii. Nie chodzi mi o prawo autorskie do zdjęcia jakie niewątpliwie ma fotograf, ktory chce wykorzystac to, iż prezes, mój tato i wiekszosć członkow nie znają prawa dostatecznie i wynikają z tego takie sytuacje. Dziekuje z góry za porade...
2. Drugie moje pytanie dotyczy publikowania w internecie zdjęć z toru motocrossowego, który należy do naszego stowarzyszenia i ziemia jest wydzierżawiona jak już wyżej wspomniałem. Czy może fotograf bez żadnego zezwolenia publikować takie zdjęcia, bo to, że może je robić to nie podlega dyskusji... prosze o pomoc...
Ostatnia edycja: